SKŁADNIKI:
- Wołowina - ok 3/4 kg (chyba kark, ew. zrazówka - niestety nie pamiętam, co kupiłam :-P)
- Cebula - 2 małe szt.
- Podgrzybki - ok 0,5 kg mrożonych grzybóww
- Marynata: Oliwa z oliwek z bazylią Podlaska przyprawa do mięs pieczonych i sosów, Podlaska przyprawa do mięsa wieprzowego, papryka ostra w cząstkach (rosyjska z targów:-P), włoski krem balsamiczny z czosnkiem i ziołami, cytryna, ocet.
- Marynuję wołowinę.Wlewam do miseczki kilka łyżek oliwy, dodaje przyprawy i mieszam. Następnie wrzucam pokrojone w cienkie plastry mięso i "nacieram" je marynatą. Odstawiam na 3 h do lodówki - może być krócej/dłużej. Ja akurat wzięłam się za gotowanie, kiedy miałam na to czas.
- Zamarynowane mięso wrzucam na rozgrzaną patelnie i obsmażam z dwóch stron.
- Przerzucam mięsko do garnka, dorzucam cebulę pokrojoną w kostkę oraz pokrojone grzyby. Podlewam trochę wodą i duszę, duszę, duszę....Jeśli uważam, że czegoś brakuje, doprawiam do smaku.
Czytając w międzyczasie opinie, jak to wychodzą ludziom podeszwy i inne takie, czekałam wyjątkowo niecierpliwie na efekt mojej pracy...;P - Mięso duszę/gotuję ponad 2h. Przynajmniej tak było tym razem. Myślę, że to kwestia mięsa i trzeba sprawdzać jego stan. Jeśli wołowina będzie stara, prawdopodobnie gotowanie może nam zając o wiele dłużej. Grzyby puszczają w międzyczasie trochę wodę i mięso później w zasadzie gotuje się w owym sosie. Niestety, zapomniałam zrobić zdjęcia sosu w garnuszku po ugotowaniu, ale na szczęście na talerzu coś tam widać.:-)
Poniżej efekt i dwa obiady, które jedliśmy dzień po dniu. Sos 2-go dnia zrobił się jeszcze ciemniejszy, a jego smak pełniejszy, więc czasem warto poczekać...Sosu nie trzeba niczym zagęszczać, ja nawet go nie przyprawiałam dodatkowo podczas gotowania i całość była naprawdę pyszna. Marynata i grzyb załatwiły wszystko!
Przekonała mnie ta wołowinka i już widzę, że będę gotowała ją dużo częściej. W końcu to bardzo zdrowe mięso, więc czasem można poświęcić troszkę więcej czasu na przygotowanie fajnego obiadu. Nie musi być to koniecznie polski obiad, jaki widnieje powyżej, bowiem mam wrażenie, że w jakimkolwiek zestawieniu, wołowina zaprezentuje się znakomicie.
Smacznego zatem i do następnego :-)Mysza
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz