sobota, 12 stycznia 2013

Róbmy dym! - Jezus Maria Peszek

Hej,

Nie mogłam się powstrzymać i muszę podzielić się czymś, co nie jest specjalnie związane ze zdrowym trybem życia(sądząc po tekstach, to część może nawet u niektórych osobników źle zadziałać na psychikę- u mnie na pewno tak nie jest), jednak trzyma mnie od kilku tygodni.
Jest to mianowicie płyta Jezus Maria Peszek.


Nie chcę tu robić jakiejś megarecenzji, czy czegoś w tym stylu, jednak uważam, że płyta jest godna polecenia i jeśli ktoś nie miał okazji posłuchać utworów Marii, to powinien zrobić to chociaż z ciekawości. Może ma nieco smutku i goryczy w sobie, jednak wcale nie nastraja mnie jakoś dołująco, przynajmniej większość utworów z płyty.



Obecnie, najbardziej podobają mi się utwory: "Ludzie psy"(mój faworyt), "Sorry Polsko", "Wyścigówka", "Pan nie jest moim pasterzem", "Szara flaga". Takie rzeczy jednak się zmieniają i być może za miesiąc dwa, za rok, przemówi do mnie lepiej jakiś inny utwór.

Prawodopodobnie, jako ateistka, inaczej odbieram te utwory niż z krwi i kości polski katolik, jednak uważam, że teksty mają fajne przesłanie i świetnie dobraną muzykę. Kilka wątków na płycie kojarzy mi się z Kasią Nosowską, czy Czesławem Mozilem, a może to tylko takie moje głęboko idące skojarzenia.


Pozdrawiam ciepło i zachęcam do przesłuchania płyty:-)
Mysza






2 komentarze:

  1. Uwielbiam słuchać Marii Peszek, mnie szczególnie przypadła do gustu płyta "Maria Awaria", ale tej nowej opisywanej przez Ciebie jeszcze nie słuchałam, muszę to nadrobić :) Tak to chyba jest, że muzykę Peszek albo się kocha, albo nienawidzi, bo bądź co bądź jest bardzo specyficzna:)

    PS. Nie wiem czy wiesz, ale masz włączoną weryfikację obrazkową - polecam ją wyłączyć, bo utrudnia dodawanie komentarzy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście nie wiedziałam..., ale już zadziałałam w tej sprawie:-) Na razie jestem nieco zielona w tych ustawieniach, więc dzięki za radę:-)

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...