Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą trądzik. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 9 lutego 2014
Porównanie podkładów mineralnych - Everyday Minerals, Annabelle Minerals i Lily Lolo
Witajcie:-)
Wielokrotnie już wspominałam, że dla mojej problematycznej cery, duże znaczenie ma to, czego używam do makijażu twarzy. Trzeba podkreślić, że to właśnie bardzo często w podkładach i pudrach, są substancje, które zapychają nasze pory, nie pozwalają skórze oddychać. W rzeczywistości, zamiast poprawiać wygląd cery (przynajmniej w ciągu dnia), robią to tylko pozornie, a tak naprawdę, pogarszają jej stan. Zaznaczę też, że niektóre róże w kamieniu, rozświetlacze, czy bronzery także potrafią płatać figle. Nie raz zdarzało się, że po użyciu takiego kosmetyku, dokładnie w miejscu użycia pojawiały się podrażnienia, krostki, czy zaskórniki. Dziwne, ale prawdziwe. Dodatkowe "upiększacze" stosuję okazjonalnie (może prócz różu), a podkład jest na mojej twarzy prawie codziennie, dlatego jest tak ważny. Nie wiem, dlaczego minerały odkryłam to dopiero po wielu latach zmagań z trądzikiem, ale ważne, że odkryłam. Jak to mówią, lepiej późno niż wcale . . . i całkowicie się w tym przypadku zgadzam:-)
sobota, 14 grudnia 2013
Tonik z kwasem mlekowym dla oczyszczenia i wygładzenia cery :-)
czwartek, 24 października 2013
Targi Uroda & Estetyka - dla mnie nowość :-)
W poprzednią sobotę, dałam się
namówić koleżance na wizytę na targach Uroda i Estetyka. Tydzień
wcześniej byłyśmy razem na targach Natura FOOD/BeECO,
gdzie trochę poszalałyśmy z zakupami, więc szczerze mówiąc, obawiałam
się nieco kolejnej wizyty w hali targowej. Ciekawość jednak była
silniejsza i postanowiłam się zdecydować. Oczywiście liczyłyśmy głównie
na kosmetyki naturalne, chociaż na poprzednich targach zaopatrzyłyśmy
się już w kilka drobiazgów.
niedziela, 29 września 2013
Antyproblemowy Acne-Derm w nocy + nowe nawilżenie w dzień od Forever Young ;)
Skończyłam właśnie kurację Acnedermem zatem spieszę z krótkim opisem. Co prawda zużyłam tylko jedną tubkę i zrobiłam teraz przerwę, jednak myślę, że dobry miesiąc stosowania jest już godny opisania. Poza tym, nie chce mocno przesuszyć mojej skóry, w końcu nie jest to już skóra najmłodsza i wymaga jednak bardziej uważnej pielęgnacji niż u nastolatki :-)Czym jest Acne Derm - dane z ulotki:
Skład: Kwas azelainowy 20g, glikol propylenowy, glicerol,
kwas beznzoesowy, Arlatone 983S
Kwas azelainowy działa przeciwbakteryjnie na bakterie Propionibacterium acnesmające
wpływ na rozwój trądziku, zmniejsza liczbę mikrozaskórników oraz hamuje
nadmierne rogowacenie naskórka. Ponadto kwas azelainowy hamuje wzrost i
nadczynność melanocytów - komórek barwnikowych skóry.
niedziela, 25 sierpnia 2013
Makijaż problematycznej cery
poniedziałek, 8 kwietnia 2013
Podstawowa pielęgnacja twarzy - ratunek dla potrzebującej skóry:-)
Przez ostatnie 2 miesiące testowałam pielęgnację w dużej części własnej produkcji, dlatego pomyślałam, że warto nieco o tym opowiedzieć. Jak już wspominałam, mam cerę mieszaną, nieco problemową, kapryśną. jest to cera po przejściach, której czasem się przypomni, jak to być nastolatką, skłonna do zapychania i z pewną ilością śladów po tym, co ją męczyło kiedyś. Dodatkowo, jak większość kobiet po 30, mam już troszkę drobnych zmarszczek mimicznych w okolicach oczu, a skóra na pewno nie jest tak jędrna, jak u 16-latki...to są fakty i niestety każdego to czeka. To, że nie czuję się na tyle lat (i podobno nie wyglądam:-)), nie oznacza, że moja skóra tego nie czuje:-P
W każdym razie, uważam, że ta moja własna pielęgnacja mojej skórze służy, dlatego jeśli coś się może komuś przydać, chętnie podzielę się doświadczeniami. Po dwóch miesiącach takiej pielęgnacji, mimo iż zima nie odpuszcza, temperatura na zewnątrz była bezlitosna, a kaloryfery w mieszkaniu jeszcze bardziej, moja skóra jest w całkiem niezłej kondycji i widzę dużą poprawę mojej cery. Ostatnio zauważyłam, że skóra się lekko zaczęła przesuszać, dlatego właśnie lekko modyfikuję kilka elementów. Jednak schemat podany poniżej na cerę wpłynął korzystnie poprzez likwidację zmian trądzikowych (rzadko coś się pojawia), wygładzenie cery, ujędrnienie, rozjaśnienie, wyrównanie kolorytu. Uważam, że to dużo, biorąc pod uwagę, że nie stosowałam żadnych poważniejszych zabiegów w postaci peelingów kwasami o wysokich stężeniach, czy też smarowanie się retinoidami.
czwartek, 28 marca 2013
Mikro zakupy kosmetyczne - Sylveco, Himalaya, Ava
Otrzymałam wczoraj paczuszkę z małymi zakupami pielęgnacyjnymi. Od dłuższego czasu mocno zwracam uwagę na to, co kładę na swoja twarz, dlatego staram się wybierać produkty jak najbardziej naturalne i o przyjaznych składach. Produkty wydają się ciekawe, dlatego pomyślałam, że napiszę o nich kilka słów. Z założenia, miałam kupić jedynie krem nawilżający, jednak jak to przy zakupach na Allegro - nie mogłam się powstrzymać przed sprawdzeniem, co też owy sprzedawca oferuje jeszcze. Skoro za przesyłkę i tak muszę zapłacić, to może będzie z tego jakaś dodatkowa korzyść:-) Lubię robić zakupy na Allegro, uważam to za bardzo wygodne, choć od jakiegoś czasu rozglądam się dużo po innych sklepach z naturalnymi kosmetykami.
Zakupiłam cale 3 produkty, które przedstawiam poniżej:
- Lekki krem rokitnikowy - Sylveco
- Krem antyseptyczny - Himalaya
- Maska przeciwzmarszczkowa BIO rokitnik - Ava
| Moje małe trofea:-) |
niedziela, 20 stycznia 2013
Nowa pielęgnacja 2012
Pomyślałam, że
skoro jeszcze jest styczeń-czas wszelkich podsumowań, to ja także zrobię
podsumowanie –dziś kosmetyczne 2012. W zasadzie, to będzie to bardziej
podsumowanie drugiej połowy roku, bo znacząco zmieniłam pielęgnację.
Nie będę się długo rozwodzić nad każdym kosmetykiem, gdyż myślę, że niektórym pozycjom warto poświecić oddzielny post, napiszę jednak o tym, co zaczęło służyć mojej skórze i wspomnę o kilku produktach używanych w międzyczasie.-to, że u mnie nie powstał efekt „wow” nie oznacza, że u kogoś tak się nie stanie. O tym, co mi szkodziło nie chcę nawet pisać, bo zużyłam masę chemicznych niszczycieli cery i jestem na siebie bardzo zła, ze dopiero po 30 zaczęłam wnikać w składy i zwracać uwagę na to, co ja tak naprawdę nakładam na ciało-a szczególnie twarz. Po kapryśności mojej cery mogłam się domyślić, że prawdopodobnie coś jej szkodzi. Skoro zmieniłam dietę jakiś czas temu i przestałam jeść rożne śmieci, to znaczy, że coś innego mi szkodzi - jednak trochę to potrwało. Tak naprawdę, to ostatnie kilka lat nazwałabym swoistą metamorfozą w kwestii podejścia do życia. Zaczęłam się od aerobiku 2x w tygodniu, potem się rozkręciłam na regularne treningi 3, 4, 5 razy w tygodniu, następnie dojrzałam dopiero do tego, ze ćwiczenia to nie wszystko i trzeba zmienić nawyki żywieniowe i jako uwieńczenie nadeszła świadomość kosmetyków, jakie używam i stosowanie takich o prostszych składach –jeśli się da, to naturalnych. To tak w skrócie;-)
Nie będę się długo rozwodzić nad każdym kosmetykiem, gdyż myślę, że niektórym pozycjom warto poświecić oddzielny post, napiszę jednak o tym, co zaczęło służyć mojej skórze i wspomnę o kilku produktach używanych w międzyczasie.-to, że u mnie nie powstał efekt „wow” nie oznacza, że u kogoś tak się nie stanie. O tym, co mi szkodziło nie chcę nawet pisać, bo zużyłam masę chemicznych niszczycieli cery i jestem na siebie bardzo zła, ze dopiero po 30 zaczęłam wnikać w składy i zwracać uwagę na to, co ja tak naprawdę nakładam na ciało-a szczególnie twarz. Po kapryśności mojej cery mogłam się domyślić, że prawdopodobnie coś jej szkodzi. Skoro zmieniłam dietę jakiś czas temu i przestałam jeść rożne śmieci, to znaczy, że coś innego mi szkodzi - jednak trochę to potrwało. Tak naprawdę, to ostatnie kilka lat nazwałabym swoistą metamorfozą w kwestii podejścia do życia. Zaczęłam się od aerobiku 2x w tygodniu, potem się rozkręciłam na regularne treningi 3, 4, 5 razy w tygodniu, następnie dojrzałam dopiero do tego, ze ćwiczenia to nie wszystko i trzeba zmienić nawyki żywieniowe i jako uwieńczenie nadeszła świadomość kosmetyków, jakie używam i stosowanie takich o prostszych składach –jeśli się da, to naturalnych. To tak w skrócie;-)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
