niedziela, 25 sierpnia 2013

Makijaż problematycznej cery

Makijaż przy problemach z cerą, szczególnie wszelkich trądzikowych zmianach, to sporna sprawa. Dobrze wiemy, że im więcej kosmetyków nakładamy na twarz, tym trudniej jest utrzymać cerę w ryzach. Niektórzy radzą, żeby podkładu, czy pudru nie używać w ogóle, jednak dla każdej dziewczyny, która chce się czuć komfortowo w otoczeniu jest to praktycznie niemożliwe. Oczywiście, można się uprzeć i świecić wokoło wszystkimi swoimi niedoskonałościami, jednak nie sadzę, by osoba borykająca się z problematyczną cerą, czy otoczenie było do końca zadowolone z takiego podejścia. Poza tym, uważam, że wcale nie ma potrzeby rezygnowania zupełnie ze wszystkiego, należy jednak dokonywać selekcji z dużą ostrożnością.

Tradycyjne podkłady, pudry, a także korektory zawierają masę składników, które zapychają cerę (parafina, talk, silikony etc.) i ogólnie masę zbędnych składników, które jej nie pomagają. Dlatego właśnie, postawiłam głównie na minerały w makijażu twarzy i widzę, że wychodzi to mojej skórze na dobre. Poniżej opiszę krótko kosmetyki, których używam w ostatnim czasie. Zmiany dokonałam ok, 1,5 roku temu i nie zamierzam wracać do poprzednich nawyków.

Pamiętajmy, że żaden makijaż nie będzie wyglądał dobrze, jeśli nasza skóra nie będzie dobrze nawilżona. Wszelkie kuracje przeciwtrądzikowe, czy też likwidujące przebarwienia, przesuszają zwykle cerę, dlatego dopieśćmy ją przed nałożeniem makijażu odpowiednim dla naszej cery kremem nawilżającym i najlepiej jeszcze filtrem, który uchroni naszą skórę przed promieniami słonecznymi, które tylko szkodzą. Szczególnie, gdy korzystamy z kuracji z kwasami, czy retinoidami.

PODKŁAD

Everyday Minerals, Kryjący podkład mineralny (formuła IT), do obejrzenia TU.
Minerał z którego jestem teraz najbardziej zadowolona, jeśli chodzi o efekt. Ładnie kryje, naturalnie wygląda na mojej cerze i jest trwały. Problem jest tylko ze zdobyciem niektórych kolorów, co uważam za duży minus.  Mój kolor, to light olive - obecnie nieosiągalny w formule IT.

Kolorowka.com, podkład mineralny do cery tłustej lub mieszanej (zestaw). TAKI :-)
Samorobiony podkład mineralny, do którego wyrobu potrzeby jest moździerz lub młynek. Nie powiem, była to mała frajda i trochę babrania. Efekt nie był zły, powiedziałabym nawet, że zadowalający, choć krycie wg. mnie pozostawia wiele do życzenia. Słyszałam porównania do Lily lolo, więc zobaczymy. Być może, w przyszłości, ponownie przygotuje sobie taki podkład, bo jest to dużo(!) tańsza wersja minerałów.

Z minerałów, testowałam też Anabelle minerals i nie był najgorszy (i tańszy niż EDM - zakupiłam pełny wymiar choć w mniejszym rozmiarze), jednak nie mogę dobrać koloru. Według mnie, odcienie są trochę dziwne. Musiałam oczywiście poprawiać kolor, ale nakładanie i trwałość całkiem ok.. Miałam tez próbki innych formuł EDM, próbki Meow, Pixie, a także Lumiere - pierwsze minerały, dzięki któremu odkryłam, że minerały mogą fajnie kryć (niestety jednak się warzył). Everyday Minerals IT zadowala mnie najbardziej, choć mam obecnie problem z kupnem mojego koloru i musiałam zakupić inny odcień (Golden medium) i sobie go troszkę poprawić. Mam różne próbki w domu i pigmenty z kolorowka.com, wiec mogę sobie na to pozwolić, choć wkurza mnie trochę to babranie i ryzyko przesadzenia z jakimś pigmentem. Wolałabym jednak gotowy odcień pasujący do mojej cery. Planuję zakup teraz podkładu Lily lolo i zobaczę, jaki efekt będzie na mojej twarzy. Znalazłam w sklepie Biopiękno za 59,90 (na stronie costasy.pl jest już za 72,90! - zwariowali). Podobno nie kryje on bardzo mocno, ale za to ładnie prezentuje się na twarzy. Moja cera z z miesiąca na miesiąc poprawia się, więc być może większe krycie nie będzie niezbędne.

Minerały nakładam pędzlami:
Hakuro H55 - mój faworyt
Elf Studio Powder Brush / Flat top - zanim okryłam ten pierwszy, myślałam, że ten jest idealny
Eco tools - mini kabuki. - pędzelek z TAKIEGO zestawu podróżnego kupionego na eBay(ok.20 zł). Gdyby był większy, byłby idealny. A tak, trzeba się trochę namachać. Jest za to niezastąpiony do torebki, gdy wiem, że będę chciała coś poprawiać i oczywiście w podróży.

So Bio Etic, krem bb 5 w 1 - do obejrzenia TU
Kupiłam zmęczona swego czasu nakładaniem minerałów. Szukałam czegoś o naturalnym składzie, w kremowej formule. Ogólnie byłam zadowolona, ale na lato wolę lżejsze minerały. Podejrzewam, że jesienią/zimą będę dłużej korzystać i wtedy się szerzej wypowiem.

Alterra krem tonujący, brzoskwiniowy - do obejrzenia TU
Może to nie podkład, ale tego także używam, gdy chce mieć lekki makijaż, naturalny efekt. W zasadzie używam tego kremu głównie latem, jest to bowiem nieco ciemniejszy kolor. Trzeba tez wyczuć ten krem, bo potrafi się rolować, ale efekt jest całkiem fajny, jeśli się już to ogarnie. Do tego naturalny skład i niska cena. Czego chcieć więcej :-)

KOREKTORY na zmiany i przebarwienia


Korektor mineralny produkcji własnej
Przygotowany z pomocą wpisu ITALIANY. Robiłam już też podobny bazując na podkładzie i dokładając kilka składników. Też jest ok. Chyba najbardziej kryje ze wszystkich, wiec kiedy mi się kończy, robię kolejny.

Everyday minerals, korektor mineralny
Korzystałam z odcieni Multi Tasking, Multi Intensive, Golden Beige - nie są złe, choć kolory też jakoś nie do końca pasują do mojej cery (dwa pierwsze jasne, ostatni średni/ciemny). Uważam jednak, że gdy chwilę czekamy na wtopienie, efekt będzie zadowalający. I tak lepsze to niż drogeryjne zapychające zwykłe korektory. Często bowiem nie zdajemy sobie sprawy, że chcąc coś zakryć, robimy sobie jeszcze większą krzywdę i pogarszamy jeszcze to, co już jest. Poza tym, po roztarciu takiego korektora, nie widać w ogóle, że mamy go na twarzy i to jest duży atut minerałów.

Anabelle minerals, korektor mineralny
Korzystałam z odcienia medium i ze względu na ziemisty kolor musiał zostać trochę poprawiony. Nie kojarzę ochów i achów pod jego adresem, wiec zapewne już nie kupię.

Do nakładania korektora używam:
Essence, pędzelek do rozcierania cieni (fioletowa kulka) - jakoś fajnie się rozciera, choć główka nie jest malutka
Elf, pędzelek do korektora - całkiem ok, mała końcówka, ale jest mało trwały. Górna część po jakimś czasie odpada, włoski też się niszczą w międzyczasie.

Pod oczy używam zwykłych korektorów we fluidzie.Ostatnie moje zużycia, to:

SKIN79, The Oriental BB, Line Cover BB Cream Plus - opinie TUTAJ. Dość ładnie kryje,trzyma się długo na skórze. Nie widzę, żeby źle wpływal na skórę pod oczami.Na zdjęciu juz sama koncówka, dlatego został przecięty...
Zakupiłam teraz drogeryjny Rimmel Match Perfection i na razie nie jestem zadowolona. Czas pokaże, czy się polubimy. Mam trochę cieni pod oczami, chodzę niedospana, więc korektor mi się przydaje. Mineralne korektory za bardzo podkreślają małe zmarszczki przy oczach, nie podoba mi sie ten efekt.
PUDER
Biochemia urody, Puder bambusowy z jedwabiem
Mój faworyt od ok 2 lat. Nie myślałam wcześniej, że taki transparenty puder będzie dawał ciekawy efekt, ale teraz używam w zasadzie tylko tego produktu. Poza tym, wychodzi taniej niż pudry mineralne, więc na razie nie zamierzam z niego rezygnować. Skóra pokryta pudrem fajna, naturalna ..i nie zapchana :-)

Kolorowka.com, Puder wykańczający HD coda - zestaw do kupienia TU
Rewelacyjny puder wygładzający, dający faktycznie efekt HD. Porównywany do pudru HD Make up For Ever. Zawiera mikrosfery silikonowe i krzemionkę. Na co dzień jednak go nie używam - chyba tak na wszelki wypadek. Co prawda czytałam, ze te mikrosfery nie powinny robić krzywdy cerze, ale i tak ten człon silikonowy mnie jednak rusza. Za to na wieczorne wyjścia, czy specjalne okazje korzystam z niego z chęcią. Na zdjęciu puder w opakowaniu po podkładzie EDM. Jest dość małe i poręczne.

Z pędzlem do pudru mam kłopot i wciąż nie znalazłam idealnego.Chciałabym, żeby był duży, ale nie płaski, a o taki naprawdę ciężko. Używam obecnie: Elite Professional (niestety spłaszczony), a także duży pędzel "no name" kupiony gdzieś kiedyś w markecie , 100 lat temu. Poszukiwania trwają.

RÓŻ / BRONZER / ROZŚWIETLACZ

Nie są to niezbędne kosmetyki do makijażu, choć wiele osób ich używa. Ja różu zazwyczaj używam codziennie, rozświetlacza na wyjścia, a bronzera, jak mi się zachce pokonturować ;P

Everyday minerals, róż mineralny, kolorLike Lake Lady Bird
Na razie zakochałam się w różach Everyday Minerals już przy testowaniu. Spróbowałam kilka kolorów matowych, błyszczących, ale Like lady bird  lake mnie powalił i kupiłam pełnowymiarowe opakowanie. Wystarczy ono chyba na całe wieki, a 5 odcieni nie potrzebuje, wiec jestem zadowolona. Jest to odcień z grupy sheer, ma niby małe drobinki, ale na twarzy oprócz świeżości, nie widać żadnego dziwnego świecenia.
Rozświetlacz mineralny własnej roboty - pozostałości po samorobionym podkładzie mineralnym + mica (tym razem Extra Bright z kolorowka.com). Rzadko używam, ale jeśli mam potrzebę, to spełnia woje zadanie. Nadaje się na kości policzkowe, pod łuk brwiowy i w wewnętrzne kąciki oczu.

Bronzer - jeżeli mam chęc na kontrowanie, to używam po prostu ciemniejszego podkładu mineralnego- mam jeszcze trochę próbek zbyt ciemnych odcieni, więc na razie zużywam ;P Bronzer mogę także zrobić później z podkładu, mieszając go z bazą kolorystyczna z kolorowka.com.

Do nakładania tych produktów używam pędzli:
Hakuro H13(w przeciwieństwie do H55 jakościowo słaby, ale fajny kształt do aplikacji)
Essence - mały pędzel do pudru
Elite Professional - skośny pędzel do różu (obecnie rzadziej używam - coś te skośne mnie nie przekonują)

Pamiętać należy o częstym myciu i dezynfekowaniu swoich pedli, bowiem i one mogą stać się źródłem pogorszenia naszej cery.

I to w zasadzie wszystko. Przez ostatnie lata przerobiłam masę podkładów, korektorów, pudrów (głównie tych mocno kryjących), które w większości przypadków szkodziły mojej cerze, dlatego teraz jestem naprawdę zadowolona. Uważam, że dziewczyny borykające się z problemami trądzikowymi, zapchanymi porami, nie powinny używać nadmiaru kosmetyków kolorowych, szczególnie tych tradycyjnych / drogeryjnych, a już w szczególności nie należy dobijać cery coraz to nowymi nabytkami (w zasadzie dotyczy to nie tylko kosmetyków kolorowych). Dobrze, jeśli wiedzą, że istnieje jakaś alternatywa, bo ja bardzo długo nie wiedziałam. Chciałam po prostu zakryć to i tamto i tylko pogarszalam stan mojej cery.


Do miłego :-)
Mysza

2 komentarze:

  1. jakże się cieszę, że odkryłam dziś Twojego bloga :)
    dużo ciekawych treści, wszystko konkretnie, pisane od serca i z pasją. to naprawdę fajne uczucie, gdy wpada się na takiego bloga po całym morzu recenzji, testerek i projektów denko z tymi samymi kosmetykami na każdym blogu...
    tak trzymaj i pisz dalej, bo będę Cię od tej pory podglądać : )
    a gdybyś chciała ugotować coś smacznego i zdrowego to wpadnij do mnie po inspirację!
    pozdrawiam! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakże miło czytać tak przyjazne słowa :-) Poza normalnym życiem, nie mam na pisanie za wiele czasu, jednak staram się przekazywać treści, które mogą pomóc komuś w jakikolwiek sposób :-)Jest to takie moje małe oderwanie od rzeczywistości, która jednak każe mi bardziej twardo stąpać po Ziemi, szczególnie w pracy. Cieszę się, że jakieś treści sprawiające przyjemność tutaj są :-) Po inspiracje, zawsze chętnie...kulinarnie wciąż się rozwijam :-)

      Pozdrawiam :-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...