czwartek, 18 kwietnia 2013

Power Fit - walczymy ze sobą!

Wczoraj mój trening Power Fit wyglądał nieco inaczej, więc postanowiłam o nim w skrócie opowiedzieć. Mianowicie, zamiast klasycznej potrójnej obwodówki, wczoraj były serie 4 ćwiczeń na czas. Serie podzielone były na 4 etapy (ale bez żadnych przerw), żebyśmy od razu nie musieli robić po 100 powtórzeń danego ćwiczenia. Wykonywaliśmy przysiady, wyciskanie, martwy ciąg i pompki w czterech seriach przy zmniejszającej liczbie się powtórzeń. Domyślam się, że jest to jakiś zestaw dla początkujących, ale od czegoś trzeba zacząć:-)


aikidochoszczowka.pl

Po krótkiej rozgrzewce składającej się z pajaców, burpees, sprintów i innych podskoków, mających nas podkręcić, przeszliśmy do zasadniczej części treningu. Może można krócej, ale chciałam dobrze zobrazować trening, dlatego rozpisałam wszystko po kolei.

CAŁA SERIA BEZ PRZERW:

40 x przysiad ze sztangą w górze (szeroki rozstaw ramion)
40 x wyciskanie z klatki (na stojąco)
40 x martwy ciąg
40 x pompki
30 x przysiad ze sztangą w górze (szeroki rozstaw ramion)
30 x wyciskanie z klatki (na stojąco)
30 x martwy ciąg
30 x pompki
20 x przysiad ze sztangą w górze (szeroki rozstaw ramion)
20 x wyciskanie z klatki (na stojąco)
20 x martwy ciąg
20 x pompki
10 x  przysiad ze sztangą w górze (szeroki rozstaw ramion)
10 x  wyciskanie z klatki (na stojąco)
10 x  martwy ciąg
10 x  pompki

steelcitycrossfit.com

Jak widać, w efekcie wykonujemy po 100 powtórzeń każdego z ćwiczeń, czyli brzmi całkiem konkretnie. Czas przeznaczony na całą serię, to 25 minut. Obciążenia też są nieco większe niż np. na zajęciach ze sztangami, ale też tych serii nie ma aż tak dużo, jak tam. Pierwsza dziewczyna z obciążeniem 2 x 5 kg zrobiła w ok. 10 minut (instruktorka ze sztangi:-)) Mi zajęło to aż 11:30. Ostatnie osoby kończyły trochę przed 25, zwykle faceci, którzy włożyli na sztangi 2 x 10 kg lub 2 x 7,5 kg.

Podobno, jeśli skończyło się w połowie czasu, to obciążenie było za małe i następnym razem należy je zwiększyć. Ja zrobiłam dość szybko z tym 2 x 5 kg, ale powiem szczerze, że przy wyciskaniu miałam największy kłopot. Na sztandze zwykle robię wyciskanie, inne ćwiczenia na barki z 2 x 2,5 kg i przy długich seriach, dotrwanie do końca jest da mnie wyczynem. Jeśli chodzi o przysiady, czy martwy, to mogę brać tak 2 x 7,5, czasem 2 x 5 i jestem w stanie tę zabójczą ilość powtórzeń wykonać. Chyba najlepiej idą mi wszelakie przysiady:-)

Na koniec zajęć robiliśmy jeszcze przegląd techniki, więc następnym razem już wszyscy powinniśmy pięknie śmigać. Jedyne, co było nieciekawe w tym treningu to fakt, że osoby, które skończyły wcześniej, musiały czekać bezczynnie na resztę. Uważam , że trener powinien to inaczej zorganizować, chyba, że jego metodą będzie po prostu dokładanie obciążenia, żebym nie mogła tego tak szybko wykonać:-P

W każdym razie, ja jestem coraz bardziej zadowolona, że uczęszczam na te zajęcia i mam nadzieję, że będę miała tę możliwość jeszcze długo:-)

Polecam wszystkim zapaleńcom!
Mysza

2 komentarze:

  1. Mówisz, że to zestaw dla początlujących a ja obawiam się, że nawet z tym bym sobie nie poradziła. Muszę popracować nad kondycją :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie mówię, że to jest łatwe, tylko domyślam się, ze crossfitowo, to zestaw dla początkujących. Sama dopiero przyzwyczajam się do tego rodzaju treningów. Pomocne wydają się być zajęcia ze sztangą, bo przyzwyczaiły mnie jednak już do jakiegoś obciążenia. Jednakże i tak, każdy z tych nowych treningów jest dla mnie wyzwaniem. Polecam zacząć jak najszybciej, to i efekty będzie widać już niedługo:-)Tym bardziej, że wiosna już nam sprzyja!

      Usuń

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...