Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ćwiczenia. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 25 lutego 2014

Co z tym lutym - trening na pochorobowe rozruszanie :-)

Witajcie, 
Muszę przyznać, że luty przeleciał mi wiadomo kiedy i, delikatnie mówiąc, nie rozpieszczał mnie... :-P Nie wyzdrowiałam jeszcze całkowicie, ale nie wytrzymałam już dłużej i postanowiłam się już rozruszać.  Pomyślałam, że najwyżej wypocę to, co zostało jeszcze we mnie, skoro samo nie chce wyjść. Antybiotyku nie biorę już od tygodnia, więc chyba już siły powoli wracają. Zeszły tydzień, mimo, że bez jakiejś chemicznej armaty, musiałam jednak zostać w domu, co niestety oprócz pewnej poprawy, spektakularnych efektów nie przyniosło (liczyłam, że będę już zdrowa, jak ryba...albo rydz?). Poszłam zatem w poniedziałek do pracy i z uznałam, że muszę powrócić do świata żywych, bo bez treningów, czułam się jednak mocno oklapnięta. Tak, to był chyba brak endorfin :-)

poniedziałek, 27 stycznia 2014

Trening z You Tube - moje doświadczenia/propozycje :-)

Całkiem niedawno, koleżanka zmobilizowała mnie do małego przeglądu kanałów z treningami dla kobiet. Na You Tube nie występują tylko zestawy dla kobiet, bowiem wiele ćwiczeń, z tych, które pojawiają się na kanałach opisanych poniżej, może być wykonywanych spokojnie przez mężczyzn. Wiele kobiet szuka czegoś dla siebie w sieci i nie zawsze wie, jak się do tego zabrać. Pomyślałam, że trochę pomogę :-) To tylko mały przegląd tego, co mnie bardziej zainteresowało, z czego korzystałam na początku i do czego wracam obecnie, gdy trenuje głównie w domu. Są formy bardziej i mniej wyszukane i na pewno jest jeszcze cała ich masa na innych kanałach. Ja przez ostatnie lata, dużo ćwiczyłam w klubie, więc z takich filmów korzystałam sporadycznie. Obecnie dopiero zaczynam się bardziej przyglądać.

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nowy plan styczniowy - Squat wyzwanie :-)

W zasadzie, powinnam jeszcze opisać i podsumować grudzień, jednak skoro nadszedł Nowy Rok i mamy już jego drugi tydzień, pomyślałam zatem, że jednak zajmę się planami styczniowymi.

Nie są one jakieś wyszukane i w dużej części będzie podobnie, jak w grudniu, dokładam jednak do tego - zamiast obowiązkowej skakanki i 10 ZWOW - WYZWANIE PRZYSIADOWE, czy SQUAT CHALLENGE, jak kto woli :-) Przeglądałam wyzwania w sieci i wyglądało to nieco inaczej, jednak ze względu na tryb moich treningów i nie zawsze możliwe ich wcześniejsze dokładne rozplanowanie, postanowiłam nieco to zmodyfikować. Po prostu na każdy tydzień będę dokładała po 50 powtórzeń i będę zwracała uwagę na bilans tygodnia. Jeśli któregoś dnia nie byłam w stanie zrobić danej ilości przysiadów, to ostatniego dnia będę to nadrabiać. Wiem, że systematyczność jest ważna i najchętniej ćwiczyłabym nawet codziennie, jednak jeśli np. wychodzę do pracy o 7.30 i wracam o 20, to nie zawsze mam jeszcze wenę na ćwiczenia o 21, tym bardziej, że po powrocie jem jakiś normalny posiłek. Po 22 ochota na ćwiczenia robi się mniejsza, tym bardzie, że trzeba coś w domu zrobić i iść rano znów do pracy. To są oczywiście wyjątkowe sytuacje, jednak się zdarzają co jakiś czas, dlatego ciężko określić czasem, że na 100% zrobię w danym dniu trening.

sobota, 28 grudnia 2013

Domowe treningi tydzień 51 - zaległe zestawienie

fit.pl
Nie zdawałam sobie sprawy, że przed świętami będzie tak ciężko o normalny tryb treningów. Niestety, siłowe były proste i powtarzające się i niestety obecny tydzień lepszy nie jest. Miałam pomyśleć właśnie nad urozmaiceniem treningów siłowych, a tymczasem, brak było czasu na wymyślanie i składanie czegoś nowego. Wiadomo - święta, ja w gościach, goście u mnie etc....Miałam tez w planach 3 treningi z Zuzką, znów były tylko 2, co oznacza, że do wypełnienia planu już niedużo, ale i dni też mało. W tym tygodniu na razie jeden, czyli do 31 zostały jeszcze 3. Szczerze mówiąc, byłam pewna, że zrobię tych zestawów dużo więcej niż 10, jednak tak się poskładało, że nie wyszło. Zobaczymy, jaki będzie bilans:-)

A zatem, szybko do rzeczy. W końcu nadszedł już prawie koniec kolejnego tygodnia :-)

wtorek, 17 grudnia 2013

Treningi domowe - tydzień 50

 
 Dzisiaj mała relacja z kolejnego bardziej uporządkowanego tygodnia treningów. Nie będę się specjalnie rozwodziła nad szczegółami, bo przy mojej gadatliwości, nie każdy mógłby dotrzeć do końca...:-) Na pewno mogę powiedzieć, że już dużo bardziej czuję się wbita w rytm treningów, co niewątpliwie wpływa na polepszenie mojego nastroju - zimowego już, jak by nie było;P

poniedziałek, 9 grudnia 2013

Treningi - tydzień 49 i nowy plan/wyzwanie na grudzień :-)

fitnow.pl
Martwi mnie trochę moje zasiedzenie, dlatego postanowiłam ułożyć konkretniejszy plan treningowy, co zawsze ułatwia mi uzyskanie efektów w postaci większej mobilizacji do pracy, większego zacięcia i oczywiście lepszego samopoczucia. Listopadowe burpees trochę mnie już rozgrzało i teraz mknę dalej. Mam mały plan-może nawet wyzwanie na grudzień, który w skrócie przedstawiam poniżej. Mam nadzieję, że jakieś kciuki będą trzymane i uda mi się, mimo przeszkód, trzymać dzielnie mojego harmonogramu :-)

Widzę niestety, że moja sylwetka nieco się zmieniła, i szczególnie rzeźba w dolnych partiach jest mocno naruszona. Co oznacza, że nie jest już tak fajnie, jak kiedyś i przestaje mi się to podobać. U gruszek wcale nie trudno o popsucie dolnych partii.tak już jest :-) Oczywiście, wciąż jestem szczupła i pozornie zmian nie widać - ale kobieta wymagającą jest - szczególnie ja i szczególnie do własnej osoby. Przyzwyczaiłam swoje ciało w ostatnich latach do mocno intensywnej pracy i teraz to niestety odczuwam...Intensywny wysiłek po 2h dziennie, jak widać nie zawsze służy. Oczywistym przecież było, że nie będzie całe życie nadmiaru czasu i klubu pod nosem, żeby kontynuować to wiecznie :-)

sobota, 7 grudnia 2013

Lekko spóźnione podsumowanie 2 tygodni z burpees :-)

Czas mija szybko, ja zbieram się od niedzieli do napisania posta i coś ciężko szło. Dziś oczywiście, zanim ogarnęłam się po kolejnym "ciekawym" tygodniu w pracy, nadszedł późny wieczór...No cóż, jak to mówią, lepiej późno niż wcale. No i jestem :-)

changegym.pl
Przez poprzednie 2 tygodnie, codziennie robiłam burpees, zwiekszając jego ilość z każdym kolejnym dniem. Moje jesiennie pierwsze wyzwanie opisane jest w TYM POŚCIE. Plan był bardzo prosty, dlatego myślę, że do zrealizowania dla każdego :-) Dla przypomnienia, poniżej tabelka ze zrealizowanym planem. Jak widać, codziennie dochodziło 5 dodatkowych powtórzeń, co na koniec dało nam aż 70 burpees.

