Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Rossmann. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2014

Styczniowy zestaw pielęgnacyjny własnej roboty = 2 x tonik + żel


Ukręciłam sobie kilka kosmetyków na Nowy Rok do pielęgnacji twarzy, więc uznałam, że może to kogoś zainteresować. Moja cera jest strasznie kapryśna. Po tym, jak w zeszłym roku udało mi się uspokoić, zniwelować większość niedoskonałości i do późnej jesieni było całkiem dobrze, ostatni czas, najbardziej łaskawy dla mej cery nie jest.  Zaczęło się już w przed świętami i tak się ciągnie, raz lepiej, raz gorzej. 

Trochę testowałam powiedzmy "nowości", trochę gotowych kosmetyków i podejrzewam, że bunt mojej skóry jest właśnie z tym związany. Dobrze wiem, że ograniczenie kosmetyków do tych, które znam i mi służą ma największy sens, ale czasem zachowuję się, jak typowa kobieta i niepotrzebnie kombinuję. Obiecałam sobie, że w tym roku, zanim cokolwiek kupie nowego, sprawdzę, czy na pewno nie ma  do zużycia czegoś w domu o podobnym przeznaczeniu. Myślę, że zarówno z pielęgnacji, jak i kolorówki, mam wystarczające zapasy, by nie szaleć w najbliższych miesiącach. Jeśli będą pojawiać się wpisy kosmetyczne, to zapewne związane z zakupami z zeszłego roku :-)

Poniżej mały zestaw do pielęgnacji twarzy, skupiający się na usuwaniu niedoskonałości w postaci zmian trądzikowych, przebarwień etc. Może nie jestem wysypaną nastolatką, ale jednak problem co jakiś czas wraca. Raz w miesiącu - w zaostrzeniu, jak to u kobiet bywa ...:-)

czwartek, 26 grudnia 2013

Mało świąteczny post o pielęgnacji moich włosów - :-)

Zapewne brzuszki już pełne, mam nadzieję, że jakiś ruch także zapewniony, więc czas na chwilę oddechu i małą lekturę. Pomyślałam jednak, że dokończę post o obecnej pielęgnacji włosów, z które na razie jestem zadowolona. Oczywiście, za jakiś czas może ona wymagać zmian, jednak teraz jest naprawdę dobrze. Długo walczyłam z niektórymi problemami, dlatego tak ważne jest dla mnie, ze udało się je pokonać :-) Moje największe bolączki, które obecnie ustąpiły, to:
haidresaser-models.eu
  • Nadmierne przetłuszczanie się włosów - to straszne, ale czasem zdarzało się, że umyłam rano włosy, a wieczorem były już przetłuszczone, co obligowało mnie do tego, by KONIECZNIE myć je codziennie. Obecnie myję prawie codziennie, ale końca świata nie ma, jeśli ich nie umyję. Zdarza mi się czasem użyć suchego szamponu z ISANY - kiedyś nawet to nie pomagało na drugi dzień.
  • Zniszczone, rozdwojone końcówki włosów -  oczywiście, duża w tym wina farbowania włosów i używania do tego chemicznych farb (ja najczęściej używam Casting Creme Gloss). Obecnie wydaje się, że końcówki są w lepszej kondycji, a jak długo to potrwa, to się okaże.
  • Ewidentny mat na włosach -  czyli brak połysku, brak lekkości i delikatności - myślę, że włosy obecnie wydają się dużo świeższe, mają zdrowy połysk i po prostu wyglądają lepiej (jupi).

sobota, 23 listopada 2013

-40% w Rossmanie - byłam i ja :-)

Jeśli chodzi o kolorówkę, to ostatnio zaopatrywałam się głównie w minerały. Stosuje taką zasadę, by ze względu na problemy z cerą, nie nakładać na twarz klasycznych drogeryjnych produktów, które zawierają składniki, które moja cerę zapychają i pogarszają jej wygląd. Dlatego właśnie podkład, puder, róż, bronzer, rozświetlacz i korektor na niedoskonałości - te produkt, bezpośrednio mające kontakt z cerą, są u mnie naturalne obowiązkowo. Jednak jeśli chodzi o produkty do makijażu oczu, ust, a nawet korektor pod oczy, to jestem już bardziej liberalna. Poza tym, naturalne produkty do makijażu są kiepsko dostępne i raczej dużo droższe niż tradycyjne, zatem idę na taki kompromis i próbuję ograniczać liczbę zwykłych chemicznych kosmetyków, jednak całkiem ich wyeliminować na razie nie potrafię. 

sobota, 14 września 2013

Zakupy Rossmannowe (ach ten asortyment) + dodatek z Natury :-)

Kiedyś myślałam, że posty zakupowe nie za wiele wnoszą, jednak odkryłam, ze jednak zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego. Część produktów może być zupełnym przypadkiem, jednak zwykle część gdzieś tam już siedzi w naszych głowach i jest przemyślana. szukamy opinii i pokazywanie takich produktów wcale nie jest takie mało przydatne dla innych. Poza tym, możemy także się dowiedzieć czegoś więcej o asortymencie danych sklepów, czy dostępności poszczególnych produktów.

Nie ma co się dłużej rozwodzić nad zasadnością postu, zatem opowiem co zakupiłam. Nie bezie zaskoczeniem, ze byłam w Rossmannie, bo naprawdę lubię tam robić zakupy...jeśli oczywiście zachodzi taka potrzeba.:-) Było kilka kosmetyków, kilka drobiazgów do jedzenia, a nawet części garderoby. Rossmann ze swoim asortymentem wciąż mnie zaskakuje. Pomijam zwykłe kosmetyki pielęgnacyjne, ale coraz więcej zwracam uwagę na część jedzeniową oraz na masę innych dostępnych tam gadżetów :-)

sobota, 10 sierpnia 2013

Zakupy - nie tylko kosmetyczne / Rossmann, Superpharm

W piątkowe popołudnie, po ciężkim tygodniu pracy..., uznałam, że warto kupić kilka drobiazgów. Niektóre kosmetyki sięgnęły dna, poza tym wciąż rozglądam się za różnymi rzeczami do mojego nowego domku :-D Ostatnio kupuje kosmetyki dopiero, gdy coś mi się kończy, nie kolekcjonuje ich, nie kupuje po kilka tego samego rodzaju. Niestety, co jakiś czas następuje ten moment, choć nie mówię, że kupowanie produktów kosmetycznych, nie jest dla mnie przyjemne. Wręcz przeciwnie, sprawia i to dużo więcej przyjemności, niż kupowanie ciuchów!

Z góry przepraszam za jakość zdjęć, jednak mój telefon nie jest w tym mistrzem. Chwilowo muszę posiłkować się różnymi roboczymi rozwiązaniami w różnych kwestiach, nie tylko blogowych. Na szczęście, niedługo w ruch pójdzie już aparat, więc będzie ok:-)

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Podstawowa pielęgnacja twarzy - ratunek dla potrzebującej skóry:-)

Przez ostatnie 2 miesiące testowałam pielęgnację w dużej części własnej produkcji, dlatego pomyślałam, że warto nieco o tym opowiedzieć. Jak już wspominałam, mam cerę mieszaną, nieco problemową, kapryśną. jest to cera po przejściach, której czasem się przypomni, jak to być nastolatką, skłonna do zapychania i z pewną ilością śladów po tym, co ją męczyło kiedyś. Dodatkowo, jak większość kobiet po 30, mam już troszkę drobnych zmarszczek mimicznych w okolicach oczu, a skóra na pewno nie jest tak jędrna, jak u 16-latki...to są fakty i niestety każdego to czeka. To, że nie czuję się na tyle lat (i podobno nie wyglądam:-)), nie oznacza, że moja skóra tego nie czuje:-P
Czym się smarowałam-specyfiki i składniki

W każdym razie, uważam, że ta moja własna pielęgnacja mojej skórze służy, dlatego jeśli coś się może komuś przydać, chętnie podzielę się doświadczeniami. Po dwóch miesiącach takiej pielęgnacji, mimo iż zima nie odpuszcza, temperatura na zewnątrz była bezlitosna, a kaloryfery w mieszkaniu jeszcze bardziej, moja skóra jest w całkiem niezłej kondycji i widzę dużą poprawę mojej cery. Ostatnio zauważyłam, że skóra się lekko zaczęła przesuszać, dlatego właśnie lekko modyfikuję kilka elementów. Jednak schemat podany poniżej na cerę wpłynął korzystnie poprzez likwidację zmian trądzikowych (rzadko coś się pojawia), wygładzenie cery, ujędrnienie, rozjaśnienie, wyrównanie kolorytu. Uważam, że to dużo, biorąc pod uwagę, że nie stosowałam żadnych poważniejszych zabiegów w postaci peelingów kwasami o wysokich stężeniach, czy też smarowanie się retinoidami.

czwartek, 21 marca 2013

Żel ze świetlikiem - mój ratunek:-)

W związku z moim notorycznym brakiem czasu w tym miesiącu, znów tylko krótka notka. Temat jednak chętnie poruszę, gdyż opisany kosmetyk traktuje ostatnio jako mój niezbędnik i ratunek dla moich przemęczonych oczu - a w zasadzie ich okolic. Niestety, dość krótko ostatnio śpię, a do tego ślęczę nad książkami i przy komputerze(niestety nie tylko w pracy...), dlatego czuję, że moje oczy potrzebują ukojenia. Nie wiem, dlaczego wcześniej na to nie wpadłam, ale olśniło mnie niedawno i postanowiłam jednak sobie pomóc. Przyjemne chłodzenie,a do tego wygładzenie i rozjaśnienie, dają płatki kolagenowe (ja używam koreańskich), ale tu są inne korzyści. Poza tym, można używać żelu na powieki, co płatkiem raczej się nie uda...:-P

Przedstawiam Wam zatem mojego nowego przyjaciela:

 Żel ze świetlikiem i herbatą do powiek i pod oczy
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...