Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burpees. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą burpees. Pokaż wszystkie posty

sobota, 7 grudnia 2013

Lekko spóźnione podsumowanie 2 tygodni z burpees :-)

Czas mija szybko, ja zbieram się od niedzieli do napisania posta i coś ciężko szło. Dziś oczywiście, zanim ogarnęłam się po kolejnym "ciekawym" tygodniu w pracy, nadszedł późny wieczór...No cóż, jak to mówią, lepiej późno niż wcale. No i jestem :-)

changegym.pl
Przez poprzednie 2 tygodnie, codziennie robiłam burpees, zwiekszając jego ilość z każdym kolejnym dniem. Moje jesiennie pierwsze wyzwanie opisane jest w TYM POŚCIE. Plan był bardzo prosty, dlatego myślę, że do zrealizowania dla każdego :-) Dla przypomnienia, poniżej tabelka ze zrealizowanym planem. Jak widać, codziennie dochodziło 5 dodatkowych powtórzeń, co na koniec dało nam aż 70 burpees.

środa, 20 listopada 2013

Jesienny mały burpees challenge :-)

Witajcie,
Obiecałam sobie, że w końcu zacznę cykliczne wyzwania, żeby w końcu zmobilizować trochę bardziej samą siebie do większej ilości ruchu. Mimo pogrążającej mnie w czarnych myślach jesieni i chłodnym powiewom za oknem, postanowiłam jednak wcielić swój plan w życie. Nie chciałam czekać do końca miesiąca, nawet jeśli pozornie pełny miesiąc jest jakby łatwiej rozliczalny - hmmm, ciekawe, czy jest takie słowo(?!). Może to odzywają się moje zawodowe terminy, w których zamknięcie miesiąca ewidentnie kojarzy mi się z rozliczaniem efektów :-) Bez znaczenia, ważne, że zaczęłam. W połowie miesiąca, na 2 tygodnie, ale jest małe wyzwanie i to mnie cieszy.

tbfn.info

niedziela, 14 kwietnia 2013

Power fit - czyli trening funkcjonalny

wellsport.pl
Wiem, że troszkę rzadziej piszę i zapewne, przez jakiś czas tak zostanie, jednak zajmują moją głowę obecnie sprawy dużo poważniejsze, dlatego ciężko mi się skupić na opisywaniu takiej zwykłej codzienności. 

Dziś jednak chciałabym napisać troszkę o treningu funkcjonalnym, na który uczęszczam od niedawna i który wydaje się idealny dla moich potrzeb. W naszym klubie, zajęcia te nazywają się Power Fit i prowadzi je chłopak, który zajmuje się CrossFitem (prowadzi takie zajęcia) i myślę, że ma trochę naleciałości z tego typu zajęć. Nasze zajęcia wydają się mniej hardcorowe niż te zajęcia CrossFit, które miałam okazje widzieć głównie na stronach internetowych, jednakże uważam, że są naprawdę mocne i każdy znajdzie tam coś dla siebie. Ostatnio zauważyłam, że sukcesywnie zwiększa się liczba facetów na tych zajęciach, więc uważam, że to także o czymś świadczy. Po pierwsze o tym, że wycisk jest dobry, a po 2, że to zajęcia uniwersalne i mimo iż przeprowadzane na sali do fitness, mężczyźni nie boją się tam zajrzeć. Stronią oni bowiem często od takich salek, uważając, że zajęcia grupowe, to jednak działka kobieca:-)

piątek, 1 marca 2013

Burpees challenge zakończony!

Tak, stało się to kilka dni temu, jednak nie miałam czasu o tym napisać. Zasadniczo wyzwanie miało być jakby dwufunkcyjne, jednak okazało się, że musiałam to nieco zweryfikować w tzw. międzyczasie:-) Wstępnie zakładałam sobie program burpees na 20 dni, codziennie +3 oraz 8 min. ABS w wersji 1. Wszystko opisałam TUTAJ.

Jakby ktoś zapomniał, jak wykonywać burpees, to pan poniżej Wam przypomni...:-)




www.mdshooters.com

czwartek, 14 lutego 2013

10 dni z burpees - co nas nie zabije, to nas wzmocni:-)

Tak, 10 dni z WYZWANIEM BURPEES za mną :-) Niby nie tak dużo, ale tak naprawdę, jestem na półmetku. To tylko 10 dni, a ja już czuję, że jest ciężko. Tak, porwałam się chyba z motyką na słońce..., jednak skoro już zaczęłam, to wytrwam. Cóż to byłoby za wyzwanie, gdyby było zbyt łatwe i nie wymagało od nas megawysiłku!

Zasadniczo, uważam, że jestem w dobrej formie. Jednak okazało się, że skoro nie robię burpees za często - rzekłabym, że baaardzo rzadko się pojawiają na zajęciach w moim klubie, a w domu może kilka razy mi się zdarzyło w ciągu ostatniego roku. Zatem powiedzmy sobie szczerze...mój organizm tak naprawdę nie wiedział, co to porządna porcja burpees :-P Cuda na patyku robię, bez kropli potu czasem, ale tego nie i efekt poznałam na własnej skórze. Widzę teraz, że to był najwyższy czas, żeby zacząć. Nie wiem jednak, czy był to dobry pomysł, żeby od razu porywać się na program dla zaawansowanych..., czyli codziennie 3 burpees więcej. Zaczęłam od 3, dziś było 30...Wierzcie lub nie, ale moje serce biło z prędkością światła:-)

Im dłużej wykonuję to ćwiczenie, a nawet rzekłabym krótki zestaw ćwiczeń, tym bardziej nasuwa mi się myśl, jakże ciekawe i skuteczne to narzędzie. Zupełnie nie wiem, dlaczego wcześniej sobie tego nie uświadomiłam i co najgorsze, nie doceniłam. 

środa, 6 lutego 2013

Wyzwanie na luty 2013!

W związku z tym, że ostatnio jakoś nie mam żadnych specjalnych celów treningowych  i moje życie stało się jakieś monotonne w kwestii ćwiczeń, postanowiłam wdrożyć jakieś WYZWANIE.  W klubie jestem 3-4 razy w tygodniu i pomimo satysfakcji po treningach, jakoś brakuje mi ogólnej motywacji i zadowolenia z tego, co robię. Z jednej strony to dobrze, że zajęcia na sali, czy siłownia stały się moja  rutyną, bo dzięki temu nie odpuszczam za często treningów i czuje się wciąż w formie. Jednak odczuwam to właśnie nieco, jako rutynę… a to słowo jakoś pozytywnie mi nie brzmi.

A zatem, inspirując się częściowo POMYSŁEM Z TEGO BLOGA, wdrożyłam wczoraj Burpees Challenge na najbliższe 20 dni. Wiem, że dziewczyny zaczęły w styczniu, jednak pomyślałam, że nie jest ważne kiedy, ważne CO. A wydaje mi się, że to całkiem fajny pomysł, więc czemu się nie sprawdzić? Wybrałam zestaw dla zaawansowanych, mam nadzieje, że nie polegnę.Codziennie dokłada się po 3 powtórzenia, zatem od 3 w dzień 1 , aż do 60 w ostatni...:-) Szczerze mówiąc, to zastanawia mnie, jak zrobię 60 burpees(jakoś na co dzień ich nie robię) i ile mi to może zająć czasu. Mam jeszcze jednak „parę dni”, więc nie będę martwiła się na zapas ;P
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...