sobota, 28 grudnia 2013

Prosta sobotnia sałatka z mozarellą;)

Wróciłam dziś później do domu i uznałam, że nie mam chęci na nic ciężkiego, więc przygotowałam na wieczór sałatkę. Jak to u mnie bywa, wykorzystałam to, co miałam akurat w lodówce i wyszło mi to, całkiem smaczne cudo:-)


Domowe treningi tydzień 51 - zaległe zestawienie

fit.pl
Nie zdawałam sobie sprawy, że przed świętami będzie tak ciężko o normalny tryb treningów. Niestety, siłowe były proste i powtarzające się i niestety obecny tydzień lepszy nie jest. Miałam pomyśleć właśnie nad urozmaiceniem treningów siłowych, a tymczasem, brak było czasu na wymyślanie i składanie czegoś nowego. Wiadomo - święta, ja w gościach, goście u mnie etc....Miałam tez w planach 3 treningi z Zuzką, znów były tylko 2, co oznacza, że do wypełnienia planu już niedużo, ale i dni też mało. W tym tygodniu na razie jeden, czyli do 31 zostały jeszcze 3. Szczerze mówiąc, byłam pewna, że zrobię tych zestawów dużo więcej niż 10, jednak tak się poskładało, że nie wyszło. Zobaczymy, jaki będzie bilans:-)

A zatem, szybko do rzeczy. W końcu nadszedł już prawie koniec kolejnego tygodnia :-)

czwartek, 26 grudnia 2013

Mało świąteczny post o pielęgnacji moich włosów - :-)

Zapewne brzuszki już pełne, mam nadzieję, że jakiś ruch także zapewniony, więc czas na chwilę oddechu i małą lekturę. Pomyślałam jednak, że dokończę post o obecnej pielęgnacji włosów, z które na razie jestem zadowolona. Oczywiście, za jakiś czas może ona wymagać zmian, jednak teraz jest naprawdę dobrze. Długo walczyłam z niektórymi problemami, dlatego tak ważne jest dla mnie, ze udało się je pokonać :-) Moje największe bolączki, które obecnie ustąpiły, to:
haidresaser-models.eu
  • Nadmierne przetłuszczanie się włosów - to straszne, ale czasem zdarzało się, że umyłam rano włosy, a wieczorem były już przetłuszczone, co obligowało mnie do tego, by KONIECZNIE myć je codziennie. Obecnie myję prawie codziennie, ale końca świata nie ma, jeśli ich nie umyję. Zdarza mi się czasem użyć suchego szamponu z ISANY - kiedyś nawet to nie pomagało na drugi dzień.
  • Zniszczone, rozdwojone końcówki włosów -  oczywiście, duża w tym wina farbowania włosów i używania do tego chemicznych farb (ja najczęściej używam Casting Creme Gloss). Obecnie wydaje się, że końcówki są w lepszej kondycji, a jak długo to potrwa, to się okaże.
  • Ewidentny mat na włosach -  czyli brak połysku, brak lekkości i delikatności - myślę, że włosy obecnie wydają się dużo świeższe, mają zdrowy połysk i po prostu wyglądają lepiej (jupi).

wtorek, 17 grudnia 2013

Treningi domowe - tydzień 50

 
 Dzisiaj mała relacja z kolejnego bardziej uporządkowanego tygodnia treningów. Nie będę się specjalnie rozwodziła nad szczegółami, bo przy mojej gadatliwości, nie każdy mógłby dotrzeć do końca...:-) Na pewno mogę powiedzieć, że już dużo bardziej czuję się wbita w rytm treningów, co niewątpliwie wpływa na polepszenie mojego nastroju - zimowego już, jak by nie było;P

niedziela, 15 grudnia 2013

Domowy pieczenio-pasztet do pracy, na obiad i nie tylko :-)

Dzisiaj propozycja dość uniwersalna, którą możemy wykorzystywać w wielu aspektach.Osobiście najczęściej zabieram często grube plastry, jako posiłek do pracy, kładę na kanapki lub jem samą w domu. Czasem też wykorzystuję grube plastry do obiadu jedząc same lub z jakimś lekkim sosem. Możliwości jest dużo, każdy zapewne wymyśli coś dla siebie. Jeśli chodzi o skład, to także jest to kwestia umowna i każdy może dodać to, co lubi. Nie musi być to fasola, bo robiłam też takie pasztety z cieciorką i soczewicą. Pasztet może być tez całkowicie bezmięsny. Po za tym, możemy dodać dowolne warzywa i przyprawy, dzięki czemu za każdym razem można stworzyć coś zupełnie oryginalnego.

A zatem przechodzę do tego jakże prostego przepisu, abyście i Wy mogli skorzystać z jego dobrodziejstw :-)

sobota, 14 grudnia 2013

Tonik z kwasem mlekowym dla oczyszczenia i wygładzenia cery :-)

Moje problemy z cerą to długa historia, muszę jednak przyznać, że dzięki bardziej naturalnej pielęgnacji, ograniczeniu wielu chemicznych składników, stan bardzo się poprawił przez ostatnie 2 lata. Nie bez wpływu było oczywiście odstawienie także klasycznych zapychających podkładów i pudrów, a także korektorów, które zamiast po prostu coś zakrywać, pogarszały jeszcze stan cery. Minerały, oprócz tego, że nie zapychają mojej cery, maja jeszcze tę zaletę, że działają na nią leczniczo i do tego bardzo naturalnie prezentują się na twarzy. Ich wadą jednak jest to, że są nieco droższe od wielu drogeryjnych podkładów i oczywiście, mało dostępne stacjonarnie.

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Treningi - tydzień 49 i nowy plan/wyzwanie na grudzień :-)

fitnow.pl
Martwi mnie trochę moje zasiedzenie, dlatego postanowiłam ułożyć konkretniejszy plan treningowy, co zawsze ułatwia mi uzyskanie efektów w postaci większej mobilizacji do pracy, większego zacięcia i oczywiście lepszego samopoczucia. Listopadowe burpees trochę mnie już rozgrzało i teraz mknę dalej. Mam mały plan-może nawet wyzwanie na grudzień, który w skrócie przedstawiam poniżej. Mam nadzieję, że jakieś kciuki będą trzymane i uda mi się, mimo przeszkód, trzymać dzielnie mojego harmonogramu :-)

Widzę niestety, że moja sylwetka nieco się zmieniła, i szczególnie rzeźba w dolnych partiach jest mocno naruszona. Co oznacza, że nie jest już tak fajnie, jak kiedyś i przestaje mi się to podobać. U gruszek wcale nie trudno o popsucie dolnych partii.tak już jest :-) Oczywiście, wciąż jestem szczupła i pozornie zmian nie widać - ale kobieta wymagającą jest - szczególnie ja i szczególnie do własnej osoby. Przyzwyczaiłam swoje ciało w ostatnich latach do mocno intensywnej pracy i teraz to niestety odczuwam...Intensywny wysiłek po 2h dziennie, jak widać nie zawsze służy. Oczywistym przecież było, że nie będzie całe życie nadmiaru czasu i klubu pod nosem, żeby kontynuować to wiecznie :-)

niedziela, 8 grudnia 2013

Co zrobić z resztką obiadu - pyszna zapiekanka :-)

Każdy z nas czasem przygotuje za dużo obiadu, zostając z pozostałością, która nie wystarczy na następny dzień dla wszystkich domowników. Takie przypadki zwykle zwiększają kreatywność gospodyni domu i pozwalają na przygotowanie bardziej oryginalnych potraw.Poniżej mój pomysł na zapiekankę, uwzględniająca pozostałość z obiadu w postaci makaronu z kurczakiem i cukinią oraz ugotowanego brokuła. Wyszło estetycznie i smacznie, dlatego postanowiłam napisać słów parę.

SKŁADNIKI:
  • Pozostałość obiadu, czyli: makaron z kurczakiem, szpinakiem i cukinią + brokuł gotowany
  • Cieciorka z puszki (w wersji na szybko, zdrowsza jest ugotowana samodzielnie)
  • Zalewa: 2 jaja, 3/4  szklanki mleka, trochę ziół, świeży czosnek, troszkę soli, pieprz
  • Większy plaster żółtego sera
  • Świeża bazylia

sobota, 7 grudnia 2013

Lekko spóźnione podsumowanie 2 tygodni z burpees :-)

Czas mija szybko, ja zbieram się od niedzieli do napisania posta i coś ciężko szło. Dziś oczywiście, zanim ogarnęłam się po kolejnym "ciekawym" tygodniu w pracy, nadszedł późny wieczór...No cóż, jak to mówią, lepiej późno niż wcale. No i jestem :-)

changegym.pl
Przez poprzednie 2 tygodnie, codziennie robiłam burpees, zwiekszając jego ilość z każdym kolejnym dniem. Moje jesiennie pierwsze wyzwanie opisane jest w TYM POŚCIE. Plan był bardzo prosty, dlatego myślę, że do zrealizowania dla każdego :-) Dla przypomnienia, poniżej tabelka ze zrealizowanym planem. Jak widać, codziennie dochodziło 5 dodatkowych powtórzeń, co na koniec dało nam aż 70 burpees.

sobota, 30 listopada 2013

Pieczone kotlety mielone - alternatywa dla klasycznego mielonego :-)

Dziś tak szybko o moich kotletach mielonych. Niektórzy odpuszczają je całkowicie, ze względu na smażenie w nieco głębszym tłuszczu, bułkę w nich zawartą inne takie. Ja jednak na patelni mielone smażę faktycznie rzadko, za to wersja pieczona wydaje mi się całkiem ok. Poza tym, do kotletów nie dodaję rozmoczonej bułki pszennej ani bułki tartej. W zamian można dodać jakieś warzywa strączkowe (soczewica, soja, cieciorka,  fasola) lub też po prostu inne warzywa mocno rozdrobnione (klasycznie: marchew, pietruszka, seler). Pomysłów jest wiele, te kotlety zawierają akurat czerwoną soczewicę, którą sobie upodobałam mocno, ze względu na krótki czas gotowania i cudowny smak :-) Samo mięso, z przyprawami może być zbyt twarde, a nie chcemy tego, tym bardziej, że są to samotne kotlety mielone, a nie pulpeciki utopione w sosie. O tych ostatnich zapewne też napiszę niedługo. 

sobota, 23 listopada 2013

-40% w Rossmanie - byłam i ja :-)

Jeśli chodzi o kolorówkę, to ostatnio zaopatrywałam się głównie w minerały. Stosuje taką zasadę, by ze względu na problemy z cerą, nie nakładać na twarz klasycznych drogeryjnych produktów, które zawierają składniki, które moja cerę zapychają i pogarszają jej wygląd. Dlatego właśnie podkład, puder, róż, bronzer, rozświetlacz i korektor na niedoskonałości - te produkt, bezpośrednio mające kontakt z cerą, są u mnie naturalne obowiązkowo. Jednak jeśli chodzi o produkty do makijażu oczu, ust, a nawet korektor pod oczy, to jestem już bardziej liberalna. Poza tym, naturalne produkty do makijażu są kiepsko dostępne i raczej dużo droższe niż tradycyjne, zatem idę na taki kompromis i próbuję ograniczać liczbę zwykłych chemicznych kosmetyków, jednak całkiem ich wyeliminować na razie nie potrafię. 

środa, 20 listopada 2013

Jesienny mały burpees challenge :-)

Witajcie,
Obiecałam sobie, że w końcu zacznę cykliczne wyzwania, żeby w końcu zmobilizować trochę bardziej samą siebie do większej ilości ruchu. Mimo pogrążającej mnie w czarnych myślach jesieni i chłodnym powiewom za oknem, postanowiłam jednak wcielić swój plan w życie. Nie chciałam czekać do końca miesiąca, nawet jeśli pozornie pełny miesiąc jest jakby łatwiej rozliczalny - hmmm, ciekawe, czy jest takie słowo(?!). Może to odzywają się moje zawodowe terminy, w których zamknięcie miesiąca ewidentnie kojarzy mi się z rozliczaniem efektów :-) Bez znaczenia, ważne, że zaczęłam. W połowie miesiąca, na 2 tygodnie, ale jest małe wyzwanie i to mnie cieszy.

tbfn.info

niedziela, 17 listopada 2013

Historia moich pędzli do makijażu

Dzisiaj po babsku i trochę makijażowo. Mistrzem makijażu nie jestem i preferuję dość delikatne jego formy, choć zdarza się, że nie stronię od ciekawych kolorów i czasem wieczorem zaszaleję. Pomyślałam, że skoro zahaczam często o kosmetyki mineralne, to warto wspomnieć o narzędziach, których do tego używam. Większość moich pędzli, stanowią pędzle do twarzy - tym samym do aplikacji kosmetyków mineralnych. Makijaż oka zwykle lubię szybki i prosty, dlatego nie używam zbyt wielu narzędzi.. Może to nieprofesjonalne, ale skoro stosuje np. jeden jasny matowy cień, to wystarcza mi zwykła patka do cieni i specjalnie pędzle to aplikacji, czy rozcierania są mi naprawdę zbędne. Mam kilka mniejszych pędzelków, które też pokażę, jednak nie używam ich za często. Ten post będzie o moich ulubieńcach, ale także o tych wadliwych modelach lub tych wyratowanych poprzez znalezienie dla niego zastosowania. Przejdźmy zatem do rzeczy.

poniedziałek, 11 listopada 2013

Dzisiejszy trening + jak to chwilowo-domowo wyglada

W związku z tym, że wczoraj zrobiłam trening siłowy, dziś przyszedł czas na jakieś cardio. Nie było czasu na specjalne przemyślenia, dlatego wybrałam "zestaw" z You Tube. Niestety, obecnie moje treningi są nieco chaotyczne, choć staram się ogarniać całość , żeby zachować balans.

Pierwszy trening- zasadnicze cardio z Mel B, choć nie za długie i tak mnie mocno rozgrzało. Widzę już po sobie, że trochę formy straciłam i czas to odbudować.


środa, 6 listopada 2013

Wołowina w sosie grzybowym, czyli polski obiad :-)

Postanowiłam w weekend przygotować prawdziwy polski obiadek. Pokusiłam się nawet o ugotowanie ziemniaków, co u mnie zdarza się rzadko, jednak w związku z tym, że nie mieszkam sama, a mój mężczyzna mamine domowe obiadki lubi, to ziemniaki od czasu do czasu ugotuje do obiadu. Nie pamiętam, kiedy przygotowywałam wołowinę na obiad, więc byłam pełna obaw, jednak wyszło rewelacyjnie i mimo, iż jadłam ją 2 dni z rzędu, to spokojnie przeżyłbym chyba jeszcze kolejne dwa. Tym bardziej, że kolejnego dnia, sos był jeszcze bardziej aromatyczny. Przygotowanie jest bardzo proste, potrzebny jest tylko czas w większej ilości, bowiem wołowina do szybkich w przygotowaniu nie należy. Zatem, do dzieła!

niedziela, 3 listopada 2013

Październikowy zakup - Fitball + nieplanowana agrafka :-)

polki.pl
Jakiś czas temu, chyba na początku października ,poszukiwałam dużej piłki do ćwiczeń w domu. Tak naprawdę, głównym powodem były moje bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i sugestia mojego trenera z Power Fit, żeby zacząć rozciągać się na piłce. Podobno on sam miał podobne problemy i uznał, iż wpływa to wyjątkowo korzystnie na nasz kręgosłup. Faktycznie, nie zawsze jest okazja rozciągnąć się w taki sposób, w jaki dzieje się to, gdy kładziemy się plecami na piłce. Oczywiście, należy dobrać odpowiedni rozmiar piłki, żeby jak najefektywniej ją wykorzystać, nie tylko do stretchingu. Ja, jak się okazuje, zakupiłam nieco za małą, ale o tym za chwilę.

sobota, 26 października 2013

Sałatka bezmięsna i bezrybna - u mnie rzadkość :-)


Dziś kolejna moja szybka sałatka. Jak zwykle bez super wyszukanych składników, za to smacznie i zdrowo. Jeżeli nie lubicie jakiegoś składnika, po prostu go pomińcie, czy dodajcie w zamian coś innego :-)

SKŁADNIKI:

  • Sałata karbowana
  • Papryka czerwona
  • Ser feta
  • Orzechy nerkowca 
  • Pestki dyni
  • Ziarna słonecznika
  • Rzodkiewka
  • Oliwa z oliwek

czwartek, 24 października 2013

Targi Uroda & Estetyka - dla mnie nowość :-)

W poprzednią sobotę, dałam się namówić koleżance na wizytę na targach Uroda i Estetyka. Tydzień wcześniej byłyśmy razem na targach Natura FOOD/BeECO, gdzie trochę poszalałyśmy z zakupami, więc szczerze mówiąc, obawiałam się nieco kolejnej wizyty w hali targowej. Ciekawość jednak była silniejsza i postanowiłam się zdecydować. Oczywiście liczyłyśmy głównie na kosmetyki naturalne, chociaż na poprzednich targach zaopatrzyłyśmy się już w kilka drobiazgów.

niedziela, 20 października 2013

Moje domowe treningi - wciąż do przodu :-)

W związku z tym, że nie chodzę od kilku miesięcy do klubu, musiałam zająć się treningami w domu. Zapewne nie jest to obecnie szczyt profesjonalizmu, jednak powoli próbuje planowi nadać jakiś kształt. Wykorzystuję dużo  pomysłów z treningów Active Pump (kiedyś o tych zajęciach pisałam TU) Co prawda idea tego treningu opiera się na dużej ilości powtórzeń z nieco lżejszym obciążeniem, jednak dzięki tym treningom, polubiłam się ze sztangą i nieco cięższymi hantlami, a przede wszystkim, poznałam trochę różnych ćwiczeń z wykorzystaniem owych sprzętów. Zajęcia fitness, na które uczęszczałam przez ostatnie kilka lat, także były dla mnie pomocne, bowiem nie raz wykorzystuję techniki tam poznane w swoich ćwiczeniach.

niedziela, 13 października 2013

Targi Żywności Ekologicznej i Tradycyjnej & Targi Ekologicznego Stylu Życia

Miał być post o treningu siłowym, jednak nie mogłaby na świeżo nie napisać troszkę o moich zdobyczach z weekendowych targów. Nie jest tego specjalnie dużo, wiele różnych rzeczy mnie zaciekawiło, jednak ani mój czas, ani portfel nie są nieograniczone, dlatego dziubnęłam po trochu ze wszystkiego przez te kilka godzin obecności tam. 

niedziela, 6 października 2013

Zupa-krem ze szpinakiem, cukinią i soczewicą

Październik zaczynam obiadowo - zupowo :-) Eksperymentowałam i muszę przyznać, że wyszło całkiem nieźle...rzekłabym nawet, że zaskakująco nieźle...Zupy-kremy zdarza mi się robić, ale akurat takiego jeszcze nie przyrządzałam. Zresztą, jak zwykle jest to efekt przygotowywania obiadu z tego, co aktualnie znajduje w kuchni. Nie będę ukrywać, że taki sposób "planowania" posiłku ewidentnie sprzyja mojej kreatywności. Przechodzę zatem do meritum....być może skusi kogoś w te jesienne chłodne czasy, ciepła zupka w domowym zaciszu :-)

niedziela, 29 września 2013

Antyproblemowy Acne-Derm w nocy + nowe nawilżenie w dzień od Forever Young ;)

Skończyłam właśnie kurację Acnedermem zatem spieszę z krótkim opisem.  Co prawda zużyłam tylko jedną tubkę i zrobiłam teraz przerwę, jednak myślę, że dobry miesiąc stosowania jest już godny opisania. Poza tym, nie chce mocno przesuszyć mojej skóry, w końcu nie jest to już skóra najmłodsza i wymaga jednak bardziej uważnej pielęgnacji niż u nastolatki :-)

Czym jest Acne Derm - dane z ulotki:

Skład: Kwas azelainowy 20g, glikol propylenowy, glicerol, kwas beznzoesowy, Arlatone 983S
Kwas azelainowy działa przeciwbakteryjnie na bakterie Propionibacterium acnesmające wpływ na rozwój trądziku, zmniejsza liczbę mikrozaskórników oraz hamuje nadmierne rogowacenie naskórka. Ponadto kwas azelainowy hamuje wzrost i nadczynność melanocytów - komórek barwnikowych skóry.

czwartek, 26 września 2013

Pierś z kurczaka z pieczarkami i porem

W zeszłym tygodniu, była ryba w sosie śmietanowym, a zaraz potem kurczak także ze śmietaną..., więc poniżej podaję przepis. Potrawa wyjątkowo smakowała mojemu mężczyźnie, więc tym bardziej postanowiłam ją przedstawić. Jest oczywiście prosta w przygotowaniu, więc mogę ją polecić każdemu :-)

SKŁADNIKI:
  • Pierś z kurczaka
  • Por
  • Pieczarki
  • Cebula
  • Przyprawy:  kostka warzywna (Bio), pietruszka suszona, czosnek niedźwiedzi, sól & pieprz

niedziela, 22 września 2013

Małe zakupy w Bańce Mydlanej + wstępna recenzja Lily Lolo (podkład +korektor)


Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o mini zakupach w pewnym przyjemnym sklepie internetowym. Znalazłam go zupełnie przypadkiem, poszukując podkładu Lily Lolo. Pierwotnie znalazłam produkt w atrakcyjnej cenie w innym sklepie, jednak okazało się, że mimo informacji na stronie i złożonego zamówienia, trzeba było anulować zamówienie ze względu na brak w magazynie. Dlatego właśnie rozpoczęłam kolejne poszukiwania i udało mi się znaleźć podkład i korektor LL nieco taniej niż na stronie costasy.pl.
 

piątek, 20 września 2013

Środowy Power Fit

menshealth.pl
Kolejny trening i znów czuję, że jestem w swoim żywiole. Brakowało mi tego grupowego wparcia i wykonywania więcej, niż bym się spodziewała. W domu mi tak dobrze nie idzie z treningiem wytrzymałościowym. Trening siłowy jest mi dużo łatwiej wykonać :-) Na razie nie jest on aż taki ciężki, ale nie chcę przesadzić, bo jednak lekko odpuściłam w wakacje, z przyczyn w dużej części niezależnych ode mnie. Uważam, że lepiej spokojnie i porządnie się do tego zabrać.

Poniżej obwód z treningu Power Fit w ostatnią środę:

środa, 18 września 2013

Ryba w sosie śmietanowo-ziołowym


Chyba jeszcze nie pisałam o żadnych potrawach z ryby, więc akurat trafia się okazja. Lubię ryby praktycznie w każdej postaci, więc jeśli tylko mam gdzie kupić coś porządnego, to przygotowuje jakiś specjał.

Kupienie porządnej ryby, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. W niewielu sklepach koło mnie coś się znajdzie, a w większości są to jakieś specyficzne mrożonki, pokryte ostra glazurą. Podobnie, jak ryby mrożone w hipermarketach. Najlepsze są specjalne sklepy/delikatesy rybne lub małe sklepiki. Przynajmniej ja mam takie łódzkie doświadczenia.  W nowym miejscu zamieszkania, niezbędnym było znalezienie nowego rybnego miejsca. Znalazłam je na Czerwonym Rynku przy Rzgowskiej. Jeśli ktoś mieszka w Łodzi i szuka ryb w każdej postaci - to tam jest naprawdę świetny wybór.

Poniżej mój rybny obiadek. Zapewne można przygotować jakąś lżejszą wersje całości. Ja jednak otrzymałam wyraźna błagalną prośbę o ziemniaki na obiad, dlatego dziś one się tu znajdę. Nie jadam ziemniaków za często i myślę, że nawet mi to służy, jednak nie jestem jakąś całkowitą ich przeciwniczką. Poza tym kojarzą mi się zawsze z babcinym obiadem, wiec przesłanie, mimo wszystko, jest pozytywne. Ryba w sosie pasuje praktycznie do wszystkiego - ryż, makaron, nawet kasza....więc dobrać można dowolnie.  Na ziemniaki przystałam, ale na rybę smażoną w panierce już się nie zgadzam, dlatego zrobiłam moją własną wersję, która została zjedzona ze smakiem, nie tylko przeze mnie :-)

poniedziałek, 16 września 2013

Pierwszy trening Power Fit po przerwie :-)

Dziś poszłam na  pierwszy trening Power Fit po przerwie - jestem jak nowa :-)

Dzisiejszy obwód:


1. Przysiady w wąskim i szerokim rozstawie nóg
2. Burpees
3. Wznosy bioder z leżenia
4. Wymachy zgiętą noga w bok i do tyłu w podporze przodem
5. Zwykłe spięcia/Pełne brzuszki/Scyzoryki
6. Rozpiętki na piłce
7. Bieg bokserki
8. Wznoszenie nóg i rąk w leżeniu przodem
9. Pompki

10.Martwy ciąg
+

Streeeetching!

niedziela, 15 września 2013

Krótkie domowe treningi - przemyślenia + wczorajszy trening :-)


kulturystyka.pl/atlas cwiczeń
Dziś dla odmiany, trochę inny rodzaj domowego treningu. Na razie, póki jeszcze nie powstał konkretny plan, na pewno będę wykonywała różne treningi na zmianę. Niestety, nie mam czasu porządnie przysiąść i ułożyć coś konkretnego.

Wstępnie (jeśli byłyby to TYLKO treningi w domu), to wybrałabym opcję chyba opcję 6 dni w tygodniu:
  • 3 x siłowy, 
  • 2 x wytrzymałościowy
  • 1 x  stretching / joga
Najpoważniejsza kwestia, to rozłożenie przebiegu treningów siłowych w tygodniu. Jeśli chodzi o obciążenie, to mam co założyć, więc na pewno nie będę już ćwiczyła z samym gryfem, choć jeśli chodzi o ręce, to myślę, 10 kg jest całkiem ok.

sobota, 14 września 2013

Zakupy Rossmannowe (ach ten asortyment) + dodatek z Natury :-)

Kiedyś myślałam, że posty zakupowe nie za wiele wnoszą, jednak odkryłam, ze jednak zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego. Część produktów może być zupełnym przypadkiem, jednak zwykle część gdzieś tam już siedzi w naszych głowach i jest przemyślana. szukamy opinii i pokazywanie takich produktów wcale nie jest takie mało przydatne dla innych. Poza tym, możemy także się dowiedzieć czegoś więcej o asortymencie danych sklepów, czy dostępności poszczególnych produktów.

Nie ma co się dłużej rozwodzić nad zasadnością postu, zatem opowiem co zakupiłam. Nie bezie zaskoczeniem, ze byłam w Rossmannie, bo naprawdę lubię tam robić zakupy...jeśli oczywiście zachodzi taka potrzeba.:-) Było kilka kosmetyków, kilka drobiazgów do jedzenia, a nawet części garderoby. Rossmann ze swoim asortymentem wciąż mnie zaskakuje. Pomijam zwykłe kosmetyki pielęgnacyjne, ale coraz więcej zwracam uwagę na część jedzeniową oraz na masę innych dostępnych tam gadżetów :-)

czwartek, 12 września 2013

Krótkie domowe treningi - zaczynam kombinować :-)

W związku z tym, że do klubu daleko, a blisko na razie nic ciekawego nie znalazłam, postanowiłam więcej ćwiczyć w domu. I tak robię to od lata, teraz jednak chciałabym być trochę bardziej systematyczna i nauczyć się tak naprawdę pewnego innego trybu treningów. Generalnie grupa mnie zwykle mocno mobilizuje, więc naprawdę lubię ćwiczyć w większym gronie, o czym na pewno niedługo napiszę, skoro jednak na razie sytuacja jest nieogarnięta, to spróbuje zająć się sobą w domu. Myślę, że będą to treningi mieszane, zarówno siłowe, jak i wytrzymałościowe +  takie tradycyjnie wzmacniające, choć nie wykluczam, że będę robiła to seriami, a być może któryś z nich wykluczę. Chcę uczęszczać na zajęcia Power Fit u Damiana, które polecałam na FB, wiec być może treningi wytrzymałościowe odpadną. Zobaczymy jednak , jak to wszystko wyjdzie, więc na razie nawet sobie nic nie obiecuję. 

poniedziałek, 9 września 2013

Obiadowy kurczak z papryką i białą fasolą

Dzisiejszy obiad, jak zwykle bez planu i podyktowany tym, co siedzi w lodówce. Fajne jest to, że w zasadzie mając w domu cokolwiek, jestem w stanie stworzyć jakiś sensowny posiłek. Kiedyś zadowoliłabym się kanapką albo inną gorszej jakości zapychajką, dziś jednak jestem już trochę mądrzejsza w tej kwestii i wolę przygotować coś bardziej wartościowego :-) Podaje zatem przepis, wraz z kilkoma zdjęciami, które udało mi się w międzyczasie zrobić.

SKŁADNIKI:
  • Pierś z kurczaka - ok 0,5 kg
  • Pół dużej cebuli
  • 3 małe papryki czerwone
  • 1 duża papryka żółta
  • 1 puszka białej fasoli
  • 3 pomidory (najlepiej już dojrzałe i miękkie)
  • Pół łyżki mąki ziemniaczanej.
  • Przyprawy: tandoori masala, jarzynka bez soli, świeża bazylia oraz sól & pieprz

piątek, 6 września 2013

Moja ulubiona domowa maseczka odżywczo-wygładzająca

Miałam napisać post o moich domowych maseczkach, jednak wciąż nasuwają mi się inne tematy i nie mogę się zebrać do tego. Pomyślałam zatem, że napiszę o jednej z nielicznych domowych  maseczek, którą nakładam od dłuższego czasu z powodzeniem na moją buźkę. Maska ma świetne działanie odżywcze, wygładzające...dodatkowo zapach kawy pobudzający moje zmysły. Oprócz tego, to sama natura, więc moja skóra pije, ile tylko może :-)


niedziela, 25 sierpnia 2013

Makijaż problematycznej cery

Makijaż przy problemach z cerą, szczególnie wszelkich trądzikowych zmianach, to sporna sprawa. Dobrze wiemy, że im więcej kosmetyków nakładamy na twarz, tym trudniej jest utrzymać cerę w ryzach. Niektórzy radzą, żeby podkładu, czy pudru nie używać w ogóle, jednak dla każdej dziewczyny, która chce się czuć komfortowo w otoczeniu jest to praktycznie niemożliwe. Oczywiście, można się uprzeć i świecić wokoło wszystkimi swoimi niedoskonałościami, jednak nie sadzę, by osoba borykająca się z problematyczną cerą, czy otoczenie było do końca zadowolone z takiego podejścia. Poza tym, uważam, że wcale nie ma potrzeby rezygnowania zupełnie ze wszystkiego, należy jednak dokonywać selekcji z dużą ostrożnością.

piątek, 23 sierpnia 2013

Ostatnie zdobycze książkowe - trening + odżywianie

Dziś o kilku letnich zdobyczach książkowych - oczywiście związanych ze zdrowym stylem życia. Jak to na moim blogu bywa, tematyka dietetyczno - treningowa. Myślę, że pozycje dotyczące finansów, które zakupuje, nie zainteresowałyby zbyt wiele osób czytających mojego bloga :-D Pierwszą z książek poniżej zakupiłam już chwile temu (wrzuciłam info nawet na FB), a trzy pozostałe przywiozłam z mojego mini urlopu w trakcie niedawnego długiego weekendu. Uważam, że wszystkie są godne polecenia, choć każda jest inna :-)

wtorek, 20 sierpnia 2013

Wieprzowina w sosie cebulowo-cukiniowym z kaszą

Nie chciałabym być monotematyczna, jednak dziś znów lekko cukiniowo :-) Pomyślałam, że zamieszczę nieco inny przepis na sos z cukinii. Na ten tydzień będzie to już koniec kulinariów, bo nie taki zamysł miałam tworząc mojego bloga :-) Mam ciekawsze tematy w zanadrzu, ale wymagają nieco więcej czasu niż podanie przepisu.  Poniżej mój przepis i zdjęcie, które niestety, nie oddaje do końca ładnego, zielonego koloru potrawy.

SKŁADNIKI:
  • Cukinia (u mnie 1,5 szt.)
  • Cebula (jedna duża)
  • Świeży czosnek (3 małe ząbki)
  • 1/3 kostki warzywnej Bio (Rossmann)
  • Szynka wieprzowa 0,5 kg (możemy użyć tez innego mięsa, przy małej ilości czasu - piersi z kurczaka )
  • Sól, pieprz, pietruszka suszona ( może być świeża),  przyprawa do pieczonego mięsa, liść laurowy
  • Kasza jęczmienna wiejska - gruba (+ odrobina masła, sól)

poniedziałek, 19 sierpnia 2013

Makaron z kurczakiem i cukinią w hinduskich przyprawach :-)

W obliczu głodu popracowego i małej ilości czasu, zawsze w mej głowie skłębi się  pomysł na szybki obiad. W związku z mym uwielbieniem dla cukinii, a także hinduskich przypraw, tym razem padło na takie właśnie połączenie.

Danie szybkie, smaczne i może nawet trochę efektowne, ze względu na swa przyjemna estetykę.

Zabawne jest też to, że nie miałam grama soli w domu, a jednak wzięłam się za obiad. Dzięki kostce rosołowej, serowi i innym przyprawom, potrawie jednak nie brakło słonego smaku i ani trochę nie była mdła. 

A oto moja radosna twórczość...:-)

sobota, 10 sierpnia 2013

Zakupy - nie tylko kosmetyczne / Rossmann, Superpharm

W piątkowe popołudnie, po ciężkim tygodniu pracy..., uznałam, że warto kupić kilka drobiazgów. Niektóre kosmetyki sięgnęły dna, poza tym wciąż rozglądam się za różnymi rzeczami do mojego nowego domku :-D Ostatnio kupuje kosmetyki dopiero, gdy coś mi się kończy, nie kolekcjonuje ich, nie kupuje po kilka tego samego rodzaju. Niestety, co jakiś czas następuje ten moment, choć nie mówię, że kupowanie produktów kosmetycznych, nie jest dla mnie przyjemne. Wręcz przeciwnie, sprawia i to dużo więcej przyjemności, niż kupowanie ciuchów!

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, jednak mój telefon nie jest w tym mistrzem. Chwilowo muszę posiłkować się różnymi roboczymi rozwiązaniami w różnych kwestiach, nie tylko blogowych. Na szczęście, niedługo w ruch pójdzie już aparat, więc będzie ok:-)

czwartek, 8 sierpnia 2013

2 potrawki z kurczaka z pieczarkami

Dziś moje ostatnie 2 obiadki z kurczakiem i pieczarkami w roli głównej. Tak to bywa monotematycznie,gdy nie ma na nic czasu. Remont nowego mieszkania się nie chce skończyć, zatem egzystencja jest ostatnio nieco specyficzna. Jak zwykle, potrawy będą proste i szybkie, więc jest szansa, że zyskają swych zwolenników.

Kurczak w sosie z pieczarkami i cebulą

SKŁADNIKI:

  • Pierś z kurczaka
  • Pieczarki
  • Cebula
  • Jogurt naturalny/śmietana
  • Przyprawy: sól, pieprz, pietruszka

niedziela, 4 sierpnia 2013

Pompka - świetna sprawa!

Od miesiąca, strasznie ciężko mi wybrać się do klubu, żeby lepiej poćwiczyć. Przeprowadziłam się na drugi koniec miasta, choć w moim klubie mam wciąż aktywny abonament. Niestety, częste siedzenie po godzinach dodatkowo nie sprzyja przeprawom na zajęcia. Pomyślałam zatem, że przydałoby się jakieś wyzwanie i faktycznie zaczęło się od ćwiczenia z mym cudownym kółkiem, o którym pisałam TU. Kiedy byłam jeszcze w trakcie pakowania, udawało mi się w starym mieszkaniu ćwiczyć z kółkiem, jednak w nowym mieszkaniu, nie za bardzo jest gdzie. Nie mam na razie żadnej maty, a świeżo położone panele chyba mogły by się zniszczyć od siły nacisku punktowego. Zresztą, mój mężczyzna nie pozwolił mi nawet myśleć o  tym, póki nie zorganizuje sobie jakiegoś "profesjonalnego" kącika, dlatego odpuściłam. Na pewno jednak będę jeszcze ćwiczyła z kółkiem, gdyż stanowi ona element mojego domowego zestawu, z którego byłam zadowolona, a o którym opowiem innym razem. Powróciłam zatem chwilowo do pompek i wyszło z tego takie małe wyzwanie. 

100pompek.pl

piątek, 2 sierpnia 2013

Testuję apteczne produkty - Vichy, La Roche Posay, Uriage

Zasadniczo, lubię produkty naturalne, jednak co jakiś czas skuszę się na produkt z apteki. Wiem, że wiele z nich jest zbyt drogich, uwzględniając składniki jakie zawierają. Jednak czasem okazuje się, że wyboru tak naprawdę dużego nie ma na rynku i do apteki trzeba się udać koniecznie. Tak est np. według mnie z filtrami...co prawda stosowałam Babydream dla dzieci przez długi czas, jednak stosując obecnie Vichy, myślę, że nie ma porównania. W poszukiwaniach kosmetyków nie szkodzących mojej cerze, trafiłam na kilka pozycji, które chciałam wypróbować. Głównie ostatnio szukałam tam właśnie filtra i podkładu, jednak przy okazji zdarzyły się i inne specyfiki. Bardzo mnie to cieszy, szczególnie obecność wody termalnej w mojej łazience. Dla mnie strzał w 10!
Poniżej pokrótce przedstawię kilka kosmetyków, które wypróbowałam, korzystając głównie z wersji próbkowej. Kilka z tych produktów ma szanse na zakup pełnowymiarowych opakowań. Czyli jest dobrze:-)

MOJE SKROMNE TESTY:

sobota, 20 lipca 2013

Kolejna pracowa sałatka z kurczakiem:-)


Dziś kolejna w tysiąca moich sałatek do pracy. Jak już pisałam, przygotowuje sałatki z tego, co posiadam akurat w domu i co wydaje mi się, że będzie do siebie pasowało. Często też stosuję pewną "zasadę kolorystyczną"...czyli dodaje składniki tak, by były różnych kolorów. Mam wrażenie, że bez specjalnego analizowania, jest wtedy szansa, ze dostarczymy wielu różnych witamin i minerałów:-) Zwykle tez nie dodaje zbyt wiele przypraw. Tam komponuje sałatki, by wymieszać smaki i nadać jakiś charakter. Czasem dodaje te jakiś gatunek sera.  A zatem, przejdźmy do mojej sałatki, być może taka właśnie wersja kurczakowej zdrowotności będzie komuś odpowiadała.

niedziela, 14 lipca 2013

Kółko rehabilitacyjne, czyli sprzymierzeniec płaskiego brzucha

Zakupione w Real 24PLN
Pomyślałam, że napisze parę słów na temat niepozornego urządzenia, o którym kilkakrotnie już wspominałam opisując zajęcia Power Fit. Otrzymałam to urządzenia, w ramach spóźnionego prezentu urodzinowego całkiem niedawno, wiec uważam, że należy je odpowiednio wykorzystac do treningu domowego. Tym bardziej, że mam ostatnio niewiele czasu na chodzenie do klubu (a gdy go mam, to w klubie nie ma ciekawych zajęć), zatem częściej zdarza mi sie ćwiczyć w domu. Ze względu na pewną kumulację różnych wydarzeń w moim życiu i zwiększoną ilość stresu, nie mam ostatnio weny na samotne ćwiczenia. Najlepiej wpływają na mnie zajęcia w grupie, kiedy to nie ma czasu na samotne rozmyślania, gdyż trzeba się podporządkować poczynaniom grupy. Samotne bieganie na bieżni, czy indywidualne ćwiczenia siłowe, zawsze u mnie powoduje przemyślenia maści wszelakiej, od czego w obecnej chwili, choć na moment chciałabym uciec :-)

środa, 10 lipca 2013

Sałatka z kurczakiem i liśćmi selera naciowego;)

Dziś znów jedzeniowo i szybka sałatka do pracy. Przygotowałam całkiem ciekawą mieszankę do pracy i postanowiłam się nią podzielić. Co prawda, nie każdy lubi seler naciowy, jednakże użyłam tylko liści, które tak intensywne w smaku, jak te grube łodygi nie są. Zreszta, tyle teraz sałat, zielonych mieszanek, że można wybrać coś innego i będzie także na pewno smaczne:-) W każdym razie, obecnie dostępna jest chyba młoda wersja selera naciowego(mam nadzieję, że nie chińska), gdyż ma ciemniejszy kolor, cieńsze łodygi i dużo więcej liści.

A zatem, poniżej moje dzisiejsze II i III śniadanie do pracy. Do tego było jeszcze pieczywo oraz porcja bobu i malin:-) Niezła mieszanka, jak sobie teraz pomyślę...;P

niedziela, 7 lipca 2013

Grillowy niezbędnik

Sezon grillowy w pełni, dlatego pomyślałam, że napisze o tym, co ostatnio zabieram na grilla - oprócz mięsa oczywiście :) Towarzysza mi bowiem zawsze: sałatka z warzyw sezonowych,  cukinia w przyprawach (do zgrillowania) oraz ulubiony, własnoręcznie zrobiony sos czosnkowy. Sos, pasuje mi praktycznie do wszystkiego. Jedyną jego wadą jest zawartość czosnku, który nie każdy lubi i do tego wiadomo, jakie są później doznania zapachowe osób wokół nas. Najlepiej zatem, by wszyscy jedli wspólnie owy sos, tym bardziej, że jest naturalny, a czosnek znany jest ze swych zdrowotnych właściwości.

Poniżej, krótko przedstawię, jak przygotowuje owe dobrodziejstwa, gdyż myślę, że w tym pięknym letnim czasie, pomysły będzie można wykorzystać.

poniedziałek, 1 lipca 2013

Truskawkowe kombinowane deserki

Dziś kombinowany weekendowy deser z truskawkami. Ani to skomplikowane, ani specjalnie wyszukane, ale gdyby komuś brakło pomysłu, to może być zawsze inspiracją :-) Są to takie galaretko-serniczki ze świeżymi owocami. Tak naprawdę, miało być coś w stylu sernika na zimno, jednak w ostatniej chwili wpadłam na pomysł, by wlać owy twór do foremki na muffinki...Wyszło nienajgorzej, choć oczywiście trzeba będzie jeszcze nieco dopracować formę. Pierwsze koty za płoty, w sumie ważne, że pomysł powstał, więc sądzę, że go zmodyfikuje i będę wykorzystywać:-)

wtorek, 25 czerwca 2013

Jak jeść, żeby nie zwariować cz. II - posiłki

Tak sobie pomyślałam, że ogólne zasady żywienia to jedno, a powiązanie tego z rzeczywistością, to niekoniecznie to samo. Wielu osobom sprawia duży kłopot przygotowywanie szybko zdrowych posiłków. W zasadzie, to często kłopotem jest to, co w ogóle mamy jadać, a nie jak to przygotowywać. Z reguły, ludziom wydaje się, że zdrowe jedzenie, to coś niezwykle skomplikowanego i pracochłonnego. To, że jest to nieprawdą, pisałam już kilkakrotnie...Ja jestem osobą, która specjalnym nadmiarem czasu nie dysponuje (a w zasadzie zazwyczaj sama sobie szuka zajęć, żeby nie mieć za dużo wolnego czasu;p), a jednak udaje mi się od dłuższego czasu odżywiać czysto,zdrowo i myślę,że dość ciekawie. Uważam że wynika to właśnie z długofalowego podejścia do sposobu żywienia, bowiem jeśli traktujemy naszą dietę jako nieodłączny element stylu życia, to pewne rzeczy staja się oczywiste.

Poniżej, przedstawiam moje przykładowe posiłki w ciągu dnia. Takie najczęściej powtarzające się zestawy w pewnym uproszczeniu, gdyż nie jestem w stanie opisać tu wszystkiego dokładnie. Każdego dnia może najść mnie ochota na coś nowego i zupełnie innego, ale chodziło mi bardziej o pokazanie jakiejś drogi, niż układanie komuś szczegółowej diety.

piątek, 31 maja 2013

Jak jeść, żeby nie zwariować - cz.I

porcja-zdrowia.pl
Pomimo tego, że większość osób zdaje sobie sprawę, że dieta (patrz. sposób odżywiania, a nie chwilowy zryw) w życiu człowieka jest bardzo ważna, wielokrotnie spychamy ją na dalszy plan...a niestety niesłusznie. Wielokrotnie słyszę opinie typu: "przecież jem, jak ptaszek, a nic nie chudnę", "dużo ćwiczę, więc mogę jeść wszystko, nawet fast foody", "nie jem po 18, bo przytyję" i  tysiące innych mądrości, które nijak mają się do rzeczywistości. Jeszcze lepsze są: "jestem na diecie owocowej - daje super efekty", "mam tydzień białkowy, albo białkowo-warzywny", czy " za tydzień kończę wreszcie dietę 1000 kcal i będę mogła jeść normalnie". Elaborat można napisać w zasadzie do każdego z tych stwierdzeń, jednak w zasadzie wszystko sprowadza się do tego, że wielu ludzi nie traktuje swojego sposobu odżywiania, jako sposób na zdrowe życie i szczupłą sylwetkę, ale próbuje łapać się tego sposobu chwilowo, gdy okazuje się, że zbliżają się wakacje, czy inne okazje, gdzie ciało będzie odkrywane i człowiek chciałby się pokazać z jak najlepszej strony. Oczywiście jest tez część osób z mocnymi postanowieniami, którzy faktycznie widzą i czują, że zmian potrzebują, z tym , że mało kto zakłada na początku, że będzie to zmiana na całe nasze życie.

wtorek, 21 maja 2013

Domowa chińszczyzna dla każdego:-)


Zdaję sobie sprawę, że może to strasznie proste obiadowe danie, jednak wciąż zdarza mi się widzieć zdziwienie na twarzach, gdy mówię, że chińszczyznę robię w domu. Dlatego właśnie pomyślałam, że skrobnę coś na temat tego jakże prostego w swej formie i wykonaniu dania..
W związku z tym, ze czasu mi zwykle brakuje (a ostatnio już następuje jakieś apogeum), często łapie się szybkich i prostych sposobów na obiad. Oczywiście starając się przy tym zachować zasady zdrowej kuchni, co jest nieodłącznym elementem mojego stylu życia.

piątek, 17 maja 2013

Kolejna relacja z zajęć Power Fit - są postępy:-)

menshealth.pl
A oto kolejny trening Power fit. Pomyślałam, Że opiszę, bo jednak troszkę się zmienia i słusznie. Poza tym, nie będę ukrywać, że widzę postępy i chce więcej, bo już nie mam takiej zadyszki- może przy końcówce burpees z wiadomych względów:-) Kto burpees robi, wie, o czym mówię. A kto nie robił, to polecam serdecznie. Info o tym ćwiczeniu, możecie naleźć TUTAJ.




Obiadowo - wieprzowina w pieczarkach z marchewką i cieciorką;)

Ugotowałam cieciorkę i oczywiście dopiero wczoraj, po przyjściu z pracy, zaczęłam się zastanawiać, co z nią zrobię. Na szczęście, jestem gotowa jeść ją nawet solo, więc nigdy się nie zmarnuje. Poza tym, dodaję ja zwykle do sałatek do pracy i do dań obiadowych. I takie właśnie danie upichciłam wczoraj po pracy.

Przy moim niedoborze czasu, posiłkuje się wszelkimi szybkimi sposobami przyrządzania posiłków. Tu także tak się stanie. W zależności od tego, jak szybko jesteście w stanie pokroić mięso, marchew, cebulę, tak szybko skończycie, bo samo duszenie trwa niezbyt długo.

Oto mój skromny przepis:

WIEPRZOWINA W PIECZARKACH Z CIECIORKĄ

środa, 8 maja 2013

Przyjemne nowości w mojej łazience:-)


Po bieszczadzkiej majówce i po ciężkim powrocie do biurowej rzeczywistości, nareszcie udaje mi się coś skrobnąć na blogu. Zauważyłam ostatnio, że w mojej łazience, pojawiło się trochę nowości, o których nie wspominałam, a uważam, że warto. Od pewnego czasu przestawiam się na produkty bardziej naturalne i widzę, że w moim domu coraz mniej ciężkiej chemii, a coraz więcej natury. Ta taktyka bardzo mi służy, więc na pewno będę brnęła w to dalej :-)
A zatem, poniżej przedstawiam nowości w mojej łazience, które mogą kogoś zainteresować:

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Mela Koteluk - jest pięknie:-)

Dziś krótka notka o tym, co mnie powaliło w ostatnim tygodniu. Jest to mianowicie płyta Meli Koteluk. Nie wiem, jak mogłam do tej pory przechodzić koło niej obojętnie..., skoro teraz nie mogę przestać słuchać tych pięknych dźwięków...;-) Nawet ten post piszę skąpana w cudownych dźwiękach z jej płyty. Wspaniały głos, piękna muzyka w tle i ciekawe teksty...być może bardziej przemawiające do kobiet, ale cóż jestem kobietą i oprócz zużywania masy energii na treningach, uwielbiam relaksować się słuchając dobrej muzyki, a ta płyta niewątpliwie taką reprezentuje.

Nie jestem recenzentem i nie mnie oceniać szczegóły, ale wiem jedno...ta muzyka mnie porwała na całego. Być może jestem akurat w takim nastroju, że tego potrzebuje takich dźwięków, a być może to jest to takie piękne, że nie da się pominąć tego milczeniem...:-)

niedziela, 28 kwietnia 2013

Urodziny mojego klubu - małe zawody Power Fit :-)

W poprzednią niedzielę, odbyły się 18 urodziny mojego klubu fitness. Jest to nieduży klub, który ma kilka oddziałów i uważam, że 18 lat, to całkiem niezły wynik. W związku z tym, odbył sie duż piknik rodzinny z konkursami w tle, zajęciami fitness + grill i tort urodzinowy:-) Prócz klasycznych wyścigów, przeciągania lin i innych skoków w workach, odbyły się zajęcia fitness na powietrzu tj. Spinning, Zumba i takie małe zawody Power Fit. Była też możliwość pogrania w siatkówkę, którą wykorzystałam i którą moje posiniaczone ręce pamiętały cały tydzień:-)

W związku z moim zainteresowaniem CrossFitem i uczęszczanie na zajęcia Power Fit, oczywiście nie mogłam wziąć udziału w owych zawodach. Bardziej traktowałam to, jako sprawdzenie wytrzymałości, a nie rywalizację z innymi. Uważam, że poszło mi całkiem nieźle, biorąc pod  uwagę fakt, że ćwiczyłam z ciężarem dla facetów (2 x 5 kg) i z tym, że część facetów (z pierwszej tury chyba większość), nie ukończyła tego cyklu wcale:-)

Zawody przypominały w dużym stopniu, nasze ostatnie zajęcia Power Fit, z tym, że niektóre ćwiczenia były nieco inne i inna była liczba powtórzeń w seriach. Poniżej przedstawiam zdjęcia poszczególnych stacji

czwartek, 18 kwietnia 2013

Power Fit - walczymy ze sobą!

Wczoraj mój trening Power Fit wyglądał nieco inaczej, więc postanowiłam o nim w skrócie opowiedzieć. Mianowicie, zamiast klasycznej potrójnej obwodówki, wczoraj były serie 4 ćwiczeń na czas. Serie podzielone były na 4 etapy (ale bez żadnych przerw), żebyśmy od razu nie musieli robić po 100 powtórzeń danego ćwiczenia. Wykonywaliśmy przysiady, wyciskanie, martwy ciąg i pompki w czterech seriach przy zmniejszającej liczbie się powtórzeń. Domyślam się, że jest to jakiś zestaw dla początkujących, ale od czegoś trzeba zacząć:-)


aikidochoszczowka.pl

środa, 17 kwietnia 2013

Sałatka z wedzoną makrelą

Dziś krótka propozycja dla tych, którzy lubią wędzoną makrelę i szukają na przykład inspiracji na posiłek do pracy. Oczywiście może to być także propozycja na domowy posiłek, a nawet na posiadówkę ze znajomymi zamiast popularnej sałatki z tuńczykiem. Dla niektórych samo słowo sałatka wydaje się być skomplikowane, jednak ja robię sałatki kilka razy w tygodniu (zwykle jako posiłek do pracy) i uważam, że wcale nie jest to bardzo pracochłonne.

Makrela jest tłustą rybą morską, zawierającą bardzo duże ilości kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6. Zawiera także dużą dawkę selenu, do tego wapń, fosfor, jod, cynk i miedź, a także witaminy z grupy B, witaminę A i E oraz D. Samo wędzenie jest dość kontrowersyjne, dlatego dla bezpieczeństwa, nie jadam wędzonych ryb codziennie. Tym bardziej, ze kupując rybę w sklepie, nie mamy pewności, w jaki sposób dokładnie została przyrządzona.

wtorek, 16 kwietnia 2013

Proste tortille - prawie całkiem zdrowe:-)

W niedzielę nie mając pomysłu na kolację, a w zasadzie wczesna kolację, postanowiłam zrobić dla nas po tortilli z kurczakiem. Niezbyt często przygotowuje takie posiłki, ale czasem mi się zdarzy. Zazwyczaj też jest to swego rodzaju naleśnik pełnoziarnisty, w który zawijam mięso z warzywami. Tym razem jednak chciałam przygotować coś w miarę na szybko i bez zbędnej babraniny, więc wybrałam gotowe placki do tortilli - może nie jakieś wyszukane, bo Tortilla Wraps z Biedrony (3,49PLN), ale skoro je już miałam, to jedna taka pszenna tortilla, jeszcze nikogo nie zabiła ;-)

Przygotowanie jest dość proste, choć trzeba najpierw  przygotować "farsz". Chwilkę to trwa, jednak jest naprawdę łatwe, dlatego jeśli nie mamy pomysłu na posiłek, polecam takowy. Jeśli zdarza mi się przygotowywać tortille, to stosuję zazwyczaj placki pełnoziarniste albo próbuję coś upichcić sama. Te jednak były kiedyś kupione przez mojego faceta i leżały już trochę, dlatego pomyślałam, że warto w końcu je wykorzystać. Jak wiecie, nie lubię nic marnować i nie lubię także popadać w skrajności.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...