W ostatnim tygodniu przyniosłam do pracy sałatkę, która okazała się hitem dnia. Niestety nie do końca w pozytywnym tych słów znaczeniu. Zupełnie na drugi plan zeszły jej zdrowotne właściwości i prostota przygotowania i smak, bowiem jej zapach zagłuszył wszelkie inne aspekty. Przygotowując ją wieczorem, nie zdawałam sobie sprawy, że powstaje właśnie bomba z opóźnionym zapłonem. :-D
Oprócz tego, że w biurze ktoś podejrzewał, że ulatnia się gaz..., oprócz tego, że każdy się pojawiał na terenie biura pytał o "ten dziwny zapach"..., oprócz tego, że mam zakaz przynoszenia do pracy takiej sałatki..., to tak naprawdę, sałatka jest bardzo smaczna :-D Jest wyjątkowo prosta wykonaniu, ma dosłownie kilka składników i według mnie, mimo konkretnego zapachu, prezentuje sie całkiem nieźle. Okazuje się jednak, że bezpieczniej będzie spożywać ją w domu. Poniżej przepis na to cudo. Osobiście polecam spróbować :-)
Oprócz tego, że w biurze ktoś podejrzewał, że ulatnia się gaz..., oprócz tego, że każdy się pojawiał na terenie biura pytał o "ten dziwny zapach"..., oprócz tego, że mam zakaz przynoszenia do pracy takiej sałatki..., to tak naprawdę, sałatka jest bardzo smaczna :-D Jest wyjątkowo prosta wykonaniu, ma dosłownie kilka składników i według mnie, mimo konkretnego zapachu, prezentuje sie całkiem nieźle. Okazuje się jednak, że bezpieczniej będzie spożywać ją w domu. Poniżej przepis na to cudo. Osobiście polecam spróbować :-)
