poniedziałek, 27 stycznia 2014

Trening z You Tube - moje doświadczenia/propozycje :-)

Całkiem niedawno, koleżanka zmobilizowała mnie do małego przeglądu kanałów z treningami dla kobiet. Na You Tube nie występują tylko zestawy dla kobiet, bowiem wiele ćwiczeń, z tych, które pojawiają się na kanałach opisanych poniżej, może być wykonywanych spokojnie przez mężczyzn. Wiele kobiet szuka czegoś dla siebie w sieci i nie zawsze wie, jak się do tego zabrać. Pomyślałam, że trochę pomogę :-) To tylko mały przegląd tego, co mnie bardziej zainteresowało, z czego korzystałam na początku i do czego wracam obecnie, gdy trenuje głównie w domu. Są formy bardziej i mniej wyszukane i na pewno jest jeszcze cała ich masa na innych kanałach. Ja przez ostatnie lata, dużo ćwiczyłam w klubie, więc z takich filmów korzystałam sporadycznie. Obecnie dopiero zaczynam się bardziej przyglądać.

środa, 22 stycznia 2014

Zielona zupa-krem ze szpinakiem i cieciorką :-)

Dzisiaj szybko i na temat, a konkretnie na temat zielonej zupki, którą ugotowałam wczoraj po pracy. Zupa jest smaczna i zdrowa, a jej przygotowanie nie zajmuje wiele czasu. Dodatkowo, zawartość cieciorki, gwarantuje nam słuszną porcję białka, którego nie raz z warzywnych zupkach brakuje. Wersja jest typowo wegetariańska, choć ja z natury jestem niezaprzeczalnym mięsożercą. Poza tym, jest to wyjątkowo dietetyczna wersja (choć nie było to celowe), gdyż nic nie podsmażałam wcześniej na tłuszczu (zdarza mi się), nie zabielałam śmietaną etc. Przyznam jednak, że zupa jest naprawdę pyszna. Oczywiście, jeśli lubicie jej składniki :-)


poniedziałek, 20 stycznia 2014

Sałatka z wędzonym kurczakiem i serem Rokpol :-)

Dziś kolejna wariacja sałatki z wędzonym kurczakiem. Z chęcią wrzucam ostatnio częściej moje sałatki, żebym sama miała do czego wrócić, gdy zabraknie mi w przyszłości inspiracji. Trochę inne składniki w mojej lodówce = zawsze trochę inna sałatka. A zatem, do dzieła!


sobota, 18 stycznia 2014

Styczniowy zestaw pielęgnacyjny własnej roboty = 2 x tonik + żel


Ukręciłam sobie kilka kosmetyków na Nowy Rok do pielęgnacji twarzy, więc uznałam, że może to kogoś zainteresować. Moja cera jest strasznie kapryśna. Po tym, jak w zeszłym roku udało mi się uspokoić, zniwelować większość niedoskonałości i do późnej jesieni było całkiem dobrze, ostatni czas, najbardziej łaskawy dla mej cery nie jest.  Zaczęło się już w przed świętami i tak się ciągnie, raz lepiej, raz gorzej. 

Trochę testowałam powiedzmy "nowości", trochę gotowych kosmetyków i podejrzewam, że bunt mojej skóry jest właśnie z tym związany. Dobrze wiem, że ograniczenie kosmetyków do tych, które znam i mi służą ma największy sens, ale czasem zachowuję się, jak typowa kobieta i niepotrzebnie kombinuję. Obiecałam sobie, że w tym roku, zanim cokolwiek kupie nowego, sprawdzę, czy na pewno nie ma  do zużycia czegoś w domu o podobnym przeznaczeniu. Myślę, że zarówno z pielęgnacji, jak i kolorówki, mam wystarczające zapasy, by nie szaleć w najbliższych miesiącach. Jeśli będą pojawiać się wpisy kosmetyczne, to zapewne związane z zakupami z zeszłego roku :-)

Poniżej mały zestaw do pielęgnacji twarzy, skupiający się na usuwaniu niedoskonałości w postaci zmian trądzikowych, przebarwień etc. Może nie jestem wysypaną nastolatką, ale jednak problem co jakiś czas wraca. Raz w miesiącu - w zaostrzeniu, jak to u kobiet bywa ...:-)

wtorek, 14 stycznia 2014

Sałatka z wędzonym kurczakiem :-)

Jeśli chodzi o sałatki, to wenie twórczej u mnie chyba nie ma końca...:-) Skoro biorę do pracy "sałatkę" prawie codziennie, to znajduje to wyraz na blogu. Czasem zabieram do pracy po prostu jakieś białko + warzywa luzem (np. pierś z kurczaka / jaja / ryba + papryka  / pomidor / seler naciowy / ogórek), a czasem jest to typowa sałatka - zwykle z tego, co mam pod ręką. O tym, co najczęściej biorę do pracy pisałam kiedyś TUTAJ i trochę TUTAJ. Było to jakiś czas temu, większość jest jednak wciąż aktualna.
 .
A oto sałatka z wędzonym kurczakiem, którą dziś zabrałam ze sobą do pracy:


niedziela, 12 stycznia 2014

Ostatnia partia treningów (tydzień 52+) i podsumowanie grudnia 2013

fitness-sport.pl
Jakoś ciężko było mi się zebrać do zaległego postu z roku 2013, skoro już nastał Nowy Rok i tyle rzeczy dzieje się dookoła mnie. Uznałam jednak, że dobrze zamknąć jakiś zeszłoroczny etap, żeby nie zaprzątało mi to głowy i abym mogła myśleć o kolejnych wyzwaniach. Opiszę zatem krótko zestaw z tygodnia 52 zeszłego roku + ostatnie 2 dni, żeby już powstał miesięczny komplet domowych treningów. Dodatkowo, rozliczę się jeszcze z planu na 10 ZWOW w grudniu, żeby zamknąć temat treningów 2013. Muszę powiedzieć, że myślałam, że będzie łatwiej, a pod koniec miesiąca okazało się, że ledwo zdążę i treningi wykonywałam kilka dni z rzędu. Treningi siłowe też nie były wyszukane, a to ze względu na nawał pracy i dodatkowe przygotowania przedświąteczne. Ważne jednak, że coś tam się udało potrenować.  Przechodzę zatem do
treściwego zestawienia :-)

wtorek, 7 stycznia 2014

Sałatka z kurczakiem i serem pleśniowym

Dziś kolejna sałatka do pracy. Przynajmniej w moim przypadku. Dość prosta, z niewielką ilością składników, za to pyszna, zdrowa i pożywna :-)


SKŁADNIKI:
  • Pierś z kurczaka (ok 250 g) + przyprawa Tandoori masala
  • Lazur, ser pleśniowy żółty (ok. 70 g)
  • 1/2 większego awokado
  • 1/2 papryki czerwonej
  • 3 łodygi selera naciowego
  • 1/2 mini sałaty rzymskiej
  • 2 łyżki nasion słonecznika
  • 1 łyżka oliwy z oliwek

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nowy plan styczniowy - Squat wyzwanie :-)

W zasadzie, powinnam jeszcze opisać i podsumować grudzień, jednak skoro nadszedł Nowy Rok i mamy już jego drugi tydzień, pomyślałam zatem, że jednak zajmę się planami styczniowymi.

Nie są one jakieś wyszukane i w dużej części będzie podobnie, jak w grudniu, dokładam jednak do tego - zamiast obowiązkowej skakanki i 10 ZWOW - WYZWANIE PRZYSIADOWE, czy SQUAT CHALLENGE, jak kto woli :-) Przeglądałam wyzwania w sieci i wyglądało to nieco inaczej, jednak ze względu na tryb moich treningów i nie zawsze możliwe ich wcześniejsze dokładne rozplanowanie, postanowiłam nieco to zmodyfikować. Po prostu na każdy tydzień będę dokładała po 50 powtórzeń i będę zwracała uwagę na bilans tygodnia. Jeśli któregoś dnia nie byłam w stanie zrobić danej ilości przysiadów, to ostatniego dnia będę to nadrabiać. Wiem, że systematyczność jest ważna i najchętniej ćwiczyłabym nawet codziennie, jednak jeśli np. wychodzę do pracy o 7.30 i wracam o 20, to nie zawsze mam jeszcze wenę na ćwiczenia o 21, tym bardziej, że po powrocie jem jakiś normalny posiłek. Po 22 ochota na ćwiczenia robi się mniejsza, tym bardzie, że trzeba coś w domu zrobić i iść rano znów do pracy. To są oczywiście wyjątkowe sytuacje, jednak się zdarzają co jakiś czas, dlatego ciężko określić czasem, że na 100% zrobię w danym dniu trening.

Czarne mydło / Savon Noir - cudne, choć nie zawsze takie samo...

 
Czarne mydło pierwszy raz kupiłam chyba w połowie zeszłego roku, tzn. jeszcze wcześniejszego czyli 2012 :-) Natknęłam się na informacje o nim na jakiejś stronie, a później na jednym z kanałów na You Tube, gdzie dziewczyna interesująca się arabskimi metodami pielęgnacji, chętnie o tym opowiadała. Niestety, nie pamiętam, jak nazywał się ten kanał, a wyszukiwarka go nie pokazuje po hasłach, których używam. Być może, kanał ten już nie istnieje.

Po wielu, swego  rodzaju, "castingach" w zdrowych sklepach i na Allegro, wybrałam mydełko firmy Najel - SAVON NOIR D'ALEP. Nie było ono najtańsze z tych, które znalazłam, ale miało rozsądną cenę i wydawało się porządne. Sprzedawca na Allegro też miał dobre opinie, więc sie skusiłam.

piątek, 3 stycznia 2014

Prosta sałatka z tuńczykiem i awokado + info o warzywach w puszkach


Dziś, przy piątku, szybka sałatka z tuńczykiem. Jak już wspominałam (nie raz), często zabieram sałatki do pracy. Uważam, że to świetny pomysł na posiłek, a w zasadzie moje dwa pracowe posiłki :-) Taką sałatkę dziele na dwie części i zjadam na drugie i trzecie śniadanie - jeśli takowe istnieje...Z zasady, nie poleca się ani za często ryb w puszkach (ani też wędzonych), jednak raz na jakiś czas będzie to całkiem dobry pomysł :-)

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...