Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą muzyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 29 kwietnia 2013

Mela Koteluk - jest pięknie:-)

Dziś krótka notka o tym, co mnie powaliło w ostatnim tygodniu. Jest to mianowicie płyta Meli Koteluk. Nie wiem, jak mogłam do tej pory przechodzić koło niej obojętnie..., skoro teraz nie mogę przestać słuchać tych pięknych dźwięków...;-) Nawet ten post piszę skąpana w cudownych dźwiękach z jej płyty. Wspaniały głos, piękna muzyka w tle i ciekawe teksty...być może bardziej przemawiające do kobiet, ale cóż jestem kobietą i oprócz zużywania masy energii na treningach, uwielbiam relaksować się słuchając dobrej muzyki, a ta płyta niewątpliwie taką reprezentuje.

Nie jestem recenzentem i nie mnie oceniać szczegóły, ale wiem jedno...ta muzyka mnie porwała na całego. Być może jestem akurat w takim nastroju, że tego potrzebuje takich dźwięków, a być może to jest to takie piękne, że nie da się pominąć tego milczeniem...:-)

środa, 27 lutego 2013

Indios Bravos - reggae jest w sercu mym;-)

W poprzednią sobotę wybrałam się z koleżankami na koncert zespołu, który najmłodszy już nie jest, jednak ja słucham go dopiero od kilku lat. Twórczość zespołu mocno przebrzmiewa klimatem reggae   (mieszanka reggae, rocka i bluesa), a do tego założycielem zespołu jest tak naprawdę Piotr Banach, założyciel także mojego ukochanego Hey. Z powyższych powodów, moja wcześniejsza nieznajomość twórczości Indios Bravos  dziwi mnie niezmiernie:-) Jeśli jeszcze tego nie wiecie, to życia bez muzyki sobie nie wyobrażam i towarzyszy mi ona każdego dnia...w domu, w pracy, w drodze do pracy też. Mam wrażenie, że wciąż czegoś słucham i co jakiś czas odkrywam coś nowego.

Gutek z daleka:-)
Uwielbiam reggae, w jego każdej formie. Jestem nawet (tak, ja-stara baba) fanką Kamila Bednarka, który ma świetny głos i wprowadza niezły klimat na koncertach. Byłam całkiem niedawno, dlatego mogę powiedzieć z czystym sumieniem :-) Ale dziś nie o tym…:P

sobota, 12 stycznia 2013

Róbmy dym! - Jezus Maria Peszek

Hej,

Nie mogłam się powstrzymać i muszę podzielić się czymś, co nie jest specjalnie związane ze zdrowym trybem życia(sądząc po tekstach, to część może nawet u niektórych osobników źle zadziałać na psychikę- u mnie na pewno tak nie jest), jednak trzyma mnie od kilku tygodni.
Jest to mianowicie płyta Jezus Maria Peszek.


Nie chcę tu robić jakiejś megarecenzji, czy czegoś w tym stylu, jednak uważam, że płyta jest godna polecenia i jeśli ktoś nie miał okazji posłuchać utworów Marii, to powinien zrobić to chociaż z ciekawości. Może ma nieco smutku i goryczy w sobie, jednak wcale nie nastraja mnie jakoś dołująco, przynajmniej większość utworów z płyty.

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...