poniedziałek, 6 stycznia 2014

Nowy plan styczniowy - Squat wyzwanie :-)

W zasadzie, powinnam jeszcze opisać i podsumować grudzień, jednak skoro nadszedł Nowy Rok i mamy już jego drugi tydzień, pomyślałam zatem, że jednak zajmę się planami styczniowymi.

Nie są one jakieś wyszukane i w dużej części będzie podobnie, jak w grudniu, dokładam jednak do tego - zamiast obowiązkowej skakanki i 10 ZWOW - WYZWANIE PRZYSIADOWE, czy SQUAT CHALLENGE, jak kto woli :-) Przeglądałam wyzwania w sieci i wyglądało to nieco inaczej, jednak ze względu na tryb moich treningów i nie zawsze możliwe ich wcześniejsze dokładne rozplanowanie, postanowiłam nieco to zmodyfikować. Po prostu na każdy tydzień będę dokładała po 50 powtórzeń i będę zwracała uwagę na bilans tygodnia. Jeśli któregoś dnia nie byłam w stanie zrobić danej ilości przysiadów, to ostatniego dnia będę to nadrabiać. Wiem, że systematyczność jest ważna i najchętniej ćwiczyłabym nawet codziennie, jednak jeśli np. wychodzę do pracy o 7.30 i wracam o 20, to nie zawsze mam jeszcze wenę na ćwiczenia o 21, tym bardziej, że po powrocie jem jakiś normalny posiłek. Po 22 ochota na ćwiczenia robi się mniejsza, tym bardzie, że trzeba coś w domu zrobić i iść rano znów do pracy. To są oczywiście wyjątkowe sytuacje, jednak się zdarzają co jakiś czas, dlatego ciężko określić czasem, że na 100% zrobię w danym dniu trening.
W każdym razie, mój plan wygląda, jak poniżej:


Oczywiście, w ilości przysiadów, będę uwzględniała przysiady zrobione podczas innych treningów danego dnia - w trakcie siłowego, czy np. ZWOW. Łączna suma na dzień/tydzień musi mi się zgadzać. Raczej mało prawdopodobne, żebym nie robiła przysiadów cały tydzień a na koniec tygodnia musiała zrobić ich np. 1000 :-P  O przysiadach, ich rodzajach i technice, napiszę jakoś w styczniu, nawiązując do bieżącego wyzwania. Na pewno przeglądając informacje z różnych źródeł, sama dowiem się czegoś nowego :-)

Oprócz tego, w planie są wciąż 3 treningi siłowe w tygodniu + 2 innego typu treningi + 1 dłuższy stretching/joga,czy inny trening w spokojnej formie.

Odnośnie treningów siłowych, to zamierzam stworzyć 3 bazowe treningi, żeby łatwiej było mi się w tym wszystkim poruszać i tylko ewentualnie wprowadzać zmiany. Nie da się ukryć, że muszę dokupić obciążenia i zwiększyć nieco na sztandze. Na razie myślę, że wystarczą dodatkowe 2 x 5 kg i z tym, co mam coś tam da się ułożyć. Chciałabym też ułożyć kilka treningów na dzień bez ciężarów i korzystać z nich w jakichkolwiek rozpiskach, a gdy przyjdzie ochota, to mogę zawsze stworzyć coś nowego lub wykorzystać gotowe zestawy.

I to juz byłoby tyle, słowem wstępu do stycznia Nowego Roku. Mam nadzieje, że okiełznam całkowicie domowe treningi w 2014 i przyniosą mi prawdziwą satysfakcję.

I jeszcze jedno. W ramach pewnej kontroli (której już dawno wnikliwie nie robiłam), zaczęłam korzystać  dziennika żywieniowego na forum SFD. Nawet jeżeli pewne zasady są już wpojone, warto czasem sprawdzić, jak to nam wychodzi w praktyce. Ja, po raz kolejny jem zbyt mało (trochę jak w poście Muszę więcej jeść!). Czas to zmienić :-)

Róbmy przysiady, bo skończymy jak poniżej!


Do miłego :-)
Mysza

1 komentarz:

  1. Ambitny plan :) Ja robię tak nożyce, ale w mniejszej ilości. Za to zwiększam ilość każdego dnia :)

    OdpowiedzUsuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...