czwartek, 12 września 2013

Krótkie domowe treningi - zaczynam kombinować :-)

W związku z tym, że do klubu daleko, a blisko na razie nic ciekawego nie znalazłam, postanowiłam więcej ćwiczyć w domu. I tak robię to od lata, teraz jednak chciałabym być trochę bardziej systematyczna i nauczyć się tak naprawdę pewnego innego trybu treningów. Generalnie grupa mnie zwykle mocno mobilizuje, więc naprawdę lubię ćwiczyć w większym gronie, o czym na pewno niedługo napiszę, skoro jednak na razie sytuacja jest nieogarnięta, to spróbuje zająć się sobą w domu. Myślę, że będą to treningi mieszane, zarówno siłowe, jak i wytrzymałościowe +  takie tradycyjnie wzmacniające, choć nie wykluczam, że będę robiła to seriami, a być może któryś z nich wykluczę. Chcę uczęszczać na zajęcia Power Fit u Damiana, które polecałam na FB, wiec być może treningi wytrzymałościowe odpadną. Zobaczymy jednak , jak to wszystko wyjdzie, więc na razie nawet sobie nic nie obiecuję. 

fitness.sport,pl
Dziś nie miałam za wiele czasu (późno wróciłam  pracy, wiec już darowałam sobie zajęcia w klubie) i zaraz biorę się za francuski, więc zrobiłam sobie 30 minutowy trening. Dość delikatny, choć przy mojej ostatniej niewielkiej częstotliwości treningów, wszystko staje się dla mnie wysiłkiem. A na to nie mogę sobie pozwolić, bo po prostu zaczynam się czuć ciężka -  tego nie lubię :-) Na szczęście, odżywiam się zdrowo, więc moja sylwetka aż tak bardzo na tym nie cierpi, choć po prostu lubię być formie. Na mniejszą częstotliwość, wpłynął mój problem z odcinkiem lędźwiowym i choć nieco sprawa przycichła, to wciąż bardzo uważam na ćwiczenia angażujące go mocniej. Czas także wybrać się na prześwietlenie...

Do treningu użyłam:
  • jako obciążenie - gryf od sztangi, waga niestety tylko szacowana ok. 10 kg
  • mata do ćwiczeń
DZISIEJSZY TRENING:
  • Krótka statyczna rozgrzewka - wymachy rąk, nóg, ruchy bioder, kilka przysiadów itd.
  • 50 pompek: 5 x 10 w odstępach 15 sekund (niestety troszkę wypadłam z formy, a przez moje biedne lędźwia nie mogłam za dużo pompek robić :-( )
  • 50 przysiadów zwykłych z obciążeniem
  • 2 x 20 przysiadów wykrocznych z obciążeniem (na każdą nogę po 20)
  • 30 przysiadów w szerokim rozstawie nóg z obciążeniem (sumo)
  • 20 x martwy ciąg + wyciskanie do góry (przed głową)
  • 20 wymachów ramion do tyłu w półprzysiadzie- po linii ud (plecy/triceps/biceps)
  • 20 ugięć ramion z obciążeniem-w podchwycie (biceps)
  • 20 ugięć francuskich na stojąco z obciążeniem (za głową)
  • 8 min ABS workout - jak niżej :-)



Na razie jeszcze nie jestem wgryziona w domowe treningi i niestety, ciężko mi się zmotywować do naprawdę ciężkiej samodzielnej pracy. Na zajęciach chyba daję z siebie więcej, powiedziałabym, że więcej niż powinnam, ale lubię dać z siebie maksimum. Mam nadzieję, że jednak ustalenie konkretnego planu i wykonywanie go konsekwentnie, pomoże mi się wbić odpowiedni rytm. W weekend zabiorę się za konkrety i coś ułożę. Plan na pewno pomoże ustalić także cele treningowe, więc jestem pełna nadziei. Nie wątpię też , że będę się wspomagała forum SFD i innymi blogami "treningowymi", co na pewno ułatwi mi pracę. Tylko trzymać kciuki.

Do miłego!
Mysza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...