Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą olej. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 26 grudnia 2013

Mało świąteczny post o pielęgnacji moich włosów - :-)

Zapewne brzuszki już pełne, mam nadzieję, że jakiś ruch także zapewniony, więc czas na chwilę oddechu i małą lekturę. Pomyślałam jednak, że dokończę post o obecnej pielęgnacji włosów, z które na razie jestem zadowolona. Oczywiście, za jakiś czas może ona wymagać zmian, jednak teraz jest naprawdę dobrze. Długo walczyłam z niektórymi problemami, dlatego tak ważne jest dla mnie, ze udało się je pokonać :-) Moje największe bolączki, które obecnie ustąpiły, to:
haidresaser-models.eu
  • Nadmierne przetłuszczanie się włosów - to straszne, ale czasem zdarzało się, że umyłam rano włosy, a wieczorem były już przetłuszczone, co obligowało mnie do tego, by KONIECZNIE myć je codziennie. Obecnie myję prawie codziennie, ale końca świata nie ma, jeśli ich nie umyję. Zdarza mi się czasem użyć suchego szamponu z ISANY - kiedyś nawet to nie pomagało na drugi dzień.
  • Zniszczone, rozdwojone końcówki włosów -  oczywiście, duża w tym wina farbowania włosów i używania do tego chemicznych farb (ja najczęściej używam Casting Creme Gloss). Obecnie wydaje się, że końcówki są w lepszej kondycji, a jak długo to potrwa, to się okaże.
  • Ewidentny mat na włosach -  czyli brak połysku, brak lekkości i delikatności - myślę, że włosy obecnie wydają się dużo świeższe, mają zdrowy połysk i po prostu wyglądają lepiej (jupi).

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

Podstawowa pielęgnacja twarzy - ratunek dla potrzebującej skóry:-)

Przez ostatnie 2 miesiące testowałam pielęgnację w dużej części własnej produkcji, dlatego pomyślałam, że warto nieco o tym opowiedzieć. Jak już wspominałam, mam cerę mieszaną, nieco problemową, kapryśną. jest to cera po przejściach, której czasem się przypomni, jak to być nastolatką, skłonna do zapychania i z pewną ilością śladów po tym, co ją męczyło kiedyś. Dodatkowo, jak większość kobiet po 30, mam już troszkę drobnych zmarszczek mimicznych w okolicach oczu, a skóra na pewno nie jest tak jędrna, jak u 16-latki...to są fakty i niestety każdego to czeka. To, że nie czuję się na tyle lat (i podobno nie wyglądam:-)), nie oznacza, że moja skóra tego nie czuje:-P
Czym się smarowałam-specyfiki i składniki

W każdym razie, uważam, że ta moja własna pielęgnacja mojej skórze służy, dlatego jeśli coś się może komuś przydać, chętnie podzielę się doświadczeniami. Po dwóch miesiącach takiej pielęgnacji, mimo iż zima nie odpuszcza, temperatura na zewnątrz była bezlitosna, a kaloryfery w mieszkaniu jeszcze bardziej, moja skóra jest w całkiem niezłej kondycji i widzę dużą poprawę mojej cery. Ostatnio zauważyłam, że skóra się lekko zaczęła przesuszać, dlatego właśnie lekko modyfikuję kilka elementów. Jednak schemat podany poniżej na cerę wpłynął korzystnie poprzez likwidację zmian trądzikowych (rzadko coś się pojawia), wygładzenie cery, ujędrnienie, rozjaśnienie, wyrównanie kolorytu. Uważam, że to dużo, biorąc pod uwagę, że nie stosowałam żadnych poważniejszych zabiegów w postaci peelingów kwasami o wysokich stężeniach, czy też smarowanie się retinoidami.

wtorek, 19 lutego 2013

Mały tuning kremu i nowy tonik z glukonolaktonem 15%

Dziś lekko kosmetycznie-alchemicznie. Jakoś ostatnio czas mi się coraz bardziej kurczy i kombinuję, kiedy znaleźć czas na jakiś ciekawy wpis:-P Niestety zostały odwołane moje ulubione zajęcia ze sztangą, więc zostałam w domu, by nieco ogarnąć kąty i trochę się pouczyć:-) Jak widać i brak zajęć ma swoje plusy. Zrobiłam za to burpees(dziś 36) i ABS. Przy okazji pomyślałam, że napiszę o dwóch dobrociach, które przygotowałam już kilka dni temu. Jednak w związku z tym, że w pielęgnacji są one ostatnio dla mnie teraz dość ważne, uważam, że warto o nich wspomnieć..:-) Skończył mi się mój cudowny tonik na noc i krem na dzień, zatem czekając na małe zamówienie z e-naturalne(m. in .z bazą kremową bez gliceryny, o której przeczytałam u  ITALIANY), a dbać o siebie trzeba, więc chwilowo, postanowiłam wyczarować coś z tego, co mam w domu. Nie robiłam żadnych cudów, ale być może są osoby, które także cenią swój cenny czas i lubią rzeczy proste i konkretne...

Naprawdę dużym ułatwieniem w przygotowywaniu kosmetyków, jest posiadanie wagi jubilerskiej. Możemy po prostu dosypywać/dolewać wszystko do jednego naczynia, nie bawiąc się w odmierzanie. Tylko wodę/hydrolat odmierzam zazwyczaj w ml, bo jest wygodniej(zlewka, lub strzykawka). Mam od niedawna nową zlewkę i pewnie częściej będę z niej korzystała, bo używanie strzykawek jest w miarę wygodne,ale szkło, to szkło;) Moja moja kuchnia czasem wygląda, jak kuchnia narkomana albo lekomana…proszki, płyny, strzykawki…;P Czasem po prostu, jak w laboratorium…tylko na razie nic nie wybucha;)

Waga jubilerska - koszt najzwyklejszej już od ok. 20 PLN

TONIK Z GLUKONOLAKTONEM 15%

niedziela, 20 stycznia 2013

Nowa pielęgnacja 2012

Pomyślałam, że skoro jeszcze jest styczeń-czas wszelkich podsumowań, to ja także zrobię podsumowanie –dziś kosmetyczne 2012. W zasadzie, to będzie to bardziej podsumowanie drugiej połowy roku, bo znacząco zmieniłam pielęgnację.

Nie będę się długo rozwodzić nad każdym kosmetykiem, gdyż myślę, że niektórym pozycjom warto poświecić oddzielny post, napiszę jednak o tym, co zaczęło służyć mojej skórze i wspomnę o kilku produktach używanych w międzyczasie.-to, że u mnie nie powstał efekt „wow” nie oznacza, że u kogoś tak się nie stanie. O tym, co mi szkodziło nie chcę nawet pisać, bo zużyłam masę chemicznych niszczycieli cery i jestem na siebie bardzo zła, ze dopiero po 30 zaczęłam wnikać w składy i zwracać uwagę na to, co ja tak naprawdę nakładam na ciało-a szczególnie twarz. Po kapryśności mojej cery mogłam się domyślić, że prawdopodobnie coś jej szkodzi. Skoro zmieniłam dietę jakiś czas temu i przestałam jeść rożne śmieci, to znaczy, że coś innego mi szkodzi - jednak trochę to potrwało. Tak naprawdę, to ostatnie kilka lat nazwałabym swoistą metamorfozą w kwestii podejścia do życia. Zaczęłam się od aerobiku 2x w tygodniu, potem się rozkręciłam na regularne treningi 3, 4, 5 razy w tygodniu, następnie dojrzałam dopiero do tego, ze ćwiczenia to nie wszystko i trzeba zmienić nawyki żywieniowe i jako uwieńczenie nadeszła świadomość kosmetyków, jakie używam i stosowanie takich o prostszych składach –jeśli się da, to naturalnych. To tak w skrócie;-)
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...