środa, 20 listopada 2013

Jesienny mały burpees challenge :-)

Witajcie,
Obiecałam sobie, że w końcu zacznę cykliczne wyzwania, żeby w końcu zmobilizować trochę bardziej samą siebie do większej ilości ruchu. Mimo pogrążającej mnie w czarnych myślach jesieni i chłodnym powiewom za oknem, postanowiłam jednak wcielić swój plan w życie. Nie chciałam czekać do końca miesiąca, nawet jeśli pozornie pełny miesiąc jest jakby łatwiej rozliczalny - hmmm, ciekawe, czy jest takie słowo(?!). Może to odzywają się moje zawodowe terminy, w których zamknięcie miesiąca ewidentnie kojarzy mi się z rozliczaniem efektów :-) Bez znaczenia, ważne, że zaczęłam. W połowie miesiąca, na 2 tygodnie, ale jest małe wyzwanie i to mnie cieszy.

tbfn.info

poniedziałek, 11 listopada 2013

Dzisiejszy trening + jak to chwilowo-domowo wyglada

W związku z tym, że wczoraj zrobiłam trening siłowy, dziś przyszedł czas na jakieś cardio. Nie było czasu na specjalne przemyślenia, dlatego wybrałam "zestaw" z You Tube. Niestety, obecnie moje treningi są nieco chaotyczne, choć staram się ogarniać całość , żeby zachować balans.

Pierwszy trening- zasadnicze cardio z Mel B, choć nie za długie i tak mnie mocno rozgrzało. Widzę już po sobie, że trochę formy straciłam i czas to odbudować.


niedziela, 3 listopada 2013

Październikowy zakup - Fitball + nieplanowana agrafka :-)

polki.pl
Jakiś czas temu, chyba na początku października ,poszukiwałam dużej piłki do ćwiczeń w domu. Tak naprawdę, głównym powodem były moje bóle kręgosłupa w odcinku lędźwiowym i sugestia mojego trenera z Power Fit, żeby zacząć rozciągać się na piłce. Podobno on sam miał podobne problemy i uznał, iż wpływa to wyjątkowo korzystnie na nasz kręgosłup. Faktycznie, nie zawsze jest okazja rozciągnąć się w taki sposób, w jaki dzieje się to, gdy kładziemy się plecami na piłce. Oczywiście, należy dobrać odpowiedni rozmiar piłki, żeby jak najefektywniej ją wykorzystać, nie tylko do stretchingu. Ja, jak się okazuje, zakupiłam nieco za małą, ale o tym za chwilę.

niedziela, 20 października 2013

Moje domowe treningi - wciąż do przodu :-)

W związku z tym, że nie chodzę od kilku miesięcy do klubu, musiałam zająć się treningami w domu. Zapewne nie jest to obecnie szczyt profesjonalizmu, jednak powoli próbuje planowi nadać jakiś kształt. Wykorzystuję dużo  pomysłów z treningów Active Pump (kiedyś o tych zajęciach pisałam TU) Co prawda idea tego treningu opiera się na dużej ilości powtórzeń z nieco lżejszym obciążeniem, jednak dzięki tym treningom, polubiłam się ze sztangą i nieco cięższymi hantlami, a przede wszystkim, poznałam trochę różnych ćwiczeń z wykorzystaniem owych sprzętów. Zajęcia fitness, na które uczęszczałam przez ostatnie kilka lat, także były dla mnie pomocne, bowiem nie raz wykorzystuję techniki tam poznane w swoich ćwiczeniach.

piątek, 20 września 2013

Środowy Power Fit

menshealth.pl
Kolejny trening i znów czuję, że jestem w swoim żywiole. Brakowało mi tego grupowego wparcia i wykonywania więcej, niż bym się spodziewała. W domu mi tak dobrze nie idzie z treningiem wytrzymałościowym. Trening siłowy jest mi dużo łatwiej wykonać :-) Na razie nie jest on aż taki ciężki, ale nie chcę przesadzić, bo jednak lekko odpuściłam w wakacje, z przyczyn w dużej części niezależnych ode mnie. Uważam, że lepiej spokojnie i porządnie się do tego zabrać.

