![]() |
| fitnow.pl |
Widzę niestety, że moja sylwetka nieco się zmieniła, i szczególnie rzeźba w dolnych partiach jest mocno naruszona. Co oznacza, że nie jest już tak fajnie, jak kiedyś i przestaje mi się to podobać. U gruszek wcale nie trudno o popsucie dolnych partii.tak już jest :-) Oczywiście, wciąż jestem szczupła i pozornie zmian nie widać - ale kobieta wymagającą jest - szczególnie ja i szczególnie do własnej osoby. Przyzwyczaiłam swoje ciało w ostatnich latach do mocno intensywnej pracy i teraz to niestety odczuwam...Intensywny wysiłek po 2h dziennie, jak widać nie zawsze służy. Oczywistym przecież było, że nie będzie całe życie nadmiaru czasu i klubu pod nosem, żeby kontynuować to wiecznie :-)
Dieta pozostała w miarę, w końcu zmiana nawyków, to podstawa. Grzeszki się zdarzają, ale mówiłam już wielokrotnie, że popadanie w skrajności jedynie szkodzi. Zdrowe podejście pozwala nam trzymać się dobrych nawyków i bardzo mnie cieszy, że przez ostatnie kilka lat , udało mi się zrozumieć pewne sprawy związane z żywieniem.
1. Rozgrzewać się przed każdym treningiem skacząc na skakance po 500 podskoków
2. Wykonywać co najmniej 2 treningi Zuzki (ZWOW) w tygodniu, aby wykonać co najmniej 10 jeszcze w grudniu tego roku.
3. Wykonywać trening siłowy 3 razy w tygodniu, ewentualnie 1 z nich mogę zamienić na inne wzmacnianie.
4. Raz w tygodniu - trening spokojniejszy, czyli kontynuacja wcześniejszego planu mianowicie stretching, joga i tego typu aktywności :-)
A poniżej zestawienie do minionego tygodnia.
Poniedziałek
Skakanka 500 podskoków + krótka rozgrzewkaTrening siłowy
Wtorek
Skakanka - 500 podskokówTrening z Zuzką - ZWOW #24
Środa
Skakanka - 500 podskokówOdpoczynek (trochę nieplanowany)
Czwartek
Skakanka - 500 podskokówTrening siłowy
Piątek
Skakanka - 500 podskokówTrening z Zuzką - ZWOW #43
Wprowadzenie do ćwiczeń do ZWOW #43
Sobota
Skakanka - 500 podskokówKrótki trening siłowy + brzuch
8 min ABS
Niedziela
Odpoczynek całkowity.Zresztą po sobotnim wieczornym skakaniu na koncercie należał mi się odpoczynek :-) Muszę przyznać, że wczoraj był bardzo leniwy dzień i niestety nie zrobiłam ani dłuższego stretchingu ani jogi, choć znalazłam nawet fajny program jogi na YT, o którym zapewne wspomnę.
Dziś kolejny tydzień zaczyna się od treningu siłowego. Mam nadzieję, że do końca miesiąca wszystko się już ładnie ułoży i w 2014 rok, wkroczę już wbita w konkretny rytm treningowy. Bardzo brakuje mi tego i naprawdę silnie odczuwa to moja psychika. Wierzę zatem, że z każdym dniem będzie lepiej. Zdaję sobie sprawę, że stosuje na razie małe obciążenia i w kwestii samodzielnej siłówki jeszcze trochę pracy przede mną, jednak z każdym dniem zbliżam się do celu i to jest najważniejsze. Pomimo obecnych treningów w domu, myślę, że skuszę się na jakiś klub, chociaż 2 razy w tygodniu. Brakuje mi takiego rozładowania gdzie. Nie mogę tego osiągnąć w domu - niestety. Myślę jednak, że poprzedni tydzień i tak mi ładnie poprawił humor, więc płakać nie będę, wręcz przeciwnie!
Spokojnego i owocnego tygodnia :-)
Mysza

Kciuki oczywiście będę trzymać :)
OdpowiedzUsuńFajny trening, wygląda na wymagający. Sama go ułożyłaś? Ćwiczysz w domu czy na siłowni?
Ja też lubię przeplatać siłówkę z mniej wymagającymi treningami, zwłaszcza jogą czy jakimś przyjemnym cardio.
Buziaki.
PS. Przepraszam, zanim wysłałam komentarz nie zdążyłam doczytać fragmentu o treningach domowych i planach pójścia do klubu ;)
UsuńGdybym tylko miała blisko klub, zapewne wybrałabym te formę. Widzę, że się mocno przyzwyczaiłam do "zewnętrznej motywacji" Nie mam jednak obecnie nadmiaru czasu, który mogę wykorzystać na dojazdy, ale spróbuję coś wykombinować...:-) Jeśli chodzi o trening, to korzystam dużo z doświadczeń zbieranych na zajęciach ze sztangą(Active Pump), a także z Power fit. Oczywiście inne fitnessowe doświadczenia także się przydają. Resztę doczytuję i liczę, że jakoś to poskładam do kupy;)
Usuń