Jak obiecałam, tak pojawiam się z notką o pieczonym mięsku.
Nie liczcie na nic super wyszukanego, jednak może nie każdy sobie zdaje sprawę,
że możemy takie cudo łatwo zrobić w domu, dlatego może uda mi się jakąś
duszyczkę uświadomić.Pieczenie owego mięska odbywa się zwykle wraz z pieczeniem chleba
ze względów czysto ekonomicznych, zarówno w kwestii czasu, jak i pieniędzy związanych
z nagrzewaniem piekarnika(ja mam dość stary piekarnik gazowy). Być może, kiedy
wreszcie zakupię mieszkanie, co ma się stać w stosunkowo niedługim czasie, będę
korzystać z innych, mam nadzieję nowocześniejszych, sprzętów. Teraz jednak korzystam
z tego, co mam w moim wynajętym gniazdku i jakoś bardzo nie narzekam…:-P
Najczęściej piekę karczek wieprzowy, bo chyba najbardziej mi
smakuje,ale oprócz tego pojawia się schab, szynka, sporadycznie łopatka. Zdarza mi
się także piec pieczenie z mięsa mielonego: mięsne, mięsno-warzywne, mięsno-strączkowe
i takie tam… Najlepiej, gdy mięso zmielą nam w sklepie, żebyśmy wiedzieli, co
siedzi w środku. Czasem widuję mięso w marketach i sama nie wiem, do czego to
podobne… na pewno nie do mięsa :-P Korzystam także nierzadko z mięsa mielonego
z drobiu. Jednak nie o tym miało być-dziś pieczony kawał mięsa i już!