poniedziałek, 4 lutego 2013

Tonik do skóry problemowej

Zaczęłam stosować swój tonik z glukonolaktonem dwa tygodnie temu, więc nie mogę się do końca wiarygodnie wypowiedzieć na temat jego działania. Podejrzewam, że będę chciała mówić o efektach za ok. 2 miesiące. Widzę, że tonik na moja skórę ma dobry wpływ, nic mi nie wyskakuje, skóra robi się miękka i nawilżona. Wydaje się też być gładsza. Nie chciałabym jednak chwalić czegoś  co używam tak krótko, wiec wstrzymam się z achami i ochami do odpowiedniego momentu. Czasami początkowe zachwyty, wcale nie generują powalających efektów...;P Jeśli chcecie poczytać o samym glukonolaktonie odsyłam Was TUTAJ.
 
Moje cudeńko:-)
Jednakże w związku z tym, że koleżanka w pracy poprosiła mnie, żebym zrobiła coś dla dla jej 23-letniej córki, pomyślałam właśnie o tym, stosunkowo delikatnym, specyfiku. Ma ona dużo mniejsze problemy z cerą niż ja miałam pierwotnie, jednak ja toniku zaczęłam używać już w fazie pewnej poprawy, więc wydaje się być akurat dla jej średnio-problematycznej cery. Z ogólnego opisu wiem, że są to niewielkie zmiany skórne, zawsze w tym samym miejscu i dodatkowo niedostateczne nawilżenie cery. Postanowiłam przygotować jej podobny tonik do mojego.Koleżanka uznała, że także chciałaby także przy okazji przetestować, zatem postanowiłam zrobić dziewczynom ilość 50 ml. Wyszło mi troszkę więcej(ok 56ml), jednak myślę, że we dwie powinny zużyć w ciągu miesiąca. W końcu, przechowywany w lodówce, tonik może właśnie przetrwać jedynie 4 tygodnie.

Pomysł zaczerpnięty ze strony mazidła.com, lekko zmodyfikowany. W moim własnym toniku nie ma witaminy B3, ale to dlatego, że mam ją w toniku na porannym i w kremie na dzień. Dziewczyny nie używają kosmetyków z tym składnikiem, więc pomyślałam, że dołożę im dodatkowo...jest dość uniwersalny i może dodatkowo posłużyć

SKŁADNIKI:

Moje składniki zostały zakupione na stronach: zrobsobiekrem, mazidła i naturalis. Dosłownie kilka składników, a akurat z różnych sklepów miałam zapasy:-) Tak naprawdę, to należy je tylko wymieszać i produkt jest gotowy. Ja zaczynam od wody/hydrolatu i dosypuję kolejno wszystkie półprodukty.

Oto wszystkie składniki(brakło mi hydrolatu, więc dodałam wody destylowanej)

DZIAŁANIE:

Tonik z glukonolaktonem, wzmocniony dodatkowo o witaminę B3 ma dość wszechstronne działanie. Działa antyoksydacyjnie, wygładza skórę, poprawia jej nawilżenie i jędrność. Redukuje też niewielkie zmarszczki(raczej powierzchowne) i przebarwienia. Pomaga w leczeniu trądziku, zmniejsza pory, a przy okazji łagodzi podrażnienia i przyspiesza gojenie.

W każdym razie to wszystko powinien robić, kiedy analizujemy jego skład. Efekty, jak zwykle, poznajemy dopiero na żywych organizmach. Na pewno opowiem o swoich i o efektach koleżanki.Sama jestem ciekawa, czy będzie zadowolona. W sumie, pierwszy raz coś tworzę nie na własne potrzeby. Inaczej podrzucić komuś jakąś glinkę, czy polecić peeling kawowy, a inaczej ukręcić coś samemu i brać za to odpowiedzialność.

Lubie takie przepisy, kiedy to wystarczy tylko wszystko odmierzyć wymieszać i gotowe. Motywują one do robienia kosmetyków samodzielnie. W końcu nie każdy ma nadmiar czasu na takie sprawy.

Do odmierzania używałam głównie wagi jubilerskiej(na eBay za ok. 16 zł) oraz strzykawki 10 ml do wody różanej/destylowanej. Przed zakupieniem wagi, często używałam łyżeczek miarowych - 1 / 2ml, 2,5 / 5ml. Mam obecnie pewien problem z naczyniami, gdyż zbiłam niedawno zlewkę i cylinder miarowy(jak zwykle, wszystko za szybko!), więc wszystko od razu wlewałam/ wsypywałam do buteleczki. 

Wszystkie użyte "narzędzia"
Ja swojego toniku używam codziennie wieczorem, choć na stronie jest napisane, aby toniku z 10% glukonolatktonu używać o drugi dzień. Nic mi się nie dzieje, wiec myślę, że spokojnie raz dziennie można używać. Jeżeli użyjecie dwa wieczory z rzędu i skóra będzie mocniej podrażniona, oznacza to, że jednak ta rada jest przeznaczona dla Was.

Istnieje także kilka PRZECIWSKAZAŃ do używania owego toniku. Nie należy używać go na skórę z widocznymi uszkodzeniami, zranieniami otarciami oraz na skórę z opryszczką. Podczas stosowania nie wolno także się opalać(naturalnie, czy sztucznie), należy unikać kontaktu substancji ze spojówkami. Pamiętajmy po prostu, że jest to kwas i od razu rady wejdą nam bardziej w pamięć. Zgodnie ze wskazówką z mazideł, nie używam też rano serum z witaminą C, celem uniknięcia dodatkowych podrażnień. Dla toniku z glukonolaktonem, na mazidła.com, zaleca się stosowanie maksymalnie 6 miesięcy bez przerwy. Myślę, że moje niewielkie modyfikacje dużo nie zmieniają i także przyjęłabym taka zasadę. Ciekawa jednak jestem, czy jego efektywność spada po czasie, tak jak np. kwasu migdałowego, który celowo odstawiłam i z tego powodu przeszłam na pielęgnację opisywanym tonikiem.

Ja na razie jestem pełna optymizmu w kwestii tego kosmetyku. Czekam także niecierpliwie, na opinie od nowych użytkowniczek, którym to tonik dziś przekazałam.

A może komuś jeszcze przyda się mój post...Jeśli chcecie spróbować, to powodzenia!

Pozdrawiam ciepło:-)
Mysza

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...