Dziś znów jedzeniowo i szybka sałatka do pracy. Przygotowałam całkiem ciekawą mieszankę do pracy i postanowiłam się nią podzielić. Co prawda, nie każdy lubi seler naciowy, jednakże użyłam tylko liści, które tak intensywne w smaku, jak te grube łodygi nie są. Zreszta, tyle teraz sałat, zielonych mieszanek, że można wybrać coś innego i będzie także na pewno smaczne:-) W każdym razie, obecnie dostępna jest chyba młoda wersja selera naciowego(mam nadzieję, że nie chińska), gdyż ma ciemniejszy kolor, cieńsze łodygi i dużo więcej liści.
A zatem, poniżej moje dzisiejsze II i III śniadanie do pracy. Do tego było jeszcze pieczywo oraz porcja bobu i malin:-) Niezła mieszanka, jak sobie teraz pomyślę...;P
SKŁADNIKI:
- pierś z kurczaka (może być duszona, grillowana, pieczona, smażona, gotowana)
- papryka czerwona
- papryka zielona
- ogórek małosolny
- oliwki (moje były zielone z papryką)
- seler naciowy (liściaste jego części)
- orzechy nerkowca
- oliwa z oliwek
Oczywiście, można użyć tylko części składników, wzbogacić o zioła,
kiełki. Wszystko tak, by nam smakowało.Nie lecę nigdy po jakieś
dodatkowe składniki do sklepu, nie cuduje za dużo, a to dlatego, że
prawie codziennie biorę jakąś sałatkę do pracy, więc różnorodność i tak
jest duża. Mimo iż robię masę sałatek z tego, co posiadam akurat w domu,
takiej mieszanki chyba nie kojarzę. W każdym razie, wyszła naprawdę
lekka i smaczna, a o to nam chodzi. Zachęcam zatem do samodzielnego
przygotowywania takich śniadań ...to wyjdzie nam tylko na zdrowie:-)
Smacznego :-)
Mysza

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz