Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pielęgnacja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 18 stycznia 2014

Styczniowy zestaw pielęgnacyjny własnej roboty = 2 x tonik + żel


Ukręciłam sobie kilka kosmetyków na Nowy Rok do pielęgnacji twarzy, więc uznałam, że może to kogoś zainteresować. Moja cera jest strasznie kapryśna. Po tym, jak w zeszłym roku udało mi się uspokoić, zniwelować większość niedoskonałości i do późnej jesieni było całkiem dobrze, ostatni czas, najbardziej łaskawy dla mej cery nie jest.  Zaczęło się już w przed świętami i tak się ciągnie, raz lepiej, raz gorzej. 

Trochę testowałam powiedzmy "nowości", trochę gotowych kosmetyków i podejrzewam, że bunt mojej skóry jest właśnie z tym związany. Dobrze wiem, że ograniczenie kosmetyków do tych, które znam i mi służą ma największy sens, ale czasem zachowuję się, jak typowa kobieta i niepotrzebnie kombinuję. Obiecałam sobie, że w tym roku, zanim cokolwiek kupie nowego, sprawdzę, czy na pewno nie ma  do zużycia czegoś w domu o podobnym przeznaczeniu. Myślę, że zarówno z pielęgnacji, jak i kolorówki, mam wystarczające zapasy, by nie szaleć w najbliższych miesiącach. Jeśli będą pojawiać się wpisy kosmetyczne, to zapewne związane z zakupami z zeszłego roku :-)

Poniżej mały zestaw do pielęgnacji twarzy, skupiający się na usuwaniu niedoskonałości w postaci zmian trądzikowych, przebarwień etc. Może nie jestem wysypaną nastolatką, ale jednak problem co jakiś czas wraca. Raz w miesiącu - w zaostrzeniu, jak to u kobiet bywa ...:-)

poniedziałek, 6 stycznia 2014

Czarne mydło / Savon Noir - cudne, choć nie zawsze takie samo...

 
Czarne mydło pierwszy raz kupiłam chyba w połowie zeszłego roku, tzn. jeszcze wcześniejszego czyli 2012 :-) Natknęłam się na informacje o nim na jakiejś stronie, a później na jednym z kanałów na You Tube, gdzie dziewczyna interesująca się arabskimi metodami pielęgnacji, chętnie o tym opowiadała. Niestety, nie pamiętam, jak nazywał się ten kanał, a wyszukiwarka go nie pokazuje po hasłach, których używam. Być może, kanał ten już nie istnieje.

Po wielu, swego  rodzaju, "castingach" w zdrowych sklepach i na Allegro, wybrałam mydełko firmy Najel - SAVON NOIR D'ALEP. Nie było ono najtańsze z tych, które znalazłam, ale miało rozsądną cenę i wydawało się porządne. Sprzedawca na Allegro też miał dobre opinie, więc sie skusiłam.

czwartek, 26 grudnia 2013

Mało świąteczny post o pielęgnacji moich włosów - :-)

Zapewne brzuszki już pełne, mam nadzieję, że jakiś ruch także zapewniony, więc czas na chwilę oddechu i małą lekturę. Pomyślałam jednak, że dokończę post o obecnej pielęgnacji włosów, z które na razie jestem zadowolona. Oczywiście, za jakiś czas może ona wymagać zmian, jednak teraz jest naprawdę dobrze. Długo walczyłam z niektórymi problemami, dlatego tak ważne jest dla mnie, ze udało się je pokonać :-) Moje największe bolączki, które obecnie ustąpiły, to:
haidresaser-models.eu
  • Nadmierne przetłuszczanie się włosów - to straszne, ale czasem zdarzało się, że umyłam rano włosy, a wieczorem były już przetłuszczone, co obligowało mnie do tego, by KONIECZNIE myć je codziennie. Obecnie myję prawie codziennie, ale końca świata nie ma, jeśli ich nie umyję. Zdarza mi się czasem użyć suchego szamponu z ISANY - kiedyś nawet to nie pomagało na drugi dzień.
  • Zniszczone, rozdwojone końcówki włosów -  oczywiście, duża w tym wina farbowania włosów i używania do tego chemicznych farb (ja najczęściej używam Casting Creme Gloss). Obecnie wydaje się, że końcówki są w lepszej kondycji, a jak długo to potrwa, to się okaże.
  • Ewidentny mat na włosach -  czyli brak połysku, brak lekkości i delikatności - myślę, że włosy obecnie wydają się dużo świeższe, mają zdrowy połysk i po prostu wyglądają lepiej (jupi).
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...