poniedziałek, 3 marca 2014

Trening cardio z hantlem (w oczekiwaniu na kettlebell) + joga - day 4

Witajcie, 

Dziś na szybko. Zrobiłam właśnie krótki trening i pomyślałam, że warto o nim wspomnieć. Zainspirowana wpisem Niebiesko-Szarej na FB, postanowiłam w tym spokojniejszym treningowym dniu, zrobić małe kardio z hantlem. Wiem, że to nie to samo, co kettlebell, ale w związku z tym, że nigdy nie ćwiczyłam z tego typu obciążeniem, postanowiłam mieć chociaż namiastkę tekowego. Mój hantlek ma 4,5 kg, więc super wyczyn to nie był, ale wyobraziłam sobie to już z większym ciężarem i myślę, że może być wesoło. W każdym razie, po dzisiejszym treningu, jestem już pewna, co chce na moje zbliżające się urodziny :-D

sobota, 1 marca 2014

Najprostsza sałatka z brokułem i jajem - pyszny postrach biura!

Witajcie, 
W ostatnim tygodniu przyniosłam do pracy sałatkę, która okazała się hitem dnia. Niestety nie do końca  w pozytywnym tych słów znaczeniu. Zupełnie na drugi plan zeszły jej zdrowotne właściwości i prostota przygotowania i smak, bowiem jej zapach zagłuszył wszelkie inne aspekty. Przygotowując ją wieczorem, nie zdawałam sobie sprawy, że powstaje właśnie bomba z opóźnionym zapłonem. :-D

Oprócz tego, że w biurze ktoś podejrzewał, że ulatnia się gaz..., oprócz tego, że każdy się pojawiał na terenie biura pytał o "ten dziwny zapach"..., oprócz tego, że mam zakaz przynoszenia do pracy takiej sałatki..., to tak naprawdę, sałatka jest bardzo smaczna :-D Jest wyjątkowo prosta wykonaniu, ma dosłownie kilka składników i według mnie, mimo konkretnego zapachu, prezentuje sie całkiem nieźle. Okazuje się jednak, że bezpieczniej będzie spożywać ją w domu. Poniżej przepis na to cudo. Osobiście polecam spróbować :-)

środa, 26 lutego 2014

Dzisiejszy delikatny trening z You Tube

Witajcie, 
Po wczorajszym treningu, odczuwam istnienie swoich mięśni bardziej niż zwykle (jednak zanik nie jest całkowity...;-P). Bezruch jednak źle na mnie wpływa, choć nie powiem, że nie lubię mieć "zakwasów". Dla mnie świadczy to w końcu o wysiłku, jaki włożyły nasze mięśnie w trening. Na pewno był on wczoraj zwiększony po tak długim odpoczynku...fakt.

Dziś pomysł na szybko i dość lekko. Chciałam rozruszać ciałko, ale niekoniecznie je dobijać :-)
  1. Na rozgrzewkę skakanka -  500 podskoków
  2. Na rozruszanie bioder, boczków i brzuszka Tiffany Rothe

wtorek, 25 lutego 2014

Co z tym lutym - trening na pochorobowe rozruszanie :-)

Witajcie, 
Muszę przyznać, że luty przeleciał mi wiadomo kiedy i, delikatnie mówiąc, nie rozpieszczał mnie... :-P Nie wyzdrowiałam jeszcze całkowicie, ale nie wytrzymałam już dłużej i postanowiłam się już rozruszać.  Pomyślałam, że najwyżej wypocę to, co zostało jeszcze we mnie, skoro samo nie chce wyjść. Antybiotyku nie biorę już od tygodnia, więc chyba już siły powoli wracają. Zeszły tydzień, mimo, że bez jakiejś chemicznej armaty, musiałam jednak zostać w domu, co niestety oprócz pewnej poprawy, spektakularnych efektów nie przyniosło (liczyłam, że będę już zdrowa, jak ryba...albo rydz?). Poszłam zatem w poniedziałek do pracy i z uznałam, że muszę powrócić do świata żywych, bo bez treningów, czułam się jednak mocno oklapnięta. Tak, to był chyba brak endorfin :-)

niedziela, 23 lutego 2014

40 dni bez kupowania kosmetyków - kilka przemyśleń na temat kosmetyków :-)

Witajcie :-)
Nie jestem maniaczką kupowania kosmetyków i od kilku lat dużo bardziej zwracam uwagę, co kupuje i co kładę na twarz (przede wszystkim), włosy i resztę ciała. Ograniczyłam w dużym stopniu zbędne zakupy, jednak czasem miewam okresy, w których kupie to i owo, choć wcale nie jest to mi w danym momencie niezbędne. Myślę, że jest to bardzo kobiece zachowanie i mimo dużej zmiany w podejściu do zakupów kosmetycznych, co jakiś czas ulegam jakiejś swojej zachciance :-)

Z tego właśnie powodu, kiedy natknęłam się na informację o wyzwaniu Naomi, postanowiłam do niego dołączyć. Link do wyzwania poniżej, może ktoś jeszcze się dołączy :-)

Podejmij wyzwanie. Przez 40 dni nie kupuję kosmetyków!

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...