wtorek, 25 lutego 2014

Co z tym lutym - trening na pochorobowe rozruszanie :-)

Witajcie, 
Muszę przyznać, że luty przeleciał mi wiadomo kiedy i, delikatnie mówiąc, nie rozpieszczał mnie... :-P Nie wyzdrowiałam jeszcze całkowicie, ale nie wytrzymałam już dłużej i postanowiłam się już rozruszać.  Pomyślałam, że najwyżej wypocę to, co zostało jeszcze we mnie, skoro samo nie chce wyjść. Antybiotyku nie biorę już od tygodnia, więc chyba już siły powoli wracają. Zeszły tydzień, mimo, że bez jakiejś chemicznej armaty, musiałam jednak zostać w domu, co niestety oprócz pewnej poprawy, spektakularnych efektów nie przyniosło (liczyłam, że będę już zdrowa, jak ryba...albo rydz?). Poszłam zatem w poniedziałek do pracy i z uznałam, że muszę powrócić do świata żywych, bo bez treningów, czułam się jednak mocno oklapnięta. Tak, to był chyba brak endorfin :-)

Nie chciałam przesadzać, bo obiecałam sobie, że ten pierwszy tydzień po trzech tygodniach przerwy (tragedia - sama w to nie wierzę!), będzie spokojniejszy. Nie można po "prawie bezruchu" nagle rzucić się w wir ciężkich treningów i udawać, że tej przerwy nie było. Uznałam, że tak będzie zdrowiej. W efekcie, wyszło mi coś takiego, jak poniżej. W miarę spokojnie, ale obawiam się, że jutro poczuje kilka obudzonych mięśni :-)

 

TRENING

 

Część I  - rozgrzewkowa

  • 50 pajacyków
  • 50 przysiadów
  • 50 pompek (5 x 10)
  • 5 x utrzymywanie się 20 sekund nad drążkiem (w podciągnięciu)

Część II - ze sztangą (20 kg)

  • Przysiady 3 x 15 
  • Martwy ciąg 3 x 15  
  • Podciąganie ramion w opadzie/podchwyt  3 x 15
  • Wyciskanie stojąc przed głową 3 x 6
  • Biceps izometrycznie -utrzymywanie ugiętych ramion 3 x 15 sek.
  • Wyciskanie leżąc (szeroki chwyt) 3 x 15

Część III

  • Brzuszki w 4 pozycjach nóg  30 x nogi płasko (1), zgięcie (2), krzesełko (3), proste w górze(4)
  • Utrzymywanie wyprostowanych rąk i nóg w górze /leżenie przodem 5 x 20 sek.
  • Deska /Plank 3 x 30 sek.

Rozciąganie


Na ostatnim ćwiczeniu już sił mi brakło. Miały być planki po 1 min., ale nie miałam siły. Marnie, jak na mnie, muszę przyznać. Upraszczając trening, nie wyciągałam już innych akcesoriów, dlatego ćwiczenia są jedynie ze sztangą. Stąd także np. izometryczny biceps - bo ugięć, za dużo bym nie zrobiła z 20 kg :-). Generalnie czułam, że sił jest dużo mniej, ale nastrój za to duuużo lepszy :-)

W następnym tygodniu, chcę już wprowadzić nowy plan treningów siłowych A / B i z częstszym progresem ciężaru. Zobaczymy, jak to wyjdzie. Jeśli kupię nowe obciążenia, to na pewno szybko ten plan wdrożę w życie.

A tymczasem pozdrawiam i życzę dobrej nocy :-)
Mysza

6 komentarzy:

  1. Rozciąganie wygląda zachęcająco! ;) Mnie ostatnio dorwały zatoki, więc znowu mam przerwę w ćwiczeniach. Podziwiam, bo ja nie zrobiłabym pewnie 1/3 z tego planu! :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja też mam z tym kłopot. przez 3 tygodnie nos się nie odetkał jeszcze :-/

      Chyba za mało wierzysz w siebie, spróbuj a zobaczysz :-) Oczywiście, jak wyzdrowiejesz :-)
      A zdrówka życzę :-D

      Usuń
    2. Ałłłć, niedobrze :( To nie łapie się już pod stan przewlekły? Ciężko mi powiedzieć, bo sama po raz pierwszy zapadłam na zatoki. :/

      Dzięki i nawzajem! :D Choć u mnie to nie tyle brak wiary w siebie, co "o matko, zrobię kilka brzuszków i narobię sobie przepuklin" :D

      Usuń
    3. Kurcze, to może faktycznie uważaj :-) Zdrowie to podstawa :-) Widzę teraz po sobie - kilka tygodni ostatnich wymęczyło mnie masakrycznie ;-/

      Usuń
  2. Ja się biorę za bieganie ale nie wiem czy mi to wyjdzie ;-D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam taki plan, tylko muszę wyzdrowieć całkiem. Powodzenia :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...