![]() |
| fitness-sport.pl |
treściwego zestawienia :-)
Zestawienie tygodniowe (9-dniowe):
Muszę przyznać, że odpoczynku było wiele w święta, a od tego czasu ruszam się praktycznie codziennie. Jeśli chodzi o treningi ZWOW, to trochę mi się skumulowały pod koniec miesiąca, ale cudem udało się zakończyć projekt pomyślnie. Uważam jednak, że przy innych treningach, codzienne ZWOW, to może być przesada...:-P
PONIEDZIAŁEK
Skakanka - 500 podskoków
Trening siłowy
Wigilia - totalny odpoczynek :-)
ŚRODA
Skakanka - 500 podskoków
Dla odmiany znów odpoczynek - ja w gościach :-)
CZWARTEK
Skakanka - 500 podskoków
I jeszcze jeden odpoczynek - z gośćmi u mnie :-)
PIĄTEK
Skakanka - 500 podskoków
Trening siłowy
SOBOTA
Skakanka - 500 podskoków
NIEDZIELA
Skakanka - 500 podskoków
Trening siłowy
PONIEDZIAŁEK
Skakanka - 500 podskoków
WTOREK
Skakanka - 500 podskoków
Trening siłowy

Musze przyznać, że grudzień był pracowity, choć nie narzekam. Udało mi się dzięki temu wbić w pewien rytm i teraz trochę łatwiej mi się odnaleźć w domowych warunkach. Trening siłowy (lepszy lub gorszy) jest już u mnie stałym bvwalcem, z założenia 3 razy w tygodniu. Podoba mi się to, choć dużo jeszcze do zrobienia w tej kwestii. Urozmaicenie ćwiczeń i zwiększenie obciążenia, to pierwszy, ogólny plan na początek roku. Fajnie też, że udało mi się praktycznie codziennie skakać na skakance, do czego nie byłam przyzwyczajona. Uznaje to zatem, jako zaliczone małe wyzwanie skakankowe\:-)
Elementem, którym bardziej się przejmuje są treningi wytrzymałościowe i spalające, które wciąż są mało "ustatkowane". Wiem jednak, że tego potrzebuje, dlatego muszę na tym konkretniej popracować. Jeśli chodzi o takie treningi w domu, to będę stawiała na interwały, ZWOW-y, bowiem w domowych warunkach, raczej cardio porządnego nie zrobię. Zresztą, nigdy mnie to specjalnie nie pociągało.
Elementem, którym bardziej się przejmuje są treningi wytrzymałościowe i spalające, które wciąż są mało "ustatkowane". Wiem jednak, że tego potrzebuje, dlatego muszę na tym konkretniej popracować. Jeśli chodzi o takie treningi w domu, to będę stawiała na interwały, ZWOW-y, bowiem w domowych warunkach, raczej cardio porządnego nie zrobię. Zresztą, nigdy mnie to specjalnie nie pociągało.
Ogólnie jestem zadowolona, choć myślałam, że zrobię dużo więcej treningów Zuzki niż założone. W praktyce, okazało się, że wplatanie tych treningów jest fajne, ale też nie da rady robić tego aż tak często, uwzględniając inne formy treningowe. Trzeba jednak przyznać, że treningi te są naprawdę świetne, praktyczne , a do tego większość trwa do 20 minut, co jest świetnym sposobem na oszczędzanie czasu w tym zabieganym świecie. Można je nazwać megawysiłkiem, w krótkim czasie, który który daje megadawkę satysfakcji ;-)
Na styczeń mam teraz wyzwanie SQUAT i chętnie zweryfikuję, czy da to większe efekty niż moje rutynowe treningi. Przysiady akurat bardzo lubię, więc robienie ich praktycznie codziennie, jest dla mnie dużą przyjemnością. Liczę, że podejmując w każdym miesiącu, polubię bardziej pewne ćwiczenia, bowiem np. codzienne skakanie na skakance sprawiło, że teraz chętnie sięgam po skakankę na rozgrzewkę lub jako element innego treningu.
Trzymajcie się ciepło i trenujcie pilnie :-)
Mysza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz