piątek, 6 września 2013

Moja ulubiona domowa maseczka odżywczo-wygładzająca

Miałam napisać post o moich domowych maseczkach, jednak wciąż nasuwają mi się inne tematy i nie mogę się zebrać do tego. Pomyślałam zatem, że napiszę o jednej z nielicznych domowych  maseczek, którą nakładam od dłuższego czasu z powodzeniem na moją buźkę. Maska ma świetne działanie odżywcze, wygładzające...dodatkowo zapach kawy pobudzający moje zmysły. Oprócz tego, to sama natura, więc moja skóra pije, ile tylko może :-)


SKŁADNIKI:
  • Łyżeczka miodu
  • Łyżeczka naturalnej kawy mielonej
  • Łyżeczka jogurtu
Opcjonalnie:
  • Kilka kropel ulubionego oleju
  • Glinka biała do poprawy konsystencji

Mieszam 3 pierwsze składniki i jeśli mam ochotę na dodatkowe odżywienie, dodaję parę kropel oleju - w zależności od tego, jaki mam w domu i na jaki mam chęć. Dodawałam np. oleju arganowego, oleju z pestek malin, oleju z krokosza barwierskiego, ale zdarzała się i oliwa z oliwek, czy oliwka Hipp (= olej słonecznikowy). Maseczka mogłaby nie zawierać glinki, jednak wg. mnie jest ona wtedy za rzadka i spływa z twarzy, co przy jej kolorze, jest ryzykowne dla otoczenia. W zasadzie używam białej glinki do zagęszczenia maski, a przy okazji glinka także robi swoje :-)



A oto właściwości składników:

Miód - Zawiera proste cukry, sole mineralne, enzymy, witaminy, kwasy organiczne oraz olejki eteryczne. Pomoże naszej zmęczonej i poszarzałej skórze odzyskać nieco życia, odżywi ją, nawilży i uelastyczni. Działa też zmiękczająco i wygładzająco, co ewidentnie poprawia wygląd naszej skóry. Dodatkowo miód podziała łagodząco na podrażnienia i przyspieszy gojenie drobnych uszkodzeń skóry.

Kawa - Dzięki kofeinie, sprzyja usuwaniu toksyn, a przy okazji wygładza, napina i nawilża skórę. Skóra odzyskuje jędrność i zdrowy kolor. Oprócz tego, zapach działa na nas relaksująco, co także uprzyjemnia stosowanie maski. Oczywiście kawa daje super efekt w peelingu kawowym stosowanym na części ciała położone nieco niżej - ale nie o tym dziś :-)

Jogurt - Proteiny mleczne doskonale nawilżają, zmiękczają i wygładzają naskórek. Dodatkowo skóra się lepiej regeneruje, jest odżywiona i uelastyczniona. Przy okazji, jogurt przyjemnie skórę odświeża i chłodzi.

Oleje - Oleje , to temat rzeka, dlatego nie chciałabym wchodzić w szczegóły. Jeśli mamy sprawdzony olej, użyjmy jego. Jeśli nie używamy ich na co dzień, należy dobrać odpowiedni do naszej cery. Nie chce my przecież, żeby zapchał nam pory, czy podrażnił. Zasadniczo oleje regenerują i odżywiają skórę, jednak każdy z nich ma swoje indywidualne właściwości, o czym polecam poczytać np. TUTAJ lub  TU . Nie jestem specem od tej działki. Po prostu lubię oleje i myślę, że na mojej buzi i na włosach uczyniły wiele dobrego :-)

Glinka biała (kaolin) - Jak już wspominałam, dodaję jej głównie dla dobrej konsystencji, jednak nie ukrywajmy, że i ona ma swe właściwości. Glinka oczyszcza, wygładza, łagodzi podrażnienia. Nie dodawajmy jej za dużo, bo nie ona ma być gwiazdą tej maseczki. Poza tym, maska nie będzie nam wtedy nieprzyjemnie zasychała na twarzy, co może zmniejszyć komfort jej stosowania, a przecież to nasze małe domowe Spa:-)


Może i kolor i konsystencja nie do końca zachęcają, ale według mnie, ta maska jest dużo lepsza od wielu sklepowych. Trzymam ja zwykle na twarzy ok 30 min., żeby składniki zdążyły jakoś wpłynąć na moją skórę. Najlepiej nie straszyć innych domowników, choć mój osobisty domownik już chyba wszystko przetrwa :-) Dzięki kawie, podczas zmywania wykonujemy lekki peeling, który dodatkowo wygładza naszą skórę. Jednakże jeśli mamy jakieś zaognione stany zapalne, polecałabym nie trzeć specjalnie i nie traktować tej maski jako peeling mechaniczny, żeby nie roznieść bakterii. W innych przypadkach, możemy się spokojnie pomasować :-)

Miłego domowego SPA :-)
Mysza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...