Dzisiaj chciałabym opowiedzieć o mini zakupach w pewnym przyjemnym
sklepie internetowym. Znalazłam go zupełnie przypadkiem, poszukując
podkładu Lily Lolo. Pierwotnie znalazłam produkt w atrakcyjnej cenie w
innym sklepie, jednak okazało się, że mimo informacji na stronie i
złożonego zamówienia, trzeba było anulować zamówienie ze względu na brak
w magazynie. Dlatego właśnie rozpoczęłam kolejne poszukiwania i udało
mi się znaleźć podkład i korektor LL nieco taniej niż na stronie
costasy.pl.
Zatem po kolei:
Do kolejnego spotkania :-)
Mysza
Ma
w swej ofercie naturalne kosmetyki do pielęgnacji twarzy (oraz
oczywiście kolorówkę.), ciała, włosów. Jest też specjalny dział dla
dzieci i dla naszych panów :-) Ogólnie przyjemny wygląd strony i do tego
według mnie, przystępne ceny, zachęcają do zakupów. Dodatkowo, przy
zamówieniu powyżej 100 zł (Pocztą Polską), wysyłka jest gratisowa.
Prawda jest taka, że minerały do najtańszych nie należą i w związku z
zakupem dwóch produktów w postaci podkładu i korektora, kwota nieco
przewyższyła wymienione 100 zł. Jeśli chodzi o
sama wysyłkę, to była ona błyskawiczna i towar został wysłany dosłownie następnego dnia.
Musze
przyznać, że jestem bardzo zadowolona z zakupów w tym sklepie i na
pewno wrócę do niego, jeśli tylko zajdzie taka potrzeba. Od sklepu,
otrzymałam także próbkę fluidu tonującego firmy Madara. Nie znam tej
firmy, więc chętnie wypróbuję. To także miły gest ze strony sklepu.
Zaskoczyła mnie też malutka własnoręcznie napisana karteczka od
właścicielki sklepu, widoczna na zdjęciu obok. Może i jestem zbyt podatna
na takie drobiazgi, jednak uważam, że w naszych czasach, to bardzo miły
gest i odebrałam go naprawdę mega-pozytywnie :-)
Przejdę
teraz do krótkiej recenzji podkładu i korektora, które zakupiłam w owym
sklepie. Co prawda, podkładu używałam niecałe 2 tygodnie i musiałam
przerwać, jednak co nieco już mogę powiedzieć. Korektora używam z
powodzeniem codziennie i chyba szybko nie zamienię go na inny.
Zatem po kolei:
- KOLORZakupiłam podkład w kolorze Warm Honey oraz korektor w kolorze Nude. Kolory trafione w 10, choć nie korzystałam z próbek. Do tego naturalne. Mimo iż korektor ma odcień jaśniejszy i zimniejszy od podkładu i tak świetnie się zgrywają. Za ciemny korektor już przerabiałam i dziękuję bardzo...postoję :-)
- POJEMNOŚĆ Opakowania są naprawdę duże, jak na minerały - uwzględniając także ich cenę. Podkład zawiera aż 10g, a korektor 5g. Myślę, że posłużą mi długo - szczególnie korektor..., co mnie bardzo cieszy, bo przecież wydajność produktu jest ważna.
- CENA
- APLIKACJA Uważam, że podkład aplikuje się bardzo dobrze (używam Hakuro H55), nie robi smug i plam. Nakładam cienkimi warstwami (wcieram kolistymi ruchami), zwykle są to 2 warstwy. Jeśli chodzi o korektor, to najczęściej nakładam go pędzelkiem Essence lub ewentualnie z Elfa. Bardo ładnie się aplikuje, przy minimalnej jego ilości.
- WYKOŃCZENIE/TRWAŁOŚĆ Muszę przyznać, że oba produkty idealnie stapiają się z cerą i wyglądają wyjątkowo naturalnie. O taki efekt makijażu przecież chodzi. Podkład ma wykończenie satynowe - czyli nie jest to płaski mat, ale też nie jakiś blask na skórze - tym bardziej, że używam na wierzch pudru bambusowego. Cera wygląda po prostu naturalnie i zdrowo. Jest wygładzona, przebarwienia ukryte, a podkład nie
podkreśla porów, co zdarza się minerałom. W przypadku korektora, to trzyma się on bez poprawek cały dzień - obojętnie co mam na twarzy (chodzi tu o krem). Z podkładem nie jest już tak różowo. Niestety, warzy się mi na filtrze Avene i na pewno już po paru godzinach nie wygląda ładnie, może się ścierać. Dużo lepiej jest na filtrze z Vichy, a także na kremie z Forever Young, choć i tak uważam, że nieco treściwsza konsystencja, mineralne produkty potrafi utrzymać dłużej. W każdym razie, sprawdzę jeszcze zapewne trwałość na innych produktach, których będę używała, w celu porównania. Jeśli chodzi o to, jak produkty prezentują się na twarzy po nałożeniu, jest po prostu pięknie. Kwestia jest jedynie dopasowania kremu na dzień.Z lewej:podkład Warm Honey / Z prawej korektor Nud
Z lewej:podkład Warm Honey / Z prawej korektor Nude - WPŁYW NA SKÓRĘOczywiście, po kilku tygodniach stosowania, nie jestem w stanie ocenić długofalowego wpływu na skórę, choć dobrze wiemy, że minerały na większość cer działają wyjątkowo pozytywnie. Po kilkutygodniowym zastosowaniu, mogę stwierdzić, że jak dotąd, nie widzę żadnego przesuszenia, co minerałom się zdarza. Produkty nie zapychają mi także porów. Powiedziałabym, że działają nawet łagodząco i wygładzająco na moja skórę, aczkolwiek globalne działanie ich na cerę ocenię po dłuższym stosowaniu.
Jak
zwykle, rozpisałam się więcej niż planowałam. Mam nadzieję jednak, że
chociaż wpis będzie pomocny. Podkładu będę używała na pewno za jakiś
czas. Muszę jednak najpierw zużyć Krem BB So Bio
,który zakupiłam jakiś czas temu. Jako kosmetyk organiczny, ma dość
krótką datę ważności, a szkoda byłoby go zmarnować. Nie ma
jednak tego złego, co by na dobre nie wyszło. Używając jedynie kremu
BB, będę mogła przygotować jakąś rzetelna recenzję tego kosmetyku, który
na razie dość mało znany, a myślę już teraz, że w działaniu całkiem
niezły.
Do kolejnego spotkania :-)
Mysza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz