wtorek, 25 czerwca 2013

Jak jeść, żeby nie zwariować cz. II - posiłki

Tak sobie pomyślałam, że ogólne zasady żywienia to jedno, a powiązanie tego z rzeczywistością, to niekoniecznie to samo. Wielu osobom sprawia duży kłopot przygotowywanie szybko zdrowych posiłków. W zasadzie, to często kłopotem jest to, co w ogóle mamy jadać, a nie jak to przygotowywać. Z reguły, ludziom wydaje się, że zdrowe jedzenie, to coś niezwykle skomplikowanego i pracochłonnego. To, że jest to nieprawdą, pisałam już kilkakrotnie...Ja jestem osobą, która specjalnym nadmiarem czasu nie dysponuje (a w zasadzie zazwyczaj sama sobie szuka zajęć, żeby nie mieć za dużo wolnego czasu;p), a jednak udaje mi się od dłuższego czasu odżywiać czysto,zdrowo i myślę,że dość ciekawie. Uważam że wynika to właśnie z długofalowego podejścia do sposobu żywienia, bowiem jeśli traktujemy naszą dietę jako nieodłączny element stylu życia, to pewne rzeczy staja się oczywiste.

Poniżej, przedstawiam moje przykładowe posiłki w ciągu dnia. Takie najczęściej powtarzające się zestawy w pewnym uproszczeniu, gdyż nie jestem w stanie opisać tu wszystkiego dokładnie. Każdego dnia może najść mnie ochota na coś nowego i zupełnie innego, ale chodziło mi bardziej o pokazanie jakiejś drogi, niż układanie komuś szczegółowej diety.

Śniadanie - przed godz. 7.00 :
  • Domowe muesli (przykładowo: płatki owsiane/jęczmienne/żytnie, zmielone siemię lniane, czasem otręby pszenne/żytnie/owsiane, owoce przeróżniaste świeże/suszone, do tego trochę odżywki białkowej, opcjonalnie mleko-krowie lub inne)
  • Kanapki z ciemnego pieczywa z mięsem pieczonym, dobrą wędliną, serem żółtym, serem białym,  jajkiem, pastą rybną - po czubek pokryte warzywami i kiełkami:-)
  • Odżywczy koktail z odżywką białkową i owocami lub też masą pysznych, świeżych owoców i jogurtem naturalnym:)
  • Jajecznic, jaja na miękko, na twardo
  • Omlety z warzywami
  • Kasza jaglana z owocami 
  • Twarożek z warzywami (pomidor/ogórek/rzodkiewka, cebula, szczypior  itd.)
  • Gdy jem coś tylko białkowego, to do tego zwykle jest jakaś kromka ciemnego pieczywa
  • Do posiłków dodaję warzywa, a jeśli jest muesli, czy jakiś pożywny koktail, to znajda się w nim głównie owoce.
2 śniadanie ok. godz. 10.00-10.30 / Lunch ok. godz. 13-14.00
 Zestawy wszelakie  z poniższych produktów:
  • Mięso (kurczak / wieprzowina / wołowina / cielęcina) / jaja / ryby (duszone, smażone, wędzone,sporadycznie z puszki np. tuńczyk)
  • Pieczywo żytnie/ razowe, czasem inne węgle w sałatce (ciemny ryż, ciemny makaron, kasza jaglana)
  • Sporadycznie jakiś twarożek, gdy nie ma czasu na przygotowania
  • Warzywa, kiełki i inne takie koniecznie :-)
  • Do sałatek oliwa z oliwek,olej rzepakowy, olej lniany, a także pestki dyni i ziarna słonecznika
  • Lubię także avocado w sałatkach 
  • Używam świeżych ziół - wyraźnie poprawiają smak sałatek i nadają posiłkom świeżości! Najbardziej lubię bazylie i pietruszkę:-)
Te posiłki powyżej opisuje razem, gdyż zwykle zajadam je w pracy i najczęściej po prostu biorę większą porcję i dziele na 2 części.

Obiad ok. godz. 16.30-17.30 (czasem później)
  • ryba / mięso wieprzowe/ mięso wołowe /drób + ryż/makaron/kasza/strączki (soczewica, cieciorka, ew. fasola, soja) + warzywa
  • omlety z warzywami / placki warzywne
  • zupy warzywne z dodatkiem mięsa, roślin strączkowych, kasz
  • jaja w różnej postaci
  • zapiekanki warzywno-mięsne
  • pasztety mięsne/ mięsno-warzywne/ mięsno-warzywno-strączkowe
Kolacja ok. godz. 19.30-20.30 (bywa i 22 :-))
  • odżywka białkowa (na mleku lub wodzie)
  • twaróg/twarożek + oliwa/olej
  • jaja
  • mięso pieczone
  • czasem normalna obiado-kolacja : mięso+ węgle+ warzywa - szczególnie gdy trening późno
  • warzywa -także strączkowe
  • orzechy, pestki, ziarna
O ile pierwsze 3 posiłki zjadam zwykle o podobnych porach, gdyż głównie jest to w godzinach pracy, o tyle pozostałe sprawiają mi trochę trudności, a to zwykle przez treningi i inne zajęcia np. w szkole, czy spotkania ze znajomymi. Staram się jednak jakoś to wszystko pogodzić, nie głodząc się przy tym nadmiernie. Nie jest to łatwe, ale nie dajmy się zwariować. Róbmy tyle, na ile jesteśmy w stanie się zorganizować na spokojnie, bo nasze życie nie może się kręcić głównie wokół jedzenia;)

Na treningi nie chodzę najedzona, gdyż mijałoby się to z celem. Najpóźniej jem normalny posiłek godzinę przed, choć wolę tak 1,5 h. Jeśli wbiegam do domu na chwilę przed treningiem, to ratuję się zwykle jakims bananem, gdyż wszystko inne, będzie mi później przeszkadzało:-) W związku z tym, często jem czwarty normalny posiłek np., 19, czy nawet 20(przecież nie będę jadła w trakcie ćwiczeń), kiedy wracam z ćwiczeń i wtedy zdarza mi się jeść ostatni posiłek nawet po 22, a i o 23 potrafię jakieś białkowe rzeczy jeść.

Jeżeli jem późno kolację, to zwykle jest to jednak jakiś biały ser/odżywka białkowa  - nie chcę wtedy wrzucać nic ciężkiego:-) Jeśli jem wcześniej (a tym bardziej po treningu), to zjadam pełny zbilansowany posiłek. Na pewno nie wyznaje zasady niejedzenia po 18:-) Inaczej chodzę głodna, a tego nie lubię!

Może komuś podrzuciłam kilka pomysłów, małych inspiracji, a może udało mi się wskazać choć minimalnie jakiś kierunek. Ja od kilku lat odżywiam się podobnie i nawet w momentach, gdy nie mogę za dużo ćwiczyć, nie widzę specjalnej różnicy w sylwetce. Widzę ja w samopoczuciu, bo bez ćwiczeń jestem dużo bardziej oklapnięta i bez życia:-)  Dlatego robię wszystko, co mogę, by być w klubie co najmniej 3 razy w tygodniu, a gdy czasu jest mniej, by poćwiczyć w domu lub pojeździć na rowerze;)

Pozdrawiam ciepło
Mysza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...