niedziela, 29 września 2013

Antyproblemowy Acne-Derm w nocy + nowe nawilżenie w dzień od Forever Young ;)

Skończyłam właśnie kurację Acnedermem zatem spieszę z krótkim opisem.  Co prawda zużyłam tylko jedną tubkę i zrobiłam teraz przerwę, jednak myślę, że dobry miesiąc stosowania jest już godny opisania. Poza tym, nie chce mocno przesuszyć mojej skóry, w końcu nie jest to już skóra najmłodsza i wymaga jednak bardziej uważnej pielęgnacji niż u nastolatki :-)

Czym jest Acne Derm - dane z ulotki:

Skład: Kwas azelainowy 20g, glikol propylenowy, glicerol, kwas beznzoesowy, Arlatone 983S
Kwas azelainowy działa przeciwbakteryjnie na bakterie Propionibacterium acnesmające wpływ na rozwój trądziku, zmniejsza liczbę mikrozaskórników oraz hamuje nadmierne rogowacenie naskórka. Ponadto kwas azelainowy hamuje wzrost i nadczynność melanocytów - komórek barwnikowych skóry.

czwartek, 26 września 2013

Pierś z kurczaka z pieczarkami i porem

W zeszłym tygodniu, była ryba w sosie śmietanowym, a zaraz potem kurczak także ze śmietaną..., więc poniżej podaję przepis. Potrawa wyjątkowo smakowała mojemu mężczyźnie, więc tym bardziej postanowiłam ją przedstawić. Jest oczywiście prosta w przygotowaniu, więc mogę ją polecić każdemu :-)

SKŁADNIKI:
  • Pierś z kurczaka
  • Por
  • Pieczarki
  • Cebula
  • Przyprawy:  kostka warzywna (Bio), pietruszka suszona, czosnek niedźwiedzi, sól & pieprz

niedziela, 22 września 2013

Małe zakupy w Bańce Mydlanej + wstępna recenzja Lily Lolo (podkład +korektor)


Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o mini zakupach w pewnym przyjemnym sklepie internetowym. Znalazłam go zupełnie przypadkiem, poszukując podkładu Lily Lolo. Pierwotnie znalazłam produkt w atrakcyjnej cenie w innym sklepie, jednak okazało się, że mimo informacji na stronie i złożonego zamówienia, trzeba było anulować zamówienie ze względu na brak w magazynie. Dlatego właśnie rozpoczęłam kolejne poszukiwania i udało mi się znaleźć podkład i korektor LL nieco taniej niż na stronie costasy.pl.
 

piątek, 20 września 2013

Środowy Power Fit

menshealth.pl
Kolejny trening i znów czuję, że jestem w swoim żywiole. Brakowało mi tego grupowego wparcia i wykonywania więcej, niż bym się spodziewała. W domu mi tak dobrze nie idzie z treningiem wytrzymałościowym. Trening siłowy jest mi dużo łatwiej wykonać :-) Na razie nie jest on aż taki ciężki, ale nie chcę przesadzić, bo jednak lekko odpuściłam w wakacje, z przyczyn w dużej części niezależnych ode mnie. Uważam, że lepiej spokojnie i porządnie się do tego zabrać.

Poniżej obwód z treningu Power Fit w ostatnią środę:

środa, 18 września 2013

Ryba w sosie śmietanowo-ziołowym


Chyba jeszcze nie pisałam o żadnych potrawach z ryby, więc akurat trafia się okazja. Lubię ryby praktycznie w każdej postaci, więc jeśli tylko mam gdzie kupić coś porządnego, to przygotowuje jakiś specjał.

Kupienie porządnej ryby, wbrew pozorom, wcale nie jest takie proste. W niewielu sklepach koło mnie coś się znajdzie, a w większości są to jakieś specyficzne mrożonki, pokryte ostra glazurą. Podobnie, jak ryby mrożone w hipermarketach. Najlepsze są specjalne sklepy/delikatesy rybne lub małe sklepiki. Przynajmniej ja mam takie łódzkie doświadczenia.  W nowym miejscu zamieszkania, niezbędnym było znalezienie nowego rybnego miejsca. Znalazłam je na Czerwonym Rynku przy Rzgowskiej. Jeśli ktoś mieszka w Łodzi i szuka ryb w każdej postaci - to tam jest naprawdę świetny wybór.

Poniżej mój rybny obiadek. Zapewne można przygotować jakąś lżejszą wersje całości. Ja jednak otrzymałam wyraźna błagalną prośbę o ziemniaki na obiad, dlatego dziś one się tu znajdę. Nie jadam ziemniaków za często i myślę, że nawet mi to służy, jednak nie jestem jakąś całkowitą ich przeciwniczką. Poza tym kojarzą mi się zawsze z babcinym obiadem, wiec przesłanie, mimo wszystko, jest pozytywne. Ryba w sosie pasuje praktycznie do wszystkiego - ryż, makaron, nawet kasza....więc dobrać można dowolnie.  Na ziemniaki przystałam, ale na rybę smażoną w panierce już się nie zgadzam, dlatego zrobiłam moją własną wersję, która została zjedzona ze smakiem, nie tylko przeze mnie :-)

poniedziałek, 16 września 2013

Pierwszy trening Power Fit po przerwie :-)

Dziś poszłam na  pierwszy trening Power Fit po przerwie - jestem jak nowa :-)

Dzisiejszy obwód:


1. Przysiady w wąskim i szerokim rozstawie nóg
2. Burpees
3. Wznosy bioder z leżenia
4. Wymachy zgiętą noga w bok i do tyłu w podporze przodem
5. Zwykłe spięcia/Pełne brzuszki/Scyzoryki
6. Rozpiętki na piłce
7. Bieg bokserki
8. Wznoszenie nóg i rąk w leżeniu przodem
9. Pompki

10.Martwy ciąg
+

Streeeetching!

niedziela, 15 września 2013

Krótkie domowe treningi - przemyślenia + wczorajszy trening :-)


kulturystyka.pl/atlas cwiczeń
Dziś dla odmiany, trochę inny rodzaj domowego treningu. Na razie, póki jeszcze nie powstał konkretny plan, na pewno będę wykonywała różne treningi na zmianę. Niestety, nie mam czasu porządnie przysiąść i ułożyć coś konkretnego.

Wstępnie (jeśli byłyby to TYLKO treningi w domu), to wybrałabym opcję chyba opcję 6 dni w tygodniu:
  • 3 x siłowy, 
  • 2 x wytrzymałościowy
  • 1 x  stretching / joga
Najpoważniejsza kwestia, to rozłożenie przebiegu treningów siłowych w tygodniu. Jeśli chodzi o obciążenie, to mam co założyć, więc na pewno nie będę już ćwiczyła z samym gryfem, choć jeśli chodzi o ręce, to myślę, 10 kg jest całkiem ok.

sobota, 14 września 2013

Zakupy Rossmannowe (ach ten asortyment) + dodatek z Natury :-)

Kiedyś myślałam, że posty zakupowe nie za wiele wnoszą, jednak odkryłam, ze jednak zawsze można dowiedzieć się czegoś nowego. Część produktów może być zupełnym przypadkiem, jednak zwykle część gdzieś tam już siedzi w naszych głowach i jest przemyślana. szukamy opinii i pokazywanie takich produktów wcale nie jest takie mało przydatne dla innych. Poza tym, możemy także się dowiedzieć czegoś więcej o asortymencie danych sklepów, czy dostępności poszczególnych produktów.

Nie ma co się dłużej rozwodzić nad zasadnością postu, zatem opowiem co zakupiłam. Nie bezie zaskoczeniem, ze byłam w Rossmannie, bo naprawdę lubię tam robić zakupy...jeśli oczywiście zachodzi taka potrzeba.:-) Było kilka kosmetyków, kilka drobiazgów do jedzenia, a nawet części garderoby. Rossmann ze swoim asortymentem wciąż mnie zaskakuje. Pomijam zwykłe kosmetyki pielęgnacyjne, ale coraz więcej zwracam uwagę na część jedzeniową oraz na masę innych dostępnych tam gadżetów :-)

czwartek, 12 września 2013

Krótkie domowe treningi - zaczynam kombinować :-)

W związku z tym, że do klubu daleko, a blisko na razie nic ciekawego nie znalazłam, postanowiłam więcej ćwiczyć w domu. I tak robię to od lata, teraz jednak chciałabym być trochę bardziej systematyczna i nauczyć się tak naprawdę pewnego innego trybu treningów. Generalnie grupa mnie zwykle mocno mobilizuje, więc naprawdę lubię ćwiczyć w większym gronie, o czym na pewno niedługo napiszę, skoro jednak na razie sytuacja jest nieogarnięta, to spróbuje zająć się sobą w domu. Myślę, że będą to treningi mieszane, zarówno siłowe, jak i wytrzymałościowe +  takie tradycyjnie wzmacniające, choć nie wykluczam, że będę robiła to seriami, a być może któryś z nich wykluczę. Chcę uczęszczać na zajęcia Power Fit u Damiana, które polecałam na FB, wiec być może treningi wytrzymałościowe odpadną. Zobaczymy jednak , jak to wszystko wyjdzie, więc na razie nawet sobie nic nie obiecuję. 

poniedziałek, 9 września 2013

Obiadowy kurczak z papryką i białą fasolą

Dzisiejszy obiad, jak zwykle bez planu i podyktowany tym, co siedzi w lodówce. Fajne jest to, że w zasadzie mając w domu cokolwiek, jestem w stanie stworzyć jakiś sensowny posiłek. Kiedyś zadowoliłabym się kanapką albo inną gorszej jakości zapychajką, dziś jednak jestem już trochę mądrzejsza w tej kwestii i wolę przygotować coś bardziej wartościowego :-) Podaje zatem przepis, wraz z kilkoma zdjęciami, które udało mi się w międzyczasie zrobić.

SKŁADNIKI:
  • Pierś z kurczaka - ok 0,5 kg
  • Pół dużej cebuli
  • 3 małe papryki czerwone
  • 1 duża papryka żółta
  • 1 puszka białej fasoli
  • 3 pomidory (najlepiej już dojrzałe i miękkie)
  • Pół łyżki mąki ziemniaczanej.
  • Przyprawy: tandoori masala, jarzynka bez soli, świeża bazylia oraz sól & pieprz

piątek, 6 września 2013

Moja ulubiona domowa maseczka odżywczo-wygładzająca

Miałam napisać post o moich domowych maseczkach, jednak wciąż nasuwają mi się inne tematy i nie mogę się zebrać do tego. Pomyślałam zatem, że napiszę o jednej z nielicznych domowych  maseczek, którą nakładam od dłuższego czasu z powodzeniem na moją buźkę. Maska ma świetne działanie odżywcze, wygładzające...dodatkowo zapach kawy pobudzający moje zmysły. Oprócz tego, to sama natura, więc moja skóra pije, ile tylko może :-)


Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...