Poniżej obwód z treningu Power Fit w ostatnią środę:

poniedziałek, 16 września 2013

Pierwszy trening Power Fit po przerwie :-)

Dziś poszłam na  pierwszy trening Power Fit po przerwie - jestem jak nowa :-)

Dzisiejszy obwód:


1. Przysiady w wąskim i szerokim rozstawie nóg
2. Burpees
3. Wznosy bioder z leżenia
4. Wymachy zgiętą noga w bok i do tyłu w podporze przodem
5. Zwykłe spięcia/Pełne brzuszki/Scyzoryki
6. Rozpiętki na piłce
7. Bieg bokserki
8. Wznoszenie nóg i rąk w leżeniu przodem
9. Pompki

10.Martwy ciąg
+

Streeeetching!

niedziela, 15 września 2013

Krótkie domowe treningi - przemyślenia + wczorajszy trening :-)


kulturystyka.pl/atlas cwiczeń
Dziś dla odmiany, trochę inny rodzaj domowego treningu. Na razie, póki jeszcze nie powstał konkretny plan, na pewno będę wykonywała różne treningi na zmianę. Niestety, nie mam czasu porządnie przysiąść i ułożyć coś konkretnego.

Wstępnie (jeśli byłyby to TYLKO treningi w domu), to wybrałabym opcję chyba opcję 6 dni w tygodniu:
  • 3 x siłowy, 
  • 2 x wytrzymałościowy
  • 1 x  stretching / joga
Najpoważniejsza kwestia, to rozłożenie przebiegu treningów siłowych w tygodniu. Jeśli chodzi o obciążenie, to mam co założyć, więc na pewno nie będę już ćwiczyła z samym gryfem, choć jeśli chodzi o ręce, to myślę, 10 kg jest całkiem ok.

czwartek, 12 września 2013

Krótkie domowe treningi - zaczynam kombinować :-)

W związku z tym, że do klubu daleko, a blisko na razie nic ciekawego nie znalazłam, postanowiłam więcej ćwiczyć w domu. I tak robię to od lata, teraz jednak chciałabym być trochę bardziej systematyczna i nauczyć się tak naprawdę pewnego innego trybu treningów. Generalnie grupa mnie zwykle mocno mobilizuje, więc naprawdę lubię ćwiczyć w większym gronie, o czym na pewno niedługo napiszę, skoro jednak na razie sytuacja jest nieogarnięta, to spróbuje zająć się sobą w domu. Myślę, że będą to treningi mieszane, zarówno siłowe, jak i wytrzymałościowe +  takie tradycyjnie wzmacniające, choć nie wykluczam, że będę robiła to seriami, a być może któryś z nich wykluczę. Chcę uczęszczać na zajęcia Power Fit u Damiana, które polecałam na FB, wiec być może treningi wytrzymałościowe odpadną. Zobaczymy jednak , jak to wszystko wyjdzie, więc na razie nawet sobie nic nie obiecuję. 

piątek, 23 sierpnia 2013

Ostatnie zdobycze książkowe - trening + odżywianie

Dziś o kilku letnich zdobyczach książkowych - oczywiście związanych ze zdrowym stylem życia. Jak to na moim blogu bywa, tematyka dietetyczno - treningowa. Myślę, że pozycje dotyczące finansów, które zakupuje, nie zainteresowałyby zbyt wiele osób czytających mojego bloga :-D Pierwszą z książek poniżej zakupiłam już chwile temu (wrzuciłam info nawet na FB), a trzy pozostałe przywiozłam z mojego mini urlopu w trakcie niedawnego długiego weekendu. Uważam, że wszystkie są godne polecenia, choć każda jest inna :-)

niedziela, 4 sierpnia 2013

Pompka - świetna sprawa!

Od miesiąca, strasznie ciężko mi wybrać się do klubu, żeby lepiej poćwiczyć. Przeprowadziłam się na drugi koniec miasta, choć w moim klubie mam wciąż aktywny abonament. Niestety, częste siedzenie po godzinach dodatkowo nie sprzyja przeprawom na zajęcia. Pomyślałam zatem, że przydałoby się jakieś wyzwanie i faktycznie zaczęło się od ćwiczenia z mym cudownym kółkiem, o którym pisałam TU. Kiedy byłam jeszcze w trakcie pakowania, udawało mi się w starym mieszkaniu ćwiczyć z kółkiem, jednak w nowym mieszkaniu, nie za bardzo jest gdzie. Nie mam na razie żadnej maty, a świeżo położone panele chyba mogły by się zniszczyć od siły nacisku punktowego. Zresztą, mój mężczyzna nie pozwolił mi nawet myśleć o  tym, póki nie zorganizuje sobie jakiegoś "profesjonalnego" kącika, dlatego odpuściłam. Na pewno jednak będę jeszcze ćwiczyła z kółkiem, gdyż stanowi ona element mojego domowego zestawu, z którego byłam zadowolona, a o którym opowiem innym razem. Powróciłam zatem chwilowo do pompek i wyszło z tego takie małe wyzwanie. 

100pompek.pl

niedziela, 14 lipca 2013

Kółko rehabilitacyjne, czyli sprzymierzeniec płaskiego brzucha

Zakupione w Real 24PLN
Pomyślałam, że napisze parę słów na temat niepozornego urządzenia, o którym kilkakrotnie już wspominałam opisując zajęcia Power Fit. Otrzymałam to urządzenia, w ramach spóźnionego prezentu urodzinowego całkiem niedawno, wiec uważam, że należy je odpowiednio wykorzystac do treningu domowego. Tym bardziej, że mam ostatnio niewiele czasu na chodzenie do klubu (a gdy go mam, to w klubie nie ma ciekawych zajęć), zatem częściej zdarza mi sie ćwiczyć w domu. Ze względu na pewną kumulację różnych wydarzeń w moim życiu i zwiększoną ilość stresu, nie mam ostatnio weny na samotne ćwiczenia. Najlepiej wpływają na mnie zajęcia w grupie, kiedy to nie ma czasu na samotne rozmyślania, gdyż trzeba się podporządkować poczynaniom grupy. Samotne bieganie na bieżni, czy indywidualne ćwiczenia siłowe, zawsze u mnie powoduje przemyślenia maści wszelakiej, od czego w obecnej chwili, choć na moment chciałabym uciec :-)

piątek, 17 maja 2013

Kolejna relacja z zajęć Power Fit - są postępy:-)

menshealth.pl
A oto kolejny trening Power fit. Pomyślałam, Że opiszę, bo jednak troszkę się zmienia i słusznie. Poza tym, nie będę ukrywać, że widzę postępy i chce więcej, bo już nie mam takiej zadyszki- może przy końcówce burpees z wiadomych względów:-) Kto burpees robi, wie, o czym mówię. A kto nie robił, to polecam serdecznie. Info o tym ćwiczeniu, możecie naleźć TUTAJ.




niedziela, 28 kwietnia 2013

Urodziny mojego klubu - małe zawody Power Fit :-)

W poprzednią niedzielę, odbyły się 18 urodziny mojego klubu fitness. Jest to nieduży klub, który ma kilka oddziałów i uważam, że 18 lat, to całkiem niezły wynik. W związku z tym, odbył sie duż piknik rodzinny z konkursami w tle, zajęciami fitness + grill i tort urodzinowy:-) Prócz klasycznych wyścigów, przeciągania lin i innych skoków w workach, odbyły się zajęcia fitness na powietrzu tj. Spinning, Zumba i takie małe zawody Power Fit. Była też możliwość pogrania w siatkówkę, którą wykorzystałam i którą moje posiniaczone ręce pamiętały cały tydzień:-)

W związku z moim zainteresowaniem CrossFitem i uczęszczanie na zajęcia Power Fit, oczywiście nie mogłam wziąć udziału w owych zawodach. Bardziej traktowałam to, jako sprawdzenie wytrzymałości, a nie rywalizację z innymi. Uważam, że poszło mi całkiem nieźle, biorąc pod  uwagę fakt, że ćwiczyłam z ciężarem dla facetów (2 x 5 kg) i z tym, że część facetów (z pierwszej tury chyba większość), nie ukończyła tego cyklu wcale:-)

Zawody przypominały w dużym stopniu, nasze ostatnie zajęcia Power Fit, z tym, że niektóre ćwiczenia były nieco inne i inna była liczba powtórzeń w seriach. Poniżej przedstawiam zdjęcia poszczególnych stacji

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...