Przy moim niedoborze czasu, posiłkuje się wszelkimi szybkimi sposobami przyrządzania posiłków. Tu także tak się stanie. W zależności od tego, jak szybko jesteście w stanie pokroić mięso, marchew, cebulę, tak szybko skończycie, bo samo duszenie trwa niezbyt długo.
Oto mój skromny przepis:
WIEPRZOWINA W PIECZARKACH Z CIECIORKĄ
SKŁADNIKI:
- Mięso wieprzowe -szynka
- Kostka warzywna (BIO - Rossmann)
- Duża marchew
- Duża cebula
- Ugotowana ciecierzyca(albo z puszki, jeśli na szybko)
- Pieczarki
- Szczypiorek(z mojej plantacji)
- Sól, pieprz, szczypior
- Do garnka nalewam ok 1/2 l wody, wrzucam kostkę warzywną i czekam aż się woda zagotuje.
- Wrzucam pokrojone mięso(drobna kostka), marchew(pół talarki), cebulę(pół talarki) i gotuję razem
- Po ok 20 minutach, gdy mieso jest miękkie (sprawdzamy), wrzucamy pieczarki, cieciorkę (ugotowaną, ale nie bardzo miękką/ z puszki) i dusimy wszystko jeszcze z 10 minut. Oczywiście sprawdzamy, czy wszystko jest miękkie i czy przeszło aromatami:-)
- Na koniec próbuję i doprawiam, gdy czuje, że czegos brakuje. Tu było juz odpowiednio słone i smakowite, więc w zasadzie nie przyprawiałam.
Dania jednogarnkowe, to jednak jest komfort. Może nie są czasem zbyt wyszukane, ale pozwalają na zdrowe żywienie w dość szybki sposób, a w obecnych czasach, to bardzo cenne:-)
Poniżej moje małe "dzieło":
Smaki tak się połączyły, że finalnie trzeba było nic cudować specjalnie. Czasem jest tak, że brakuje nam "tego czegoś", ale tu według mnie było ok. Dosypałam tylko troszkę pieprzu (miałam tylko ziołowy), żeby było lekko
ostrzejsze. Ja zrobiłam potrawkę, bez zagęszczania sosu, ale jeśli ktoś
koniecznie chce mieć mięsko skąpane w bardziej gęstym sosie, to można
użyc nieco mąki pszennej(razowej)/żytniej lub ziemniaczanej dla nieco innego efektu. Myślę, że na takiej bazie mięsno-warzywno-pieczarkowej, z większą ilością wody i odrobiną śmietany, może wyjść fajna zupa pieczarkowa:-)
Jak to zwykle bywa, powstała mieszanka z tego, co w domu czeka na wykorzystanie, ale udana :-) Mięso szybko zrobiło się miękkie, więc przygotowanie potrawy, zajęło mi max. 45 minut. Potrawa szybka i smaczna - czyli tradycyjnie u mnie:-) Polecam zatem kombinować i nie iść zupełnie na łatwiznę, gdy mamy trochę mniej czasu. Ciekawe posiłki potrafią zmobilizować do zdrowego odżywiania. Wrogiem jest bowiem nuda w kuchni :-)
Mysza